Witam, uczę się w 1 klasie technikum informatycznego, niestety nie idzie mi z matematyką i wydaje mi sie ze bede miał poprawke, chociaż staram się cały czas chciałbym się dowiedzieć już teraz jak wygląda poprawka, orientuje sie ktoś w tych sprawach? Czy będzie mnie egzaminować moja nauczycielka z matematyki czy ktoś zupełnie obcy?
U mnie w klasie poprawke z matematyki na dzień dzisiejszy może mieć 19 osób z klasy (28 osób liczy klasa), czy u Was też są takie ilości?
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-05-21, 19:43
Ale poprawkę w sensie komis w sierpniu? Z tego, co wiem, to na takich egzaminach przebywa dwóch nauczycieli uczących danego przedmiotu (w tym jeden, który uczy Ciebie) + dyrekcja (bodajże główny dyrektor).
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Czy będzie mnie egzaminować moja nauczycielka z matematyki czy ktoś zupełnie obcy?
Zgodnie z zasadami, to w komisji siedzi nauczyciel uczący oraz nauczyciel obcy. Ale jeśli boisz się, że Twój nauczyciel może Ciebie usadzić, to możesz złożyć pismo do dyrekcji by było dwóch nieuczących Ciebie nauczycieli.
A jak się odbywa ?
Egzamin pisemny + ustny z całego roku.
btw. nie zapomnij żądać od nauczyciele spisu co musisz umieć na egzamin. To się należy uczniowi jak psu kiełbasa.
U mnie w klasie poprawke z matematyki na dzień dzisiejszy może mieć 19 osób z klasy (28 osób liczy klasa), czy u Was też są takie ilości?
matko boska to aż przerażenie bierze jak sie to czyta... pamiętajcie że macie maturę z matematyki do zdania....
A poprawka to nauczyciel uczący, drugi nauczyciel danego przedmiotu i dyrekcja szkoły... z tym że lepiej do poprawki nie dopuszczacz bo wtedy nie ma zbyt łatwo...
_________________ Twój uśmiech...to już nie wróci...
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-05-23, 12:37
Mizantrop napisał/a:
btw. nie zapomnij żądać od nauczyciele spisu co musisz umieć na egzamin. To się należy uczniowi jak psu kiełbasa.
Jak dla mnie bezsens, bo jeżeli się zdaje komisa, to chyba logiczne, że z całego roku, z całego materiału, który był przerobiony, po co tu spis? Wystarczy przejrzeć podręcznik, zeszyt, nauczyć się i ok. Roli spisu tu nie rozumiem.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Jak dla mnie bezsens, bo jeżeli się zdaje komisa, to chyba logiczne, że z całego roku, z całego materiału, który był przerobiony, po co tu spis? Wystarczy przejrzeć podręcznik, zeszyt, nauczyć się i ok. Roli spisu tu nie rozumiem.
Bezsensu to się w wodzie stoi.
A jeśli ktoś nie ma notatek wszystkich ? bądź podręcznika ?
A tak mając spis tematów, zakres materiału może się nauczyć.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-05-23, 12:48
Darcia napisał/a:
Roli spisu tu nie rozumiem.
Kiedy ja widziałam taki spis to konkretnie zawierał co trzeba umieć na 2, 3, 4, 5. Przecież na komisyjnym nie uzyskuje się tylko 2;d.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
W tamtym roku udzielałem przez wakacje jednemu delikwentowi korepetycji z fizyki.
Zamiast świadectwa otrzymał On na dwóch kartkach A4 zagadnienia z których musiał się przygotować na sierpniowy egzamin. Materiał oczywiście obejmował cały rok, choć w tym przypadku nauczyciel okazał się wyrozumiały i pominął jeden dział z którego "mój pasierb" otrzymał w przekroju całego roku pozytywną ocenę.
Z jego relacji wynikało, że w skład komisji wchodzą nauczyciel prowadzący z Tobą dany przedmiot, drugi nauczyciel uczący w szkolę tego przedmiotu oraz ktoś z szanownej dyrekcji.
Nie wiem jak długo taki egzamin trwa, bo nigdy nie pisałem. Po napisaniu wyczerpującej pracy wychodzisz na korytarz i czekasz aż szanowne grono Cię po prosi do sali w której pisałeś w celu omówienia całego egzaminu. Po proszą Cię o zrobienie jednego kontrolnego zadania aby sprawdzić wiarygodność Twojej pracy. Kiedy skończy się przesłuchanie wychodzisz na zewnątrz sali i czekasz na wyniki.
motyl napisał/a:
Kiedy ja widziałam taki spis to konkretnie zawierał co trzeba umieć na 2, 3, 4, 5. Przecież na komisyjnym nie uzyskuje się tylko 2;d.
Mylisz się. Komisyjny egzamin jest ułożony tylko i wyłącznie na ocenę dopuszczającą.
Koleżanka najprawdopodobniej pomyliła egzamin sierpniowy z egzaminem czerwcowym tzw. NKL. Tutaj uczeń może uzyskać ocenę 1-6 .Czerwcowy jest to egzamin dla "wagarowiczów" dla których uzyskanie 50% frekwencji jest progiem nieosiągalnym.
_________________ Śląsk to nie tylko miejsce - a przede wszystkim klimat,symbole i ogromna historia tworzona przez ludzi.
Spis jest moi drodzy po to, żeby nie było wymówek "ja tego nie przerabiałem", bo każda klasa idzie z materiałem troszku inaczej... U mnie szykuje się J. polski w Sierpniu... Trzymajcie kciuki!:)
_________________ Tam gdzie kończy się logika, zaczynają się kobiety...
Dźwięk jest jak tworzywo... Daje się obrabiać, ale tylko w rękach zawodowca zmienia się w dzieło sztuki...
Zgodnie z zasadami, to w komisji siedzi nauczyciel uczący oraz nauczyciel obcy. Ale jeśli boisz się, że Twój nauczyciel może Ciebie usadzić, to możesz złożyć pismo do dyrekcji by było dwóch nieuczących Ciebie nauczycieli.
A jak się odbywa ?
Egzamin pisemny + ustny z całego roku.
btw. nie zapomnij żądać od nauczyciele spisu co musisz umieć na egzamin. To się należy uczniowi jak psu kiełbasa.
Czy jestes pewien tego co tu napisales? Bo to strrrasznie wazne!
_________________ Zagladnijcie na moja strone, to zobaczycie, jakie sajty sa na tym forum, w podobno wolnym kraju sekowane. Oficjalny powod - reklama!
Prawda jest taka że najlepiej od poczatku uczyć sie pilnie matmy, bo jesli komuś marnie idzie to potem na komisie pewnie pojdzie tak samo, a bez maty już nie ma co marzyć o maturze nawet... nie mowiąc o skończeniu szkoły wogóle...
_________________ Twój uśmiech...to już nie wróci...
BlueScreen ja już skończyłam technikum informatyczne :) ale też miałam poprawkę z matmy jak szłam do 4 klasy, zawsze na koniec i na półrocze miałam 2 z matmy ;/ jak połowa mojej klasy ale zdaliśmy wszyscy i świadectwa końcowe otrzymaliśmy ostatnoi pisałam egzaminy zawodowe...porażka :(
btw. nie przejmuj się, będzie dobrze, jak ja miałam poprawkę to uczyłam się 3x w tygodniu po 3,4 godziny i nawet nauczycielka od matmy mnie pochwaliła
_________________ Nieszczęścia chodzą parami, a szczęście nie chodzi wogóle!
Czy jestes pewien tego co tu napisales? Bo to strrrasznie wazne!
Nie, wiesz to co piszę, piszę ot tak i w ogóle nie jestem pewien tego....
No daj spokoj nie obrazaj sie! Nie chcialam Cie urazic, wiesz ludzie pisza rozne rzeczy, komus sie moze wydawac bo w jego szkole tak bylo i nie wiadomo czy to jest regula. Jesli Cie obrazilam to przepraszam.
Ja tak samo mam poprawkę z matmy, ale jestem w drugiem klasie gimnazjum ;\ (nie piszcie mi, ze jestem idiota, ze w tej klasie dostawać jedynkę na koniec z matmy, bo ja to wiem.) z tego co mi mówiła moja nauczycielka matematyki to w komisji będzie nauczyciel, który uczy Cie danego przedmiotu, inny nauczyciel przedmiotu pracujący w Twojej szkole i dyrekcja. Najpierw będzie egzamin pisemny, następnie usty i potem czekasz na wyniki. Materiały na ocenę dopuszczającą się na 101% Ci przydadzą, bo na poprawce nie będzie wymówek, że to nie było przez Ciebie przerabiane.
Tyle z mojej strony, mam nadzieję, że pomogłem chociaż w pewnym stopniu. Trzymaj się i powodzenia na poprawce. ; )
_________________ Przepraszam Was za literówki. ; *
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum