Wysłany: 2010-05-22, 21:48 Rola ojca/mężczyzny we współczesnej rodzinie
Był już na forum przerabiany temat roli kobiet w życiu rodzinnym i społecznym. Dla odmiany teraz będzie rola ojca we współczesnej rodzinie.
„Na horyzoncie pojawia się nowy typ młodego
mężczyzny, który potwierdzenia i przeżycia
męskości poszukuje w rozwiniętej wrażliwości i uczuciowości, podobnej do
wrażliwości i uczuciowości kobiety...” (J. Wejroch)
Czasy się zmieniły. Przez bardzo długi okres dominował model patriarchalny rodziny, który narodził się w starożytnym Rzymie i Grecji. Gdzie pozycja ojca była bardzo silna, był on głową rodziny, reprezentował rodzinę za zewnątrz, w życiu publicznym jak i społecznym. Był autorytetem dla swoich dzieci. Ojciec miał wpływ na przyszłe losy poszczególnych członków rodziny. Zasadniczym zaś jego zadaniem było zabezpieczenie materialnego bytu rodzinie. Więzi ojca z dzieckiem miały charakter instrumentalny. W przeciwieństwie do matki, która była piastunką „domowego ogniska”, którą łączyły z dziećmi związki uczuciowe, ojciec preferował autokratyczny styl wychowania, oparty na stosowaniu zakazów i kar. Nie wchodził on więc w głębsze, ekspresyjne związki ze swoimi dziećmi. Stosunki między ojcem a dziećmi miały więc charakter czysto rzeczowy.
Tak więc, jaki wg. was powinien być ojciec ? Ma być silną głową rodziny takim jak kiedyś ?
Jaki powinien być dla dzieci ? stanowczy, ostry czy wychowywać bezstresowo ?
Po prostu, Wasz charakterystyka ojca w XXI wieku
Ojciec powinien być kimś, kto służył by za wzór- każdego mężczyzny dla mnie.
Zauważyłam, że więzi łączące ojca z córką, a synem są odmienne.
I nie potrafię tego opisać, może być to tak, że ojciec jest dla córki opiekunem, a syna chce wychować na takiego jak on.
A tak bardziej z rzeczywistości to ojcowie (często, lecz na pewno nie zawsze) nie rozmawiają z dziećmi.
Albo są tyranami (nie chodzi mi tu o przemoc fizyczną), albo stosunek między ojcem a dzieckiem ogranicza się do tego "jak w szkole?" "co robiłaś" "gdzie jesteś"
z synem może rozmawiać o innych bardziej stereotypowo męskich sprawach.
Moim zdaniem rodzinne więzi są czymś na wymarciu.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
„Na horyzoncie pojawia się nowy typ młodego
mężczyzny, który potwierdzenia i przeżycia
męskości poszukuje w rozwiniętej wrażliwości i uczuciowości, podobnej do
wrażliwości i uczuciowości kobiety...” (J. Wejroch)
Jakby ktoś napisał o mnie. Mężczyzna powinien się włączyć do procesu wychowywania, przejąć część obowiązków kobiety a nie obserwować to z perspektywy wygodnej kanapy. Nie jestem za bezstresowym wychowywaniem, a ni za ostrym także. trzeba znaleźć złoty środek. Z resztą jeśli jeszcze kobiety zmądrzeją, to niektórzy panowie będą życ w samotności skoro in vitro i partogeneza są możliwe.
_________________ O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-05-22, 22:05
margola napisał/a:
że ojciec jest dla córki opiekunem, a syna chce wychować na takiego jak on
Tak, to prawda. Syna ma być odpowiedzialny, rozsądny, odważny, a córkę trzeba chronić i pilnować by nie działa jej się krzywda.
Meżczyzna, ojciec powinien być podporą rodziny. Ale jego kontakt z dziećmi nie powinien się ograniczać do kar i zakazów, a powinien być bardziej przyjacielski, ale znać swoją rolę. Powinien z matką tworzyć partnerski związek, w którym oboje dają dzieciom dobry przykład, chronią rodzinę, zapewniają jej byt, wychowują, byle niebezstresowo, bo to najgorsze wychowanie jakie może być.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Dobry ojciec kojarzy mi się przede wszystkim z autorytetem.
Dla syna ktoś taki kogo trzeba naśladować, dla córki ktoś taki kogo trzeba szukać na swojego partnera.
Dobry ojciec jest stanowczy ale i wyrozumiały. Kiedy trzeba stosuje kary i zakazy ale też potrafi odpowiednio porozmawiać z dzieckiem. W dodatku powinien być tą głową rodziny zapewniająca materialny byt i powinien oczywiście opierając się na zdaniu swojej żony podejmować tzw. męskie decyzje.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Mar 2009 Skąd: kraina szczęścia
Wysłany: 2010-05-22, 22:46
Ojciec ma być podporą, ma być autoryretem, niepodważalnym. Ma rozmawiać z dziećmi, córce mówić, że jest piękna, synowi, że dobry z niego człowiek. Ma być odpowiedzialny i sprawiedliwy. Razem z matką ma pokazać dzieciom jak stworzyć dobry związek, opierający się na zaufaniu, miłosci i zrozumieniu. Ma przede wszystkim być obecny w życiu dzieci, w ważnych i mniej ważnych momentach, nie tylko wtedy, gdy dzieje się krzywda, ale też na codzień.
Mizantrop napisał/a:
aki powinien być dla dzieci ? stanowczy, ostry czy wychowywać bezstresowo ?
Coś pomiędzy. Złoty środek. Nie jestem za bezsteresowym wychowaniem, za biciem też nie, po prostu rodzice wspólnie muszą wpoić dziecku umiejętność rozrózniania dobra od zła, a gdy dziecko zrobi źle, musi je spotkać kara, inaczej się nie nauczy, że pewnych rzeczy robić nie można.
Ojciec musi umieć rozmawiać. Na każdy temat. Musi umieć doradzić, uświadomić, delikatnie wytłumaczyć.
_________________ Żyjesz wystarczająco długo by usłyszeć głos broni,
Wystarczająco długo by odnaleźć siebie krzyczącego każdej nocy,
Wystarczająco długo by zobaczyć jak przyjaciele cię zdradzają...
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Mar 2009 Skąd: kraina szczęścia
Wysłany: 2010-05-22, 23:15
agnieszka17 napisał/a:
Z ojcem nie utrzymuje żadnego kontaktu i nie żałuje.
Ojczym za to, mimo iż stara sie tego nie okazywać troszczy sie o mnie i to mi wystarcza.
Przeczytaj o czym jest temat. Nie o tym, czy utrzymujesz z nim kontakt, ale jaki powinien być.
Sorry za offtop, ale nie mogłam się powstrzymać.
_________________ Żyjesz wystarczająco długo by usłyszeć głos broni,
Wystarczająco długo by odnaleźć siebie krzyczącego każdej nocy,
Wystarczająco długo by zobaczyć jak przyjaciele cię zdradzają...
Dobry ojciec kojarzy mi się przede wszystkim z autorytetem.
Dla syna ktoś taki kogo trzeba naśladować, dla córki ktoś taki kogo trzeba szukać na swojego partnera.
Podpisuje się pod tym.
W wielu rodzinach ojciec jest nadal autorytetem wychowawczym. Kojarzonym z systemem patriarchalnym, gdzie mężczyzna jest głową rodziny, ale również w rodzinach opartych na równościowych zasadach partnerskich. Udział ojca w rodzinnym jest bardzo ważnym czynnikiem wprowadzającym w atmosferę domową, element ładu i systematyczności, konsekwencji i wytrwałości. Ogólnie mężczyzna jako ojciec lepiej niż kobieta potrafi konsekwentnie postępować, zarówno w stawianiu zakazów i nakazów,ale i także w stosowaniu nagród i kar. Facet ma bowiem określone "pozycje" psychiczne, które łatwiej pomagają mu zachować równowagę emocjonalną, co ułatwia mu konsekwentne działanie wychowawcze.
Moje doświadczenia z życia wzięte.
Całe życie wychowywałem się bez ojca.
Było to dla mnie bardzo bolesne doświadczenie. Najtrudniej było w okresie dojrzewania, wtedy ojciec jest dla młodego chłopaka wzorem i autorytetem, a przede wszystkim osobą z którą mogłem się w pewnym stopniu utożsamić. Wiem, że takie doświadczenie spowodowane brakiem ojca, ciągnąć się będzie za mną przez całe życie i odciśnie piętno na moim życiu.
Staram się traktować ten brak jako impuls do działania, aby tak się właśnie nie stało. Nieskromnie to zabrzmi, ale jak dotąd doskonale sobie daję radę, a uśmiech na twarzy mamy dodaje mi wigoru!.
_________________ Śląsk to nie tylko miejsce - a przede wszystkim klimat,symbole i ogromna historia tworzona przez ludzi.
Imię: Bartek
Wiek: 20 Dołączył: 11 Maj 2010 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2010-05-23, 08:52
Dobry ojciec to taki, który na starość przeczyta w gazecie wywiad swojego sławnego syna, który powie ,,wszystko co osiągnąłem zawdzięczam ojcu". Ojciec XXI wieku musi znaleźć więcej uczucia w relacjach z dziećmi, ale kiedy trzeba - ukarać. Nie być ani za miętkim, ani za twardym.
Isair napisał/a:
złoty środek
o!
_________________ Chciałby nad poziomy człek
a tu ciągle niż...
Nie uciągnie pusty łeb
ciężkiej dupy wzwyż
Ani tyran, ani bezstresowo wychowujący rodziciel. Nie, nie, i nie. Żadne z tych nie są dobre. Ma być złoty środek. Bliżej, czy dalej - to już zależy od wielu czynników, nawet od humoru, jaki to był dzień, ile mam zajęć na głowie, etc. Ale zawsze w okolicach złotego środka.
Ojciec powinien być podporą dla rodziny tak samo, jak i matka. Mają się wspierać wzajemnie. On też ma prawo mieć gorszy humor, gorszą sytuację, zły dzień w pracy i wtedy to matka jest dla niego podporą. No, ale musi być gotów na sytuację, w których to on ma wspierać matkę.
Generalnie dla mnie, w mojej rodzinie, jaką chcę kiedyś mieć, Ojciec ma być podporą, owszem. Ale ma także nauczyć - jeśli będzie takowy - syna, że nie trzeba być w każdej sytuacji niezłomnym. Że ma prawo do.. łez. Że wrażliwość to nic złego. Nie chodzi mi o wychowanie córki w ciele syna, ale o to, żeby był to faktycznie człowiek. Taki, który nie wstydzi się ludzkich uczuć.
Finansowo mam nadzieję, że będziemy się wspierać, po prostu. Teraz ciężko o jakąkolwiek pracę.
Co do kontaktów na linii córka - ojciec, to mam nadzieję, że po prostu będą potrafili się dogadać, że córka nie będzie mieć potem problemów z nawiązaniem jakiejkolwiek więzi damsko-męskiej. Bo przecież o to chodzi.
Mam nadzieję, że nie będzie mocno rygorystyczny wobec niej, bo jakoś.. córki są bardziej pilnowane
_________________ jestem powątpiewaniem w sens i formą ponad treść'
Imię: Tomasz
Wiek: 21 Dołączył: 26 Lip 2008 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-23, 11:27
Powiem może tak: zawsze chciałem być dobrym mężem i przykładnym ojcem swoich dzieci. I będę do tego dążył. Zawsze na pierwszym miejscu będzie rodzina. Zawsze będę próbował znaleźć dla nich czas, jeśli będę zawalony robotą. Mogę gotować, sprzątać, przewijać pieluchy i tulić do snu. Byle było im dobrze.
_________________ Życie to pożądanie. Cała reszta to tylko szczegół.
Prawie. Ale jeśli chodzi o taką sytuację, to dla ojca, męża, głowy rodziny to jest najprawdziwsze szczęście, najprawdziwszy skarb. A nie - ciężar, jak np. dla niektórych.
_________________ Życie to pożądanie. Cała reszta to tylko szczegół.
Imię: Bartek
Wiek: 20 Dołączył: 11 Maj 2010 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2010-05-23, 11:46
I taki powinien być prawdziwy ojciec. Doceniający swoją rodzinę i opiekujący się nią, czuwający nad ich snem. I to powinien być życiowy cel, a nie zbieranie kasy na Golfa piątkę...
_________________ Chciałby nad poziomy człek
a tu ciągle niż...
Nie uciągnie pusty łeb
ciężkiej dupy wzwyż
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum