Przyjaźń przez internet jest najbardziej krucha. Nie odezwiesz się tydzień, a potem wszystko może się zawalić. Wiem coś o tym.
Mam przyjaciółkę internetową, Magda, umiem z nią o wszystkim gadać, poznałam na innym forum. Jest moją bratnią duszą.
_________________ Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy — swoje
smutne, zdziwione, bardzo otworzysz...
Istnieje, oczywiście.
Ja również mam przyjaciółkę internetową, znamy się od roku.
Można porozmawiać, szczerze, poradzić się, opowiedzieć o problemach, cieszyć się razem z jakiegoś sukcesu itd.
Tears napisał/a:
Nie odezwiesz się tydzień, a potem wszystko może się zawalić.
My się do siebie nie odzywałyśmy kilka tygodni, ale zaczęłyśmy 'nadrabiać' stracone dni i wszystko wróciło do normy.
Mam 2 przyjaciółki, które poznałam właśnie dzięki internetowi i utrzymujemy kontakt też dzięki niemu. Jestem bardzo zadowolona, mogę bez przeszkód im wszystko powiedzieć, bo nawet jeśli powiedziałaby to innej osobie, to ta przecież mnie nie zna i czuję wtedy taki komfort, że nie może się to odwrócić przeciwko mnie. Ale mimo wszystko mam do nich ogromne zaufanie i jeszcze nigdy mnie nie zawiodły i mam nadzieję, że tak już pozostanie.
Jest możliwa. Sama mam dwóch przyjaciół z internetu, nie spotkaliśmy się ani razu.
Mogę im się zwierzyć, jak nikomu innemu. Zawsze mi doradzą, pomogą. Z nimi można się pośmiać, pogadać, dosłownie wszystko. Dla mnie jak najbardziej jest to możliwe.
Mam paru przyjaciół z internetu i bardzo dobrze się rozumiemy. Nie spotkaliśmy się ani razu i na razie nie mamy zamiaru tego robić. Może w przyszłości...
_________________ "Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz"
Przyjaźń przez internet może być prawdziwsza niż ta realna. Osoba której potencjalnie nie znasz często jest bardziej godna zaufania niż te które znasz, choć działa to w obie strony.
To też łatwiej napisać wiele rzeczy takiej internetowej przykładowo przyjaciółce, niż komuś kogo znamy na prawdę.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
Kuba, zgadzam się z Tobą w stu procentach.
Ja bardziej umiem zaufać komuś obcemu, kogoś, kogo nigdy nie widziałam., niż osobie, którą znam.
Jakoś mi tak łatwiej się zwierzać..;)
Przyjaźń przez internet to coś naprawdę wartego zachodu, jezeli trafi się na odpowiednią osobę, wcale nie musi być taka jak my. osobiście mam przyjaciela internetowego juz 4 lata. Wiemy o sobie wszystko, gadamy codziennie, pomagamy, wspieramy a jesteśmy kompletnymi przeciwieństwami z charakteru i zachowania.
Przyjaźń przez internet istnieje!
_________________
"Piękne kobiety wierzą w swoją inteligencję; kobiety inteligentne nie wierzą w swoją urodę."
Hmm przyjaźń? Na pewno znajomość mam wielu znajomych poznanych w internecie z niektórymi się spotkałem z niektórymi nie, nie nazywam tego przyjaźnią ale na pewno niektórzy są takimi dobrymi duchami może zawsze pogadać itp.
_________________ "Urodziłem się w rodzinie żydowskiej, ale z czasem przeszedłem na narcyzm."
moje 4 najlepsze znajome poznałam przez internet, mamy dobry kontakt, spotykamy się jak tylko jest okazja.
wszystko jest możliwe, a internet to sposób na poznawanie ludzi jak każdy inny.
_________________ potrafię już tylko pełzać po ścianach własnych struktur. teraz ich nie ma. moje myśli są bezdomne.
internet dał mi przyjaciela w czasie, kiedy najbardziej go potrzebowałam. tydzień całonocnych rozmów, od wieczora do rana, przez skejpa i telefon i nagle czuję się, jakbym go znała od dawna. boję się myśleć, co by ze mną było, gdyby nie jego wsparcie.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Imię: Tomasz
Wiek: 21 Dołączył: 26 Lip 2008 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-22, 13:44
Przyjaźń przez Internet nie istnieje. Dwie rzeczy są ważne w przyjaźni: rozmowa i bliskość. Przez Ineta można przeprowadzić szczerą rozmowę, ba, cały czas, każdego dnia, każdej nocy. Ale nic więcej. A czasem rozmowa nie wystarcza. Czasem potrzeba coś więcej, niż tylko pocieszanie etc. Nie można z tą osobą wyjść na spacer, na lody, do kina. Ta osoba nie może nas przytulić, otrzeć łez, czuwać przy łóżku, gdy jesteśmy chorzy. Jest daleko, tam, daleko. Dla nas istnieje jedynie w postaci liter w smsie, mailu czy komunikatorze. Dla nas ma uśmiechniętą twarz anioła, którą widzimy w Skype. Dla jednych AŻ tyle, dla drugich TYLKO tyle. Osoba, która ma swoich przyjaciół w realnym świecie może sobie pozwolić na taką znajomość. Bywa ona przydatna, gdy Ci przyjaciele nie są w stanie pomóc. Również z perspektywy samotnego człowieka może być ratunkiem. Ale... Ale nie na dłuższą metę.
_________________ Życie to pożądanie. Cała reszta to tylko szczegół.
Jimmy FoX, przeczytałem sobie Twój post, pomyślałem "OK, Twoje zdanie inne niż moje, ale niech będzie". Wyłączyłem już ten temat, ale nagle wpadła mi do głowy myśl ! Czy to nie Ty pisałeś, że miłość przez internet jest możliwa, podczas gdy ja byłem sceptyczny? A przyjaźń nagle już nie jest?
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum