Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-01-13, 20:36   Rola konia w społeczeństwie

Ostatnio głośnio się zrobiło zwłaszcza w kręgu tzw. "obrońców praw zwierząt", którzy wyszli z propozycją, aby koń ze zwierzęcia hodowlanego, stał się zwierzęciem towarzyszącym. Zmiana tego statusu wiązałaby się głównie z zakazem użytkowania mięsnego czyli hodowli na rzeź, ale również pojawiłby się problem co robić ze zwierzętami wybrakowanymi ze stada. Populacja koni mięsnych przekracza 50% całego pogłowia, a konie te z dnia na dzień straciłyby jakąkolwiek wartość rynkową.
Chciałabym was zapytać jak postrzegacie role konia w społeczeństwie, nie tylko w aspekcie zwierze: towarzyszące/hodowlane, ale również sportu, rekreacji czy hipoterapii. Koń w relacji z człowiekiem jest niezaprzeczalnie zwierzęciem wyjątkowym i często można spotkać się z oburzeniem: "jak człowiek może zjeść konia!?".
Jak wy się na to zapatrujecie i jaką rolę w relacji z człowiekiem w waszej subiektywnej opinii spełnia koń?
 

Egoistka  

Mega wymiatacz



Imię: Agnieszka

Wiek: 23

Dołączyła: 01 Lis 2014

   

Wysłany: 2018-01-13, 20:41   

Dla mnie jedzenie koniny jest jak jedzenie dziczyzny tzn. niby ludzie jedzą ale ja unikam.
Coraz więcej tych zakazów jedzenia mięsa przez obrońców praw zwierząt. Według mnie już przesadzają. Kocham konie, jasne, nie jem ich nigdy jak wielu innych zwierząt również. Jakieś tam umiejętności w jeździe konno mam - trochę lekcji brałam. Ale jeśli o zakazy jedzenia chodzi - no nie jestem z tych, które będą bronić, zakazywać i petycje podpisywać.
Nie wtrącam się do jakiegokolwiek jedzenia mięsa chyba, do petycji o walkę o zaprzestanie spożywania.
Ale koń jako towarzysz? Trochę śmieszne. Zyskują na tym w sumie jedynie obiekty rozrywkowe kiedy to dzieci na konikach mogą pojeździć zamiast jeść koninę. Pies rozumiem, ale koń? Mam go w ogródku trzymać? Równie dobrze krowę mogą na towarzysza wpisać. :D
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2018-01-13, 20:49   

Przede wszystkim

Lady Virgin napisał/a:

koń ze zwierzęcia hodowlanego, stał się zwierzęciem towarzyszącym. Zmiana tego statusu wiązałaby się głównie z zakazem użytkowania mięsnego czyli hodowli na rzeź,


O ile się orientuję, polskie prawo poszło dość daleko zaprzestając traktowania zwierząt, jako rzeczy.
Tyle tylko, że jest to fikcja prawna, dopóki nie zostanie wprowadzony całkowity zakaz handlu zwierzętami, wymianą, i traktowania ich w aspekcie ekonomicznym, jak coś, co miałoby przynosić zysk.
Podobnie kwestia tyczy się powyższego, powinniśmy bowiem dążyć do pozytywizacji prawa.
Moje przekonania w tej materii są absolutnie zgodne z etyką Tomasa Regana.
Tak więc zakaz jako taki niby jakiś postęp, dla mnie jednak znikomy, bo i tak jest przyzwolenie na eksploatowanie zwierząt.

Lady Virgin napisał/a:

Koń w relacji z człowiekiem jest niezaprzeczalnie zwierzęciem wyjątkowym i często można spotkać się z oburzeniem: "jak człowiek może zjeść konia!?".



Jak człowiek w ogóle spożywać może mięso?!

Lady Virgin napisał/a:

jaką rolę w relacji z człowiekiem w waszej subiektywnej opinii spełnia koń?



Nie dostrzegam uprzywilejowanej roli człowieka w tej kwestii, człowiek dla konia stanowi niemal zawsze jedyne, realne zagrożenie, tak, jak dla innych zwierząt.
Konie powinny być wolne, a jeśli nie, to powinno się im przynajmniej zapewnić godne warunki bytowe, a na to większości ludzi nie stać, i nie chodzi tu o kwestie materialne, lecz moralne.

[ Dodano: 2018-01-13, 20:50 ]
Bo większość, to jednak dość uboga w duchu.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-01-13, 20:56   

Myślę, że nawet jeśli wprowadzono by zakaz hodowli koni rzeźnych, to nie wiązałoby się z zakazem jedzenia koniny. Towar ten z pewnością byłby importowany z krajów nie objętych zakazem.

Taka anegdotka mi się nasunęła. W Polsce są dość rygorystyczne przepisy (w porównaniu ze standardami światowymi) odnośnie hodowli, utrzymania, skarmiania i wszystkiego co związane z "obrządkiem" trzody chlewnej. Przestrzeganie wszystkich normy wiąże się z poniesieniem pewnych nakładów finansowych i ostatecznie wyższą cenny surowca na rynku. Jednocześnie nikt nie widzi problemu z importowaniem mięsa z USA, po niższej cenie, ale jednocześnie pochodzącego z hodowli, które z żadnej strony nie spełniają polskich norm. :kwasny:
 

Biały diabeł  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączył: 16 Maj 2012

Skąd: z Polski

   

Wysłany: 2018-01-13, 23:40   

Dla dobra zwierzat powino sie deportowac wszystkich obroncow praw zwierzat do obozu pracy w chinach. Albo niech dobrowolnie poddadza sie aborcji razem ze zwolenikami mordowania nienarodzonych dzieci .
_________________
Lepiej być martwym niz czerwonym
 

  

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2018-01-14, 08:29   

Takie pytanie mi się nasunelo.
Bo napisalas, że zabroniona byłaby hodowla koni na rzeź, czyli jak rozumiem konie mogłyby być wykorzystywane nadal w rozrywce itp...
Ale, czy to nie jest tak, że Polska jest największym eksporterem koni w Europie?
Tyle tylko, czy te konie są hodowane w celach właśnie późniejszego sprzedania ich na rzeź? Czy może że względu na późniejszą zła kondycję, nie nadając się później do różnych aktywności, są właśnie sprzedawane?
Bo jeśli drugie, to w zasadzie niewiele takie prawo zakazujace zmienia.
_________________
W miękkim futrze kota
 

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 25

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2018-01-14, 12:54   

Z opowieści rodziców, którzy urodzili się 10 lat po zakończeniu wojny, więc w czasach biednych i trudnych, koń stanowił największe bogactwo wiejskiej rodziny. Ludzie nie płakali kiedy zmarło im dziecko, tylko kiedy koń zdechł. Na nim to opierała się cała praca i to on zapewniał utrzymanie. Kiedy by go zabrakło, wtedy cała rodzina skazana byłaby na głód. Dbali więc o niego, poświęcali wiele czasu, w wyniku czego rodziła się więź.

Ja jakoś za końmi nie przepadam.
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-01-14, 20:04   

DeSade napisał/a:

czyli jak rozumiem konie mogłyby być wykorzystywane nadal w rozrywce itp..


W szeroko rozumianej rozrywce, sporcie konnym, hipoterapii i wszelkie inne formie terapii. Czyli użytkowanie, które nie ma na celu bezpośredniej śmierci zwierzęcia.

DeSade napisał/a:

Ale, czy to nie jest tak, że Polska jest największym eksporterem koni w Europie?


Zgadza się

DeSade napisał/a:

Czy może że względu na późniejszą zła kondycję, nie nadając się później do różnych aktywności, są właśnie sprzedawane?


Konie gorącokrwiste, które wykorzystuję się "rozrywkowo" nie nadają się na mięso, mają zupełnie inny typ budowy i ogólnie są traktowane w zupełnie innej kategorii, nikt ich nie skupuje. Konie rzeźne to konie rzeźne, a konie sportowe, to konie sportowe. Jeżeli taki koń z jakiejś przyczyny nie może spełniać swojej funkcji to albo jest usypiany (najczęściej dzieje się tak w przypadku poważnych urazów kończyn), a później w przemyśle utylizacyjnym jest przerabiany na mączkę albo karmę dla kotów.
Ewentualnie w mniej prestiżowych ośrodkach i gospodarstwach, gdzie koń jest równocześnie przyjacielem, taki "wybrakowany" osobnik dożywa resztek swoich dni skubiąc trawę na jakimś zubożałym pastwisku.
 

Biały diabeł  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączył: 16 Maj 2012

Skąd: z Polski

   

Wysłany: 2018-01-14, 20:56   

Chińczycy i Cyganie jedzą psy a muzułmanie torturuja psy nawiasem mówiać traktuja je czasami gorzej niz swoje kobiety. czemu to nie oburza tak zwanych obrońców praw zwierząt?

[ Dodano: 2018-01-14, 21:02 ]
https://www.youtube.com/watch?v=c2g_0PDsAG4 to jakby ktos nie wierzy ze cyganie jedza psy
_________________
Lepiej być martwym niz czerwonym
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-01-14, 22:22   

Biały diabeł napisał/a:

Chińczycy i Cyganie jedzą psy


Jest to zawsze jakaś alternatywa dla błąkających się po ulicach psów, albo tych na dożywociu w schroniskach

Biały diabeł napisał/a:

czemu to nie oburza tak zwanych obrońców praw zwierząt?


bo tam ich nie ma:)
 

philosophus  

Pogromca postów


Dołączył: 07 Lut 2013

   

Wysłany: 2018-01-14, 22:38   

Lady Virgin napisał/a:


bo tam ich nie ma:)



W Chinach jak najbardziej są.

Lady Virgin napisał/a:

Jak wy się na to zapatrujecie



Świnia ma na tyle rozbudowaną psychikę, zarówno pod względem emocjonalnym jak i samoświadomym, że z punktu widzenia jej strat, zabicie świni jest co najmniej tym okrucieństwem co z punktu widzenia konia, zabicie tegoż konia.

Lady Virgin napisał/a:

jaką rolę w relacji z człowiekiem w waszej subiektywnej opinii spełnia koń?



Koń często pracuje na byt swojego właściciela, bądź jest jego towarzyszem. Zabijanie takiego zwierzęcia dla zysku to już skrajna niewdzięczność.

Poza tym, Polacy jako odrębny naród mają szczególny dług wobec rasy końskiej. Koń był głównym składnikiem wojsk polskich, zwłaszcza od XVI wieku w stopniu nieporównywalnym do niemal żadnej innej armii i zostało tak aż do Insurekcji Kościuszowskiej, a jak wiadomo liczne formacje kawalerii walczyły jeszcze w wojnie obronnej 1939 roku (pełniąc już głównie rolę szybkiej piechoty i lekkiej artylerii), a ostatnia klasyczna szarża kawalerii zakończona sukcesem została wykonana właśnie przez polską kawalerię w marcu 1945 roku pod Borujskiem.

Jeżeli zatem ta patriotyczna gadka ma jakąkolwiek wartość, to należy uznać że konie mają szczególne znaczenie dla tego kraju.
_________________
"Jak można szanować kogoś, kto jest moralny tylko dlatego, że boi się kary ze strony potężnej istoty która cały czas go obserwuje?" - Richard Dawkins

Zlikwidować urzędy pracy i podatek dochodowy!
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-01-16, 18:37   

philosophus napisał/a:

Świnia ma na tyle rozbudowaną psychikę, zarówno pod względem emocjonalnym jak i samoświadomym, że z punktu widzenia jej strat, zabicie świni jest co najmniej tym okrucieństwem co z punktu widzenia konia, zabicie tegoż konia.


Nie wiem jaki jest punkt widzenia konia. Tak samo jak nie rozumiem czemu ludzie używają za okrutne zabijanie zwierząt. Znęcanie nad nimi oczywiście jest złe, tak samo jak sprawianie bólu dla własnej frajdy, albo z głupoty. Ale jeśli sobie wyhoduję coś zgodnie z prawem, a później zabiję i upiekę w piekarniku, również zgodnie z prawem, to nikt nie ma prawa mówić w tym momencie o okrucieństwie.

philosophus napisał/a:

Jeżeli zatem ta patriotyczna gadka ma jakąkolwiek wartość, to należy uznać że konie mają szczególne znaczenie dla tego kraju.


Możesz polecić jakąkolwiek publikację zawierającą konkretne informacje na temat użytkowania koni w polskiej armii? Nie pytam, żeby kwestionować to co powiedziałeś, tylko w celu poszerzenia swojej wiedzy. ;)
 

  

Biały diabeł  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączył: 16 Maj 2012

Skąd: z Polski

   

Wysłany: 2018-01-16, 18:43   

Lady Virgin napisał/a:


Możesz polecić jakąkolwiek publikację zawierającą konkretne informacje na temat użytkowania koni w polskiej armii? Nie pytam, żeby kwestionować to co powiedziałeś, tylko w celu poszerzenia swojej wiedzy. ;)


obejrzyj film Hubal
_________________
Lepiej być martwym niz czerwonym
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-01-16, 18:59   

Biały diabeł napisał/a:

obejrzyj film Hubal


interesuje mnie tylko literatura

[ Dodano: 2018-01-16, 19:24 ]
ale dzięki za polecenie :)
 

philosophus  

Pogromca postów


Dołączył: 07 Lut 2013

   

Wysłany: 2018-01-16, 20:32   

Lady Virgin napisał/a:

Nie wiem jaki jest punkt widzenia konia.



Taki jak każdej istoty żywej świadomej swego istnienia. Koń chce żyć.

Lady Virgin napisał/a:

Ale jeśli sobie wyhoduję coś zgodnie z prawem, a później zabiję i upiekę w piekarniku, również zgodnie z prawem, to nikt nie ma prawa mówić w tym momencie o okrucieństwie.



Zgodnie z prawem, mam prawo tak mówić.

Lady Virgin napisał/a:

Możesz polecić jakąkolwiek publikację zawierającą konkretne informacje na temat użytkowania koni w polskiej armii?



Tak żeby się ogólnie rozeznać, to w wielu książkach szerzej omawiających historię polski np. od XVI do XVIII, gdzie są dokładne opisy kampanii wojennych, powinny być jakieś informacje na ten temat.
Rzecz w tym, że kiedy w Europie zachodniej rycerstwo zaczęło tracić znaczenie na polach bitew i zniknęło zupełnie, ustępując uzbrojonej w broń palną zawodowej piechocie, wspieranej jedynie przez mało liczną kawalerię również używającą broni palnej, u nas rycerstwo nie straciło znaczenia, po pierwsze dlatego że w kontakcie z lekką jazdą wschodnią i bałkańską (protoplaści husarii pochodzili z Serbii), po drugie dlatego że w Polsce były inne uwarunkowania gospodarcze i polityczne, więc nie dało się sfinansować licznej armii.
Po trzecie, jako że kraj był ogromny, a wojsko regularne bardzo nieliczne (poniżej 5tys. gdy mniejsze kraje utrzymywały kilkakrotnie więcej), to musiało być lotne żeby szybko docierać tam gdzie było potrzebne. Do końca XVII wieku, takie wojsko oparte na kawalerii, było skuteczne, bo miało swoje sposoby walki zupełnie inne od zachodnich (a poza tym było wyposażone do wykonania każdego zadania, miało różne rodzaje broni białych i strzeleckich. Było też wojskiem inżynieryjnnym, tzn. że np. potrafiło sobie samo stawiać mosty bo takiej armii towarzyszyła liczna czeladź, oraz wozy transportujące uzbrojenie, sprzęt obozowy i narzędzia.

Konie odgrywały tam podstawową rolę. W jeździe narodowego autoramentu, na jeźdźca przypadało kilka koni bojowych, osobne konie używane do jazdy w czasie przemarszu (przemarsz na koniach bojowych był zakazany, żeby były wypoczęte przed bitwą), do transportu jucznego gdy konieczny był przemarsz komunikiem i pociągowe do ciągnięcia wozów.

Później się to oczywiście zmieniało, dawne formacje znikały, w wojsku zwiększano stosunek piechoty do jazdy, z tym że do końca IRP większość wojska stanowiła kawaleria, podczas gdy na zachodzie dalej większość wojska była piesza.

W II RP, to już inna historia. Kawaleria odegrała jednak ważną rolę w wojnie Polsko-Bolszewickiej.
W 39 to już wiadomo, kompletna klęska, ale faktem pozostaje ze znowu zmusiliśmy ogromną ilość koni do udziału w wojnie.
To było coś okropnego. W każdej wojnie, konie były postrzeliwane, dźgane, zamęczane na śmierć w szybkich przemarszach, pościgu czy ucieczce.

Tak bliżej to,

Aleksander Bołdyrew: Equus Polonus, Koń w wojsku polskim w XVI wieku


Jazda polska / Stefan Pajączkowski
Autorzy :
Pajączkowski, Stefan

Polska szkoła jazdy w XVII wieku na tle kawalerii Europy Zachodniej / Marcin Iglikowski
Autorzy :
Iglikowski, Marcin


Oficerowie i konie : przyjaźń na śmierć i życie : Kawalerzyści Drugiej Rzeczpospolitej o koniach - swoich towarzyszach
Autorzy :
Jaźwiński, Piotr (1954- )


Koń w życiu szlachty XVI-XVIII w
Autorzy :
Sawicka, Zuzanna

Ułańskie dzieje / Jan Minkiewicz
Autorzy :
Minkiewicz, Jan (1910-1986)
_________________
"Jak można szanować kogoś, kto jest moralny tylko dlatego, że boi się kary ze strony potężnej istoty która cały czas go obserwuje?" - Richard Dawkins

Zlikwidować urzędy pracy i podatek dochodowy!
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com