Nigdy nie wierzyłam w przyjaźń między mężczyzną a kobietą i chociaż za wszelką cenę próbowałam to nigdy się to nie udawało, zawsze któraś strona chciała czegoś więcej (mówię o dość bliskiej przyjaźni)
Jednak przekonałam się po pewnym czasie:) mam bardzo dobrego przyjaciela, który nie jest gejem;d, a ja nie jestem lesbijką;d.. no i nigdy nas do siebie nie ciągnęło, co pozwoliło nam zostać przyjaciółmi:)
moim drugim przyjacielem jest mój były chłopak. byłam z nim dość długo, bo po ponad 2 lata, jednak po rozstaniu, po pewnym czasie udało nam się zaprzyjaźnić i teraz naprawdę możemy na siebie liczyć.. i jest tak od ponad roku :) i.. nie ukrywam, ze to w dużej mierze jest jego zasługa
także uważam że taka przyjaźń jest mimo wszystko możliwa
_________________ Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi. T.Pratchett
Imię: Małgorzata
Wiek: 18 Dołączyła: 07 Lip 2010 Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-07-07, 21:01
Nie istnieje i przestańcie sobie to wmawiac. Może istniec dopiero kiedy obie osoby sa w stałym związku. W innym wypadku jedna osoba ZAWSZE chce czegoś więcej. Może tego nie okazuje za bardzo, ale w myślach jest zupełnie co innego. Jedyny rodzaj takiej przyjaźni jest możliwy TYLKO między kobietą a gejem.
Uważam, ze taka przyjazn istnieje, jednak u mnie jakos sie nie sprawdzilo tzn tak jak mowi
GoSio napisał/a:
jedna osoba ZAWSZE chce czegoś więcej.
Przyjaznilam sie z takim chlopakiem,po pewnym czasie wyznal, ze sie we mnie zakochal... Jednak ja tego uczucia nie odwzajemnialam, totez nic wiecej nie bylo. Jednak nie ukrywam, ze dalej sie z nim przyjaznie
_________________ ''You can't plan the most beautiful whiles in your life.
The life will bring you them on it's own.''
Nie istnieje i przestańcie sobie to wmawiac. Może istniec dopiero kiedy obie osoby sa w stałym związku. W innym wypadku jedna osoba ZAWSZE chce czegoś więcej. Może tego nie okazuje za bardzo, ale w myślach jest zupełnie co innego. Jedyny rodzaj takiej przyjaźni jest możliwy TYLKO między kobietą a gejem.
Dlaczego uważasz, że sobie wmawiam, skoro poznałam to na własnej skórze?
Jak już wcześniej wspomniałam, przyjaźnię się z chłopakiem.. i jest dla mnie prawie jak brat i pomysł, że mogłabym z nim być przyprawia mnie o dreszcze, bo w ogóle na siebie w ten sposób nie patrzymy. Wiem, że jest to wzajemne, bo wiem jaki tym kobiet go interesuje i na pewno nie jestem to ja. Widzę jak się do mnie odnosi i do innej koleżanki, w której się zakochał przez co nie mogli się zaprzyjaźnić.
Mam nadzieję, że mimo wszystko będziesz miała możliwość zaprzyjaźnienia się z chłopakiem, i sama się przekonasz :)
_________________ Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi. T.Pratchett
GoSio skoro dla Ciebie nie istnieje to nie znaczy,ze dla innych też nie. Mój Brat miał do tej pory dwie dziewczyny i widzę jak sie zachowywał przy nich a jak przy mnie.
Nie tylko miłość rozbija przyjaźń. Są inne rzeczy.
Mojego chłopaka tez uważam za swojego przyjaciela ale to raczej oczywiste.
_________________ Porzucam coś, chcę się poddać i płaczę ale gorące serce każe inaczej !
Nie istnieje i przestańcie sobie to wmawiac. Może istniec dopiero kiedy obie osoby sa w stałym związku. W innym wypadku jedna osoba ZAWSZE chce czegoś więcej. Może tego nie okazuje za bardzo, ale w myślach jest zupełnie co innego. Jedyny rodzaj takiej przyjaźni jest możliwy TYLKO między kobietą a gejem.
A ja zawsze zadawałam się z samymi chłopakami ;]. Mam pięciu przyjaciół-mężczyzn, z czego tylko jeden jest gejem. Wszyscy są wolni :). Był czas że przez rok i ja byłam wolna i oni i nic się nie wydarzyło. I nikt nigdy nie chciał niczego więcej, zawsze to była tylko przyjaźń, oni są dla mnie jak rodzina, postrzegam ich jako kompletnie aseksualnych, doradzam w problemach z kobietami i zarówno mnie zależy na ich szczęściu jak i im na moim.
Ludzie, którzy mówią, że taka przyjaźń nie może istnieć po prostu nigdy jej nie uświadczyli, albo się przejechali.
osobiście uważam, ze takowej przyjaźni nie ma, gdyż przekonałam się na własnej skórze. Owszem, miałam kiedyś przyjaciela...
ale się we mnie zakochał.
Standardowy nic nie oznaczający argument. Kiedy ludzie nie umieją wyznaczać sobie granic, albo inaczej - nie umieją ocenić drugiej osoby w kontekście uczuć - tak się to właśnie kończy. Ponadto damsko-męska przyjaźń nie ogranicza się do przyjaźni np. między rodzeństwem. Kiedy dwoje ludzi nic do siebie nie czuje, nie pociągają się wzajemnie, to dlaczego miałoby nie być przyjaźni?
snopowiązałka napisał/a:
Ludzie, którzy mówią, że taka przyjaźń nie może istnieć po prostu nigdy jej nie uświadczyli, albo się przejechali.
Taka prawda.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Przyjaźnię się z pewnym mężczyzną od kilku lat i powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie, żeby mogła to być dziewczyna. Często ratował mnie z różnych opresji, wstawiał się jako mój starszy brat itp.
Nigdy nie dogadywałam się z dziewczynami, bo zwyczajnie mnie nie lubiły.
Był czas, kiedy przyznał mi się, że jest we mnie zakochany. Ale poradziliśmy sobie z tym i od tego czasu jest tylko lepiej.
Ja ma przyjaciela ;D
Z chłopek to dużo lepiej sie przyjaźnic niż z babą :D
Konkrety ;D
Nie widzimy sie, prócz szkoły (i to nie zawsze).
Ale jak na GG rozmawiamy to nie ma zadnego "a bo długo sie nie widzieliśmy to obrażony/na jestem".
Tylko piszemy co nas trapi, boli, raduje idt ;D
Bo zazwyczaj (nie każda) przyjaciółka obrobi Ci tyłek, odda sie twojemu facetowi (już temat jest o tym na forum ;D), albo ma przerośnięte Ego
_________________ "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w c***a."
W moim wypadku istnieje.
Mój przyjaciel jest zakochany w jednej dziewczynie przez jakiś czas i nie interesuje go nikt inny.
Nie myśli o czymś więcej w stosunku do mnie i na odwrót.
Wiem o tym, bo on zastanawia się czy nie zostawić miłości damsko-męskiej na stałe i iść do seminarium, ale to już jego decyzja.
_________________ ''Raz w życiu rzucić wszystko.
Chodźmy do światła,
by wygrać lepszą przyszłość''.
Naturalnie, że istnieje sama mam takiego przyjaciela od dziecka. To chyba mój jedyny dobry przyjaciel, który mnie nie zawiódł. Nigdy nie było takiej sytuacji, że ja, albo on chcieliśmy czegoś więcej. To zwykła przyjaźń zupełnie jak z dziewczyną, wspieranie się nawzajem itp. Nigdy nie byłam o niego zazdrosna, nawet jeżeli znalazł sobie dziewczynę i poświęcaj mi mniej czasu. Pomaga mi w wielu sytuacjach, doradza, czasem dobrze znać zdanie mężczyzny w niektórych sprawach.
_________________ Jęczeć nad minionym nieszczęściem to najlepszy sposób, by przyciągnąć inne.
Imię: Małgorzata
Wiek: 18 Dołączyła: 07 Lip 2010 Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-07-11, 22:30
Co innego z przyjaźnią od dziecka. Naturalne jest, ze taką osobę bardziej traktuje się jako siostrę/brata. Sama znam taki przypadek.
Connie napisał/a:
Był czas, kiedy przyznał mi się, że jest we mnie zakochany. Ale poradziliśmy sobie z tym i od tego czasu jest tylko lepiej.
Właśnie o coś takiego chodzi. Chciał czegoś więcej i możliwe, że w głębi serca dalej czegoś chce. Mam wielu kolegów, ale po zastanowieniu żadnego z nich nie jestem w stanie nazwac przyjacielem.
Moje zdanie pewnie wynika z tego, że gdy weszłam w bliższe stosunki z dobrym kolegą zaczęłam go traktowac własnie jako kogoś więcej niż przyjaciela i dalej tak jest.
Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną. Najpierw może tak, ale wkońcu ona mu się zacznie żalić a on to wykorzysta i powie w odpowiednim momencie że się w niej kocha. I wtedy happy and i sa razem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum