O przyjaźni nie będę mówić, bo nie uważam bym miał nawet takiego "nieinternetowego" przyjaciela, ale paru internetowych kumpli. A czy się zawiodłem na niektórych czy nie... tak samo jest z tym jak z tymi z reala.
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-12-23, 18:59
wydaje mi się, że ludzie nawiązują "przyjaźnie" przez internet, bo w realu nie mają odwagi podejść do kogoś, porozmawiać.
Poza tym w internecie można być kim się chce i nikt tego nie sprawdzi. Możemy podać się za kogo chcemy.
Dlatego jestem ostrożna w zawieraniu wirtualnych znajomości.
Chociaż kilka się takich znalazło, to jednak wolę dmuchać na zimnie.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
wydaje mi się, że ludzie nawiązują "przyjaźnie" przez internet, bo w realu nie mają odwagi podejść do kogoś, porozmawiać.
Nie koniecznie, może dla tego ,że mogą więcej powiedzieć i mają pewność, że ten ktoś wysłucha , owszem jest się bardziej śmiałym ale ja nie widzę w tym nic złego.
Patrycja94 napisał/a:
Poza tym w internecie można być kim się chce i nikt tego nie sprawdzi. Możemy podać się za kogo chcemy.
Na dłuższą metę to i tak samo wyjdzie , poza tym przechodzi się po jakimś czasie do rozmów telefonicznych.
Nie wierze w to , to jest niemożliwe internet to jedno wielkie bagno a my jesteśmy krokodylami którzy się w tym bagnie nie widzą ale rozmawiają ze sobą... xD
Przyjaźń ?
Sądzę,że jednak jest to zbyt wiele znaczące słowo.
Z jednej strony w internecie jesteśmy względnie anonimowi,co za tym idzie bardziej otwarci,więc łatwiej przychodzi nam nawiązywanie znajomości,kreowanie własnej osoby.Z drugiej strony do przyjaźni potrzeba czegoś więcej,kontaktu z drugim człowiekiem,nie tylko tego wirtualnego.
Mam znajomych,dobrych znajomych.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Hmm...na pewno łatwiej jest zwierzać się komuś ''z zewnątrz'',komu możesz w gruncie rzeczy zaufać,bo i tak nie ma komu tego powiedzieć.Poza tym w internecie jest naprawdę masa ludzi mających podobne zainteresowania,charaktery itd.,więc nietrudno kogoś takiego napotkać.Rozmowa rozmową-może być nawet tak,że doskonale się zna,trwa już to kilka lat,ale gdy przychodzi do spotkania to...Tak,wtedy znika ta magiczna bariera anonimowości i naprawdę często nie potrafimy się wtedy dogadać.Sama miałam kilku internetowych przyjaciół.Nie żałuję,ale...no cóż,lepiej jednak widywać się na co dzień,mieć kontakt fizyczny.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Nie wiem czy znając się tylko przez internet można mówic o przyjazni tak do końca ja bym bardziej nazwał to znajomością.... net daje anonimowośc i nigdy nie mozna byc do końca pewnym wszystkiego...
_________________ Twój uśmiech...to już nie wróci...
Imię: Paweł
Wiek: 19 Dołączył: 23 Gru 2009 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2009-12-25, 00:35
Wierze w to jak najbardziej, nawet jestem tego pewien.
Mojego najlepszego przyjaciela poznalem w sieci, z jakiegos forum.
Widujemy sie teraz kilka razy w tygodniu, razem chodzimy na treningi, poznajemy swiat.
A czy poprzez te guziki klawiatury nie łatwiej jest się zwierzać tej drugiej osobie z problemów dnia codziennego?
Pewnie,że łatwiej i to jest właśnie ogromna zaleta tego typu kontaktów,ale jest też druga strona medalu.Gdy przychodzi co do czego(spotkania) to już nie jest tak łatwo rozmawiać na ''trudne'' tematy i swoiście źle się czuje.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Gdy przychodzi co do czego(spotkania) to już nie jest tak łatwo rozmawiać na ''trudne'' tematy i swoiście źle się czuje.
Też się tego na początku obawiałam, a później okazało się, że jest tylko jeszcze lepiej;)
Być może tylko ja mam takie doświadczenia...Ale bądź co bądź to na pewno proste nie jest, tak się ''przestawić''.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum