Problemem trudno to nazwać. Chce się dowiedzieć tylko kto tak naprawdę ma racje. Mam nadzieję, że w ocenie tej sytuacji będziecie szczerzy.
Od jakiegoś roku przyjaźnie się z Martą. Wszystko było ok, wspólne wypady, ferie i plany na wakacje. Nagle zaczęło się coś psuć. Marta [ we wrześniu skończy 15 lat] zbyt intensywnie zaczęła 'korzystać z życia'. Chłopaków zmienia jak skarpetki. Każdy według jej jest super wychowany. W mojej ocenie niestety wcale tacy nie są. Jednym słowem wpadła w złe towarzystwo. Przebywa z chłopakami, którzy są od niej 4-5 starsi. Ostatnio zrobiła sobie nawet tatuaż na pośladku, co moim zdaniem jest nieodpowiedzialne. Około 2 tyg. temu był u mnie kolega, w którym niegdyś się podkochiwałam. Dostałam nawet jego zdjęcie do portfela. Było miło, ale nic poza tym. Gdy przyszła na następny dzień do mnie Marta akurat byłam sama w domu i dzwoniła do mnie mama, a Marta podczas tej rozmowy wzięła moją komórkę i.. napisała sms`a do tego kolegi. On odpisał, że dziś nie. Co napisała się nie dowiedziałam, bo wykasowała wysłaną wiadomość i nie chciała mi powiedzieć. Zawiodłam się na niej. Straciłam zaufanie. On twierdzi, że nic nie zrobiła, że chciała mi pomóc. Rozmawiałam potem z tym kolegą i zapytałam co ona mu napisała, bo wiedział o zaistniałej sytuacji, to powiedział, że lepiej żeby nie wiedziała.
Marta twierdzi, że chciała mi pomóc, że nic złego nie zrobiła i że to ja jestem dziwna i mam o wszystkim zapomnieć.
Kto ma racje? Marta czy ja? Jak Wy oceniacie tą sytuację?
_________________ Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata.
może tylko wydaje Ci się, że to była przyjaźń. 15 lat to nie jest nie wiadomo jaka dojrzałość. to okres, kiedy dopiero poznaje się pomału (albo i czasem nieco szybciej) dorosły świat. może Marcie po prostu spodobało się to i wkręciła się, nie wiadomo kiedy.
iskierka napisał/a:
zbyt intensywnie zaczęła 'korzystać z życia'
iskierka napisał/a:
spólne wypady, ferie i plany na wakacje
w wieku 15 lat to trochę bardzo samodzielne.
jeśli nie pasuje Ci jej zachowanie, to po prostu rozluźnij nieco Wasze kontakty.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
iskierka napisał/a:
spólne wypady, ferie i plany na wakacje
w wieku 15 lat to trochę bardzo samodzielne.
chodziło mi tu o np. wypad do jej babci w góry na tydzień i plany na wakacje u mojego taty za granicą. to nie jakiś 'samopas', bo jesteśmy pod opieką rodziny.
_________________ Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata.
Miałam to samo. Moja kumpela była rok młodsza. Ona nadal mnie "kocha :*:*:*" a ja do dziś nie miałam jej odwagi powiedzieć że "żal" i "lol" to nie są słowa które mam chęć słyszeć codziennie na "gie gie" ani że nie miałam ochoty słuchać jej opowieści o "chłopcuu z ktÓrym byłaa Dwaa tygodniee, aale Goo niee kOchałaa wgl :(* Ii zerwałaa ". Kiedyś byłyśmy bliskie, kiedy zaczęły wychodzić różnice powiedziałam sobie, że ja pier**lę taką przyjaźń bo taka osoba jak ona nie będzie mnie wspierać dodatkowo jest nadpobudliwa (krejzi) na dodatek się wstydzę z nią pokazywać. A jakby mi się ona do telefonu dobrała to bym jej powiedziała co o tym myślę, i won. To byłby jednak impuls na moją korzyść. A teraz hmm muszę dyskretnie zacząć myśleć nad pozbyciem się tej ostatniej różowości ciążącej mi w mózgowiu.
Myślę że Twój problem jest podobny i ja na początek proponowałabym oziębić kontakty, ja tak robię z tym "moim" natrętem i narazie nic nie kuma z tego ale przyjdzie czas. A jeśli będzie nalegać na wspólne spędzanie czasu, jeśli nie czujesz się z nią komfortowo no to spróbuj sztukę sygnałów, kiedy nie będziesz się z nią widywać powinna zaczaić że coś jest nie tak. Pokaż jej różnicę między Tobą a nią, jeśli ją pojmie, będzie wiedziała o co Ci chodzi. Może źle Ci mówię ale to taki wiek, może jej minie. Ja mojej koleżanki szczerze nie mogę znieść i czekam na dogodny moment jak narazie, nie jestem zwolenniczką walenia prosto z mostu bo to do niczego sensownego może nie doprowadzić. Aczkolwiek szczerość jest w cenie, nie kłam jej nigdy jeśli Ci się zapyta coś w stylu "lubisz mnie jeszcze", albo "czy coś ze mną nie tak". Tylko po prostu raczej przycisz głośnik a nie rób z tego awantury.
Ja wiem, wszyscy będą pisać żeby po prostu z nią szczerze porozmawiać. Ale ja radzę inaczej zważywszy na wasz wiek i na to jak ona się w tym momencie zachowuje bo są może dojrzałe 15-latki ale Ty opisujesz problem który nie ma szans być rozwiązany szczerą rozmową.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Ostatnio zmieniony przez Damn 2010-05-10, 19:27, w całości zmieniany 1 raz
Skoro nazwałaś ją przyjaciółką to miałaś do niej zaufanie. Nie możesz od razu zarzucać jej, że zrobiła coś złego. Pogadaj z nią o jej zachowaniu i wytłumacz całą sprawę.
owszem ufałam jej. tłumaczyłam jej już to wszystko z 5 razy i do niej dalej nie dochodzi. Marta uważa, że jest jak najbardziej fair i nie ma sobie nic do zarzucenia, dodatkowo jeszcze zadała mi pytanie czy to mi można jeszcze ufać po tym wszystkim. Kompletnie mnie to zaszokowało. Zapytała też czy kończymy przyjaźń. Jak dla mnie przyjaźń jest więzią, której nie da się szybko zacząć i raz dwa zakończyć. Przyjaźń nie trwa pół roku czy też rok. Nie jesteśmy w tym samym wieku. Kontakty oziębiłam. Zapytała dlaczego się nie odzywam. Nie rozumie nic i jeszcze mówi jaka to ja jestem dziwna, że żaden chłopak mnie nie zechce itp. Mamy inne wartości w życiu i to jest coś co nas też dzieli.
_________________ Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata.
skoro nie chce słuchać Twoich rad, to sraj to. w końcu człowiek uczy się na własnych błędach. dopóki jej życie w dupę nie da, to nie wyciągnie wniosków. masz sumienie czyste - chciałaś dobrze.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Tatuaż na pośladku... tego nawet nie będę komentowała
Wysyłając tego sms pokazała jak bardzo jest dziecinna, jeszcze zrozumiałabym zmienianie chłopaków jak skarpetki, choć pokazuje w ten sposób że jest łatwa.
Chciała pomóc? robiąc coś w twoim imieniu i jeszcze nie mówiąc ci tego co napisała tego nie robi, mogła by doradzać czy coś.
Wg. mnie dziewczyna wpadła w jakiś etap "buntu", nie zrywaj ten przyjaźni tylko lekko oddal się od Marty, nie zwierzaj się z sekretów itp.
Ale nie zostawiaj tej dziewczyny samej, bo jeśli koleguje się z 20 latkami to nie koniecznie może wyjść jej to na dobre, a skoro zależy ci na niej to staraj się żeby nie robiła głupot takich jak tatuaże na pośladku.
Kiedyś ci za to podziękuje, może za miesiąc, rok lub dwa.... wiem o tym na własnym przykładzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum