Nie bardzo się da. Osobę która stosuje przemoc fizyczną można wysłać na ewentualne leczenie do psychologa ale najlepiej skutkuje olewanie takowej osoby.
Mój kochany tatuś w delikatnym stopniu stosuje przemoc psychiczną nad moją mamą.
Wszystko się kończy tak że mama go olewa.
Trudno opisać sytuacje w moim domu ale tak jestem światkiem i nawet ofiarą przemocy psychicznej. Trzeba po prostu nauczyć odpowiedniego podejścia do takiej osoby.
Do mnie tez kiedys rodzice mowili"jestes słaba nic nie osiagnełas do tej pory w zyciu"
Takie zdania bolą i chyba nie powinnno sobie na nie pozwalac.W 3 klasie jeden chłopak mnie przezywał a ja nic nie zrobilam z tym.Bałąm sie go a yto tylko podsycało jego przemoc.
Do mnie tez kiedys rodzice mowili"jestes słaba nic nie osiagnełas do tej pory w zyciu"
Takie zdania bolą i chyba nie powinnno sobie na nie pozwalac.W 3 klasie jeden chłopak mnie przezywał a ja nic nie zrobilam z tym.Bałąm sie go a yto tylko podsycało jego przemoc.
Eeeee to chyba nie jest przemoc psychiczna. Takie gadki rodziców to zwykła mobilizacja do pracy (przynajmniej oni tak myślą).
Co do kolegów to tego nawet nie wliczam. Teraz już może mnie nie wyzywają ale jeszcze dwa lata temu to było kilku o wiele silniejszych którzy lubili mi dopiec.
Pojechałem im jednak kilka razy i nic mi nie zrobili.
Widziałam, czy byłam pewnie tak.
Uważam ,że każda osoba może powiedzieć ,że doświadczyła przemocy psychicznej tak..pewnie każdemu z nas ktoś kiedyś powiedział ,że do niczego nie dojdzie, że jest beznadziejny.
Słowa ,które szkodzą,które pozbawiają nas pewności siebie, ale przemoc psychiczna może równać się z dużym manipulowaniem , wyobraźcie sobie przyjaciela ,który przykładowo tnie się ,aby coś na nas wymusić ,przyjaciółkę ,która powtarza nam ,że chce się zabić tak moim zdaniem to jest największa przemoc psychiczna.
Jak sobie z tym radzić , pewnie połowa osób napisze "spokojnie porozmawiać z taką osobą , opowiedzieć jej o swoich uczuciach i takie tam."
Moją radę będzie zobojętnienie.
Odcięcie się lub skierowania się do kogoś po pomoc.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
prawda jest taka,ze jesli napastnik zobaczy ze nas to rusza ze sie boimy i rusza nas to .To tylko zmobilizuje go do dalszych czynów tego typu.Przemoc karmi sie strachem a boi sie siły charakteru.
szkoda mi takich ludzi jak musza byc zakompleksieni i biedni ze innych ponizają
Czy byłem nie wiem, jakoś tego nie zauważyłem ofiarą też nie byłem.
Jedyny sposób by sobie z tym radzić to pokazać tej osobie, że spływa to po Tobie jak po kaczce.
Olać go i mieć go w dup...nosie.
Przemoc psychiczna w pewnym sensie jest gorsza niż fizyczna, rany zostają na o wiele dłużej, fakt po przemocy fizycznej też "osiada" psychika, ale nie sądzę by tak bardzo jak przy samej przemocy psychicznej.
Jeśli sie nie mylę przemoc psychiczna zazwyczaj idzie w parze z fizyczną. Takie zestawienie jest chyba najgorsze... bo np. co innego same groźby (psych) a spełnienie tych gróźb (fiz). Wtedy jesteśmy pewni że "ta" osoba nie rzuca słów na wiatr (czysto teoretycznie)
Kometa napisał/a:
pewnie każdemu z nas ktoś kiedyś powiedział ,że do niczego nie dojdzie, że jest beznadziejny.
wyjątkowo łagodna przemoc. Jeśli ktoś ma silniejszy charakter to sie nie przejmie.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
Moim zdaniem na przemoc psychiczną nie ma za dużo rad. Była, jest i pewnie będzie. Znam takie osoby które padły ofiarą przemocy psychicznej. Zwykle zamykali się w sobie , nie chcieli mieć z nikim kontaktu, bali się innych ludzi. Takie osoby powinny rozmawiać z psychologiem lub rodzicami . Z kimś do kogo mają zaufanie.
_________________ ` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
często świat dokonuje na nas tzw. gwałtu psychicznego, na naszej osobowości.. by przysposobić nas do tego czego on chce, potrzebuje, oczekuje. W takich sytuacjach trudno jest być sobą, bo to oznacza nieustanną walkę i obronę przed taka przemocą. Trudno jest walczyć z wiatrakami, gdy wszyscy są przeciw tobie.
Gwałt psychiczny często pochodzi od ludzi, którzy sami nie są spełnieni, albo po prostu z zazdrości lub braku akceptacji w stosunku do innych ludzi..
Na pewno każdy z nas, albo chociażby większość doznała kiedys przemocy psychicznej.. trzeba sie jej przeciwstawiać, bo inaczej takie osoby (nie licząc tych potrafiących poradzić sobie z takimi sytuacjami) będą siedziały w domu, zastanawiały nad tym dlaczego ten świat jest taki zły i płakały w poduszke..
Imię: Patrycja
Wiek: 20 Dołączyła: 17 Mar 2009 Skąd: z nibylandii
Wysłany: 2009-03-20, 22:41
Przemoc psychiczna to chyba jeden z najgorszych gatunków przemocy...
Wyniszczają człowieka od wewnątrz i nie jednokrotnie prowadzi do samobójstwa przez osobę atakowaną.
Wiem coś na ten temat bo sama byłam jej ofiarą i uwieżcie mi, że to nie były nic nieznaczące teksty typu: "jesteś beznadziejna" itp itd...
margola napisał/a:
Jeśli sie nie mylę przemoc psychiczna zazwyczaj idzie w parze z fizyczną. Takie zestawienie jest chyba najgorsze...
Jeszcze gorzej gdy jest Ci to ktoś bardzo bliski.........
Trudno być silnym i się przeciwwstawiać, jeśli taka przemoc dzieje się w rodzinie. Zdarzają się przypadki, gdy dziecko jest poniżane i upokarzane przez rodziców. Albo mąż manipuluje żoną i ją szantażuje. Mnóstwo się słyszy o takich toksycznych relacjach. Nie dość, że same w sobie są złe, to jeszcze trudno niekiedy o czyjeś wsparcie. Nie da się być silnym, jeśli jako dziecko cały czas się słyszy, że jest się beznadziejnym, że nic się nie potrafi, że jest się udręką. Jak takie dziecko ma się uchronić i to olać? Jeśli rodzice są dla niego największym autorytetem?
Trochę inaczej wygląda sprawa, kiedy żona jest uzależniona od męża. Czy wyłącznie materialnie, ale także psychicznie. Nie musi mężczyzna od razu bić kobiety, by zadać jej cierpienie. Czasem wystarczy samo złe traktowanie. A nie da się też przestać kochać w jeden dzień. A gdy w takim chorym związku są jeszcze dzieci, to jest jeszcze ciężej. Bo kobiety, które nie zarabiają same pieniędzy, pozostają z mężem, by mieć pieniądze na utrzymanie dzieci. Poza tym przesąd, że dziecko musi mieć ojca, niezależnie jaki jest. Czasem włączają się teściowie, którzy dodatkowo poniżają kobietę. A jej rodzice mają zamknięte oczy. Utwierdzają w przekonaniu, że kobieta ma cierpieć, być z mężem i dziećmi. To jest chore. Dla mnie to jest chore.
Ale jak tutaj być twardym i silnym? Jak zignorować taką sytuację? Gdy człowiek jest głęboko przywiązany emocjonalnie do swego prześladowcy? W znacznym stopniu od niego uzależnionym?
Oczywiście, że można z tego wyjść, znaleźć pomoc. Ale to trudne. Nie wystarczy zignorować problemu, bo oznaczałoby to przyzwolenie na maltretowanie. Naturalnym jest, gdy zostanie przekroczony próg wytrzymałości człowiek, popada on w totalną apatię. Ale nie należy do tego dopuścić, bo wtedy taka osoba już nie będzie miała szans na normalność, jeśli ktoś jej z tego nie wyrwie.
Trzeba rozmawiać o przemocy. Uświadamiać ludziom. Pomagać innym. Nie można się godzić na coś takiego.
A tak poza tym, to agresor wybiera słabą osobę, ponieważ wie, że z silną nic nie zdziała. Więc ma co to tutaj mówić o sile psychiki, bo to lekki nonsens.
_________________ Obie rzeczy - zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz - są w tobie.
Dokładnie jesli ktos am silna psychike da rade.Ja w 3 klasie gimnazjum byłam szykanowana przez pewnego chłopaka,.Za kazdym razem jak mnie widział mnie przezywał przy kolegach.Ja nic z tym nie zrobiłąm.Doszłam do wniosku ze zasługuje na takie traktowanie i ,ze ma racje!Xpłakałam godzinami,to było straszne
Zaczełam sie bac ludzi ..jest juz lepiej ale brak mi pewnosci siebie i nie ufam chłopakom
Dlatego juz nigdy nie pozwole ani siebie ani kogo innego tak traktowac nikt nie moze
truskawka17.18, ja miałam to samo w pierwszej gim. tylko, że sprzymierzyły się przeciw mnie wszystkie dziewczyny Nie dawałam sobie w kaszę dmuchać, oj nie, też chętnie im odpowiadałam ty samym. Ale jedna na dwadzieścia.. musiałam schować broń i znaleźć jakiś kompromis. W końcu doszłyśmy do porozumienia i chodzenie do szkoły nie jest już taką męczarnią . Tobie też się wszystko ułoży, tylko trzeba czasu. Tak naprawdę gimnazjum to najgorszy wiek i nic tylko czekać aż minie.
_________________ Niech nikt nie mówi jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
Nigdy nie dyskutuj z idiotami, bo ściągną Cię do swojego poziomu i pobiją doświadczeniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum