Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Yamoshi  

User

Ronin



Wiek: 24

Dołączył: 12 Gru 2017

   

Wysłany: 2017-12-12, 16:41   Romans z kobieta z pracy

Hej mam taki problem od kilku miesięcy jestem przełożonym pewnej dziewczyny (Marta, 22 lata, bardzo seksowna jasnobrązowe włosy, zielone oczy, cudowny spory biust, zawsze obcisłe sukienki, kozaczki ) i wydaje mi się, że ona się mną bawi.
Niby chce się ze mną spotkać, innym razem skutecznie wychładza wszystko.
Powiedziała mi, że jak będzie się nudzić w sobotę to zadzwoni
Wiem że była i jest sama.
Powiedziała, że możemy się spotkać, ale tylko na koleżeńskie spotkanie a mam wrażenie, że się jej podobam.
Ciągle mnie o cos prosi, dzwoni kiedy potrzebuje pogadać, pocieszam ją, pomagam jej we wszystkim.
Kiedys pocałowała mnie w policzek i powiedziała dziękuje ze jesteś i powiedziała mi, że ona nie chce żebym odchodził z pracy, bo beze mnie zwariuje.

Ale na poprzednim spotkaniu dziwnie se zachowywała, nie patrzyła mi w oczy, unikała kontaktów (nie chciała mnie chwytac za reke) na spotkaniu nie chciała pozwolić, żebym to ja zapłacił - ale na pożegnanie pocałowała mnie w policzek

Powiedziałem jej, że chciałbym się z nią spotykać i że mi na niej bardzo zależy.
Wybrałem się nawet z nia na zakupy i doradzałem jaki ma wybrać strój kąpielowy (takie bikini) i nawet mi się w nim pokazała.
Powiedzialem ze chciałbym ja w nim zobaczyć albo nawet go z niej sciagnac to zarzuciła mi, że mimo jej ostrzeżeń, nasza relacja zmierza w kierunku więcej niż znajomych. :wstyd:
Innym razem jak się nachyliła skomplementowałem ze ma cudowne majteczki.
Spojrzała się z niesmakiem i powiedziała "chyba zle cie oceniłam" - i co, przecież specjalnie się nachyliła!!
Innym razem usiadła na biurku i jak tkai praktykant się patrzył, to spytała go "ładny mam biust co?" i tak specjalnie zebym to słyszał, a ten chłopak się az zaczał jakać z przejecia.
Po co ona się tak bawi?
Po co wywołuje zazdrość?
Po paru tygodniach powiedziała mi, że ma wejściówki do muzeum i moglibyśmy pójść
Oczywiście potem się czyms wykręciła.
Wczoraj wziąłem ją na degustacje win i przejażdżkę samochodem i przytarła, porysowała mi zderzak, powiedziałem, że nic się nie stało, ale nawet nie zadzwoniła, nie zapytała co z autem.
Zarzuciłem jej: jak Ty mnie traktujesz?
Dodałem, że: Jesteś dłużna mi wino”
Jej zachowanie to według mnie kur***
Powiedziałem jej, że poczułem się wykorzystany
Kolega doradził udawanie niedostępnego i wywoływanie zazdrości!

Zobaczymy co zrobi, bo keidys już ona się rozpłakała, gdy powiedziała, żebyśmy unikali kontaktu i w gruncie rzeczy nie wiem czemu, bo po tygodniu sama zaczęła do mnie przychodzić do biura.
Stąd liczę na pomoc, jak ją zdobyć.
Jakieś rady/
Albo co?
 

  

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2017-12-12, 18:55   

Wyższa szkoła jazdy, widać że nie masz głowy do takich kobiet, albo szybko ogarnij jak z nią postępować, albo nic z tego nie będzie. Moja rada jeśli chcesz ją to przestań się czaić, działaj zamiast oczekiwać i zarzucać jej nieodpowiednie zachowanie wobec ciebie. Kolega może trochę miał racje, ale jakbyś spróbował się go słuchać to pewnie wyszło by sztucznie i by było gorzej niż jest. Jeśli dochodzi między wami do spotkań we dwoje to masz się do niej zbliżyć, masz jak najbardziej kontynuować uwagi dotyczące jej majteczek itp. Ona cię zarzuca shit testami, a ty wydajesz się nie wiedzieć jak na nie odpowiedzieć. Osobiście lubię stosować taktykę przedrzeźniania. Ona ci dużo mówi, mało robi, mówi o spotkaniach, ale rzadko się na nie z tobą umawia. Zacznij robić z nią to samo w taki sposób żeby poczuła że się z niej nabijasz, mów że zadzwonisz, a nie dzwoń, opowiadaj o tym gdzie byś ją zabrał i co byś z nią robił, a nie rób nic. A za jakiś czas gdy faktycznie się umówicie prześmiewczo upewnij się że ma tylko koleżeńskie zamiary wobec ciebie, nie zapominając wspomnieć chwilę później o tym jakie ma fajne cycki. Stwierdziłeś że spełniasz jej prośby, rozmawiasz z nią gdy ma taką potrzebę i jej pomagasz. Przestań to robić na jakiś czas żeby sprawdzić czy zawalczy o ciebie i ile jest w stanie od siebie dać. Nie mów jej że chcesz się z nią spotykać i że ci zależy. Gdy powiedziała że wasza relacja zmierza w kierunku więcej niż znajomych to co jej odpowiedziałeś? Komplementowanie majteczek jest fajne, ale nie słowem "cudowne". Za bardzo pokazuje że twoje zaangażowanie przy zbyt małym z jej strony. A jak ci powiedziała że źle cię oceniła to co odpowiedziałeś? Ogólnie to już chyba i tak jest za późno, dałeś jej jeździć swoim autem, ona je zarysowała i nic? Powiedziałeś że nic się nie stało? Zabrałeś ją na degustacje win po czym stwierdziłeś że jest ci dłużna wino? Człowieku... :hyhy: jak tak można!? :mrgreen:
 

Yamoshi  

User

Ronin



Wiek: 24

Dołączył: 12 Gru 2017

   

Wysłany: 2017-12-12, 21:51   

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Moja rada jeśli chcesz ją to przestań się czaić, działaj zamiast oczekiwać i zarzucać jej nieodpowiednie zachowanie wobec ciebie.



Zapraszałem ja kilka razy, mówiła mi żebym nic nie oczekiwał, bo jesteśmy kolegami, a ona ciagle mnie prowokuje tymi kusymi strojami, przychodzi do mnie, nachyla się itp.
Chciałem jej reke złapać na spotkaniu, to się odsunęła, o pocałunku nie ma mowy, bo nawet nie mam jak spróbować.
Unika fizycznego kontaktu ze mna.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Jeśli dochodzi między wami do spotkań we dwoje to masz się do niej zbliżyć, masz jak najbardziej kontynuować uwagi dotyczące jej majteczek itp. Ona cię zarzuca shit testami, a ty wydajesz się nie wiedzieć jak na nie odpowiedzieć


ale jakie to sa te testy?
Co robie źle?


4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Ona ci dużo mówi, mało robi, mówi o spotkaniach, ale rzadko się na nie z tobą umawia. Zacznij robić z nią to samo w taki sposób żeby poczuła że się z niej nabijasz, mów że zadzwonisz, a nie dzwoń, opowiadaj o tym gdzie byś ją zabrał i co byś z nią robił, a nie rób nic. A za jakiś czas gdy faktycznie się umówicie prześmiewczo upewnij się że ma tylko koleżeńskie zamiary wobec ciebie, nie zapominając wspomnieć chwilę później o tym jakie ma fajne cycki.


SPróbuje.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Stwierdziłeś że spełniasz jej prośby, rozmawiasz z nią gdy ma taką potrzebę i jej pomagasz. Przestań to robić na jakiś czas żeby sprawdzić czy zawalczy o ciebie i ile jest w stanie od siebie dać.


Powiedziała ze jak jej nie pomogę to zrezygnuje z tej pracy, bo ona sobie nie da rady i ze mnie potrzbeuje!
Nie chce żeby odeszła.
Wysłała mi kiedyś smsa z terścią "dziekuje ci ze jesteś i serduszkami".
Ale jak dałem jej aluzje jakies bardziej seksualne to stwierdziłą ze nie chce mieć teraz faceta.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Gdy powiedziała że wasza relacja zmierza w kierunku więcej niż znajomych to co jej odpowiedziałeś?


Spytałem dlaczego tylko znajomych.
POwiedziąła, ze nie chce mnie stracić, bo jestem kochany!

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Ogólnie to już chyba i tak jest za późno, dałeś jej jeździć swoim autem, ona je zarysowała i nic? Powiedziałeś że nic się nie stało?


a co miałem zrobić niby?
Histerie jak dziecko i jej z OC potracić?
Nie wygłupiaj się.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Zabrałeś ją na degustacje win po czym stwierdziłeś że jest ci dłużna wino? Człowieku... jak tak można!?


Tak bo ja ja zabieram i płace, a nic z tego nie mam.
Ona korzysta i się szybko ulatnia.
Powiedziała ze możemy isc gdzies po pracy, bo jej się nudzi.
I to jest twoim zdaniem w porządku?
Tak się do mnie zwrocic?
Bo jej się NUDZI!!???
k***a!!
 

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2017-12-12, 22:53   

Yamoshi napisał/a:

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Moja rada jeśli chcesz ją to przestań się czaić, działaj zamiast oczekiwać i zarzucać jej nieodpowiednie zachowanie wobec ciebie.



Zapraszałem ja kilka razy, mówiła mi żebym nic nie oczekiwał, bo jesteśmy kolegami, a ona ciagle mnie prowokuje tymi kusymi strojami, przychodzi do mnie, nachyla się itp.
Chciałem jej reke złapać na spotkaniu, to się odsunęła, o pocałunku nie ma mowy, bo nawet nie mam jak spróbować.
Unika fizycznego kontaktu ze mna.



Szanse są małe, ale spróbować można. Na twoim miejscu bym postawił na kontakt fizyczny i albo spie*doli i da ci spokój, albo będzie twoja. Łapiesz ją za rękę, zawsze z uśmiechem na twarzy, możesz ją pocałować po ręce, ugryźć ją w rękę, byle było to wesołe. Zaczynasz od ręki, od ręki najłatwiej.

Yamoshi napisał/a:

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Jeśli dochodzi między wami do spotkań we dwoje to masz się do niej zbliżyć, masz jak najbardziej kontynuować uwagi dotyczące jej majteczek itp. Ona cię zarzuca shit testami, a ty wydajesz się nie wiedzieć jak na nie odpowiedzieć


ale jakie to sa te testy?
Co robie źle?



Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat tych testów to sobie wygoogluj. W twoim przypadku testami było chociażby to co mówiła na temat waszej znajomości zmierzającej w więcej niż znajomi i gdy powiedziała że źle cię oceniła. Twoja reakcja w takich sytuacjach jest kluczowa dla jej postrzegania twojej osoby.

Yamoshi napisał/a:

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Ona ci dużo mówi, mało robi, mówi o spotkaniach, ale rzadko się na nie z tobą umawia. Zacznij robić z nią to samo w taki sposób żeby poczuła że się z niej nabijasz, mów że zadzwonisz, a nie dzwoń, opowiadaj o tym gdzie byś ją zabrał i co byś z nią robił, a nie rób nic. A za jakiś czas gdy faktycznie się umówicie prześmiewczo upewnij się że ma tylko koleżeńskie zamiary wobec ciebie, nie zapominając wspomnieć chwilę później o tym jakie ma fajne cycki.


SPróbuje.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Stwierdziłeś że spełniasz jej prośby, rozmawiasz z nią gdy ma taką potrzebę i jej pomagasz. Przestań to robić na jakiś czas żeby sprawdzić czy zawalczy o ciebie i ile jest w stanie od siebie dać.


Powiedziała ze jak jej nie pomogę to zrezygnuje z tej pracy, bo ona sobie nie da rady i ze mnie potrzbeuje!
Nie chce żeby odeszła.
Wysłała mi kiedyś smsa z terścią "dziekuje ci ze jesteś i serduszkami".
Ale jak dałem jej aluzje jakies bardziej seksualne to stwierdziłą ze nie chce mieć teraz faceta.



Dziewczyna cię bajeruje żebyś jej w robocie pomógł, a poza tym traktuje cię po frajersku. Musisz w takiej sytuacji jasno jej powiedzieć co ona musi tobie dać żebyś nadal ją wspierał, a ten sms to jakieś kpiny, albo na niego bym nie odpowiedział w ogóle, albo odpowiedział tak żeby jej głupio było. W dodatku gdy dziewczyna mówi ci że nie chce mieć teraz faceta to znaczy że cię olewa i powinieneś się na nią za takie coś obrazić lub to jakoś umiejętnie zripostować.

Yamoshi napisał/a:

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Gdy powiedziała że wasza relacja zmierza w kierunku więcej niż znajomych to co jej odpowiedziałeś?


Spytałem dlaczego tylko znajomych.
POwiedziąła, ze nie chce mnie stracić, bo jestem kochany!



Zapytałeś wcześniej co robisz źle. Właśnie to. Nie możesz takich pytań zadawać. Powinieneś z zadowoleniem odpowiedzieć. "Czyli wszystko idzie zgodnie z planem".

Yamoshi napisał/a:

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Ogólnie to już chyba i tak jest za późno, dałeś jej jeździć swoim autem, ona je zarysowała i nic? Powiedziałeś że nic się nie stało?


a co miałem zrobić niby?
Histerie jak dziecko i jej z OC potracić?
Nie wygłupiaj się.



Widziałem jakiś czas temu taką naklejkę na samochód: https://www.etsy.com/list...-or-ass-sticker powinieneś się z nią zapoznać i znaleźć zastosowanie jej przesłania w swoim życiu. Póki co to ty się wygłupiasz niestety...

Yamoshi napisał/a:

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Zabrałeś ją na degustacje win po czym stwierdziłeś że jest ci dłużna wino? Człowieku... jak tak można!?


Tak bo ja ja zabieram i płace, a nic z tego nie mam.
Ona korzysta i się szybko ulatnia.
Powiedziała ze możemy isc gdzies po pracy, bo jej się nudzi.
I to jest twoim zdaniem w porządku?
Tak się do mnie zwrocic?
Bo jej się NUDZI!!???
k***a!!



Ona robi to na co ty jej pozwalasz, a wręcz to o co ją prosisz.

Zadanie domowe: zapoznać się z terminem Nice Guy Syndrome/Syndrom Miłego Faceta
 

Yamoshi  

User

Ronin



Wiek: 24

Dołączył: 12 Gru 2017

   

Wysłany: 2017-12-13, 09:12   

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Na twoim miejscu bym postawił na kontakt fizyczny i albo spie*doli i da ci spokój, albo będzie twoja. Łapiesz ją za rękę, zawsze z uśmiechem na twarzy, możesz ją pocałować po ręce, ugryźć ją w rękę, byle było to wesołe. Zaczynasz od ręki, od ręki najłatwiej.


No, ale jak mam to zrobić?
Co wziąć ja siła za rękę i co dalej?
Ugryźć?
Ty się dobrze czujesz?

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat tych testów to sobie wygoogluj. W twoim przypadku testami było chociażby to co mówiła na temat waszej znajomości zmierzającej w więcej niż znajomi i gdy powiedziała że źle cię oceniła. Twoja reakcja w takich sytuacjach jest kluczowa dla jej postrzegania twojej osoby.


Czyli co niby miałbym zrobić?
Powiedziec jej ze mi się podoba?
czy olac te jej prowokacyjne pozy?

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Dziewczyna cię bajeruje żebyś jej w robocie pomógł, a poza tym traktuje cię po frajersku. Musisz w takiej sytuacji jasno jej powiedzieć co ona musi tobie dać żebyś nadal ją wspierał, a ten sms to jakieś kpiny, albo na niego bym nie odpowiedział w ogóle, albo odpowiedział tak żeby jej głupio było.



Kolega tez mi mówił, ze ona wykorzystuje, ale moim zdaniem to nieprawda, bo ona mi się popłakała jak powiedziałem, ze mogą mnie przenieść do innego działu.
To był prawdziwy płacz nie udawany.
Ona na 100% do mnie cos czuje.
TO dobra kobieta.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

W dodatku gdy dziewczyna mówi ci że nie chce mieć teraz faceta to znaczy że cię olewa i powinieneś się na nią za takie coś obrazić lub to jakoś umiejętnie zripostować.


Nie olewa mnie, bo sama prponuje jakies wjscia, tylko mowi ze niby z nudów, ale moim zdaniem ja się jej podobam, tylko ona może się boi przyznać, ze może to za szybko.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Zapytałeś wcześniej co robisz źle. Właśnie to. Nie możesz takich pytań zadawać. Powinieneś z zadowoleniem odpowiedzieć. "Czyli wszystko idzie zgodnie z planem".


Brzmi sensownie.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Widziałem jakiś czas temu taką naklejkę na samochód: https://www.etsy.com/list...-or-ass-sticker powinieneś się z nią zapoznać i znaleźć zastosowanie jej przesłania w swoim życiu. Póki co to ty się wygłupiasz niestety...


Słuchaj, nie zaprponuje dziewczynie seksu w samochodzie za podwiezienie!
Zgłupiałeś?
Poczułaby się jak dziwka jakas.
Takie rady to na odpierdol się można dawac.
Głupie i gimbusiarskie.
Jakby kobieta zauważyła tak analepke to już widze jakby wsiadła do ciebie.

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Ona robi to na co ty jej pozwalasz, a wręcz to o co ją prosisz.



Zadanie domowe: zapoznać się z terminem Nice Guy Syndrome/Syndrom Miłego Faceta


Chciałem żeby wiedziała ze może na mnie zawsze liczyć i zawsze jej pomoge.
Kobieta szuka w mezycznie oparcia a nie kogos kto nie potrafi stanac na wysokości zadania.
A o tym syndromie to słyszałem, ale nie sadze abym to b ył ja.
Taki nice guy po prostu jest miły dla wszystkich kobiet i przynosi im np. kwiaty, komplementuje kazdą, wchodzi w tyłeczek itp.
Ja się tak nie zachowuje.
 

  

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2017-12-13, 13:32   

Ile miałeś kobiet w swoim życiu?
 

Yamoshi  

User

Ronin



Wiek: 24

Dołączył: 12 Gru 2017

   

Wysłany: 2017-12-13, 13:41   

takiej stałej dziewcyzny to nie miałem jeszcze, bo byłem bardzo nieśmiały.
w liceum tylko chodziłem z jedna krótko, ale nic więcej nie było.
ALe nie jestem prawiczkiem!
byłem kilka razy w wiadomym miejscu, wiec jeśli idzie o te rzeczy, wiem co robic. :wstyd:
Tu nie będzie problemu jeśli znajdziemy się sam na sam i sytuacja będzie zmierzała do tych spraw.
 

  

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2017-12-14, 02:00   

Zasadniczo to nie chce mi się już dalej tobie tłumaczyć, bo widzę że dociera to do ciebie w niedostatecznym stopniu. Masz 24 lata, nie miałeś nigdy żadnej dziewczyny, więc przyszedłeś tu po porady i opinie na ten temat, jednak mimo to nadal uważasz że twój sposób postępowania jest dobry, a problem jest w kobietach, bo się nieodpowiednio wobec ciebie zachowują. Twierdzisz że byłeś nieśmiały, może i owszem pozbyłeś się już nieśmiałości w pewnym stopniu, ale niestety jest to tylko pierwszy krok, a to jeszcze zdecydowanie za mało, żebyś odniósł jakieś pozytywne efekty.

Gdy poczujesz potrzebę zmian na lepsze w swoim życiu, to pierwszym krokiem żeby ich dokonać jest przyznanie się przed samym sobą że dotychczas postępowałeś nieodpowiednio, a następnie odnalezienie właściwej drogi.
 

krul umiłowany  

Hiper wymiatacz



Imię: Rafał

Wiek: 26

Dołączył: 22 Lut 2014

   

Wysłany: 2017-12-16, 10:31   

Faktycznie niezła agentka, a ty 4 8 15 16 23 42 nie zgrywaj ruchacza
_________________
"Chooy w dupe wszystkim modom i adminom"
~Steve Jobs

"Każdy powinien radzić sobie z problemami na tyle na ile potrafi. Mi w dzieciństwie stary wchodził do wanny, a po forach nie płakałem."
~$karbówka
 

Fowo  

Mega wymiatacz

mors immineat



Imię: Kuba

Wiek: 18

Dołączył: 16 Lis 2013

Skąd: Najlepsze Miasto

   

Wysłany: 2017-12-16, 15:01   

krul umiłowany napisał/a:

Faktycznie niezła agentka, a ty 4 8 15 16 23 42 nie zgrywaj ruchacza



To co mówi jest sensowne, ale masz rację, dobrze że dopiero teraz za sprawę zabiera się ekspert. Oddaję ci głos ;)
_________________
INSERT PROPER INSCRIPTION HERE
 

Damn  

Pogromca postów

Queen Dude



Wiek: 22

Dołączyła: 10 Kwi 2010

   

Wysłany: 2017-12-17, 14:50   

Cytat:


Chciałem żeby wiedziała ze może na mnie zawsze liczyć i zawsze jej pomoge.
Kobieta szuka w mezycznie oparcia a nie kogos kto nie potrafi stanac na wysokości zadania.



To prawda. Dojrzała kobieta. Ta Twoja prawdopodobnie nie poszukuje jeszcze stabilizacji i bawi się twoim kosztem, chce widzieć jak koło niej skaczesz, dowartościowuje ją to. Na taką techniki z kursów podrywu zadziałają i faktycznie twoja "niedostępność" i olewanie jej albo bycie chamskim może szybko zwiększyć twoją atrakcyjność w jej oczach i ją zachęcić aby poszła z tobą do łóżka. Zastanów się jednak czego ty oczekujesz od kobiety, stałego związku czy zabawy. Bo myślę, że nic więcej poza tym drugim ona ci nie da nawet jeśli jakimś cudem uda ci się ją poderwać. Długoletniego związku nie rozpoczyna się i nie buduje na gierkach i manipulacjach tego kalibru, może to brzmi śmiesznie ale jeb** mnie to - dla mnie szczerość i czyste zamiary są podstawą zarówno w relacji partnerskiej, jak i koleżeńskiej i gardzę uwodzicielami, a ona jest taką damską wersją.
_________________

If you don't wanna see that sunset,
stop looking in a demon's eye

Temporarily online
 

Yamoshi  

User

Ronin



Wiek: 24

Dołączył: 12 Gru 2017

   

Wysłany: 2017-12-17, 17:49   

Hej, dzieki za te opinie, bo damskie spojrzenie na jej postepowanie chciałem tez poczytać.


Damn napisał/a:

Ta Twoja prawdopodobnie nie poszukuje jeszcze stabilizacji i bawi się twoim kosztem, chce widzieć jak koło niej skaczesz, dowartościowuje ją to

Czyli myslisz, ze ona to robi zeby uzyskac korzysci w pracy?

Damn napisał/a:

Zastanów się jednak czego ty oczekujesz od kobiety, stałego związku czy zabawy. Bo myślę, że nic więcej poza tym drugim ona ci nie da nawet jeśli jakimś cudem uda ci się ją poderwać.


Tu nie chodzi o zaciaganie do łóżka!
O nie!
Jest bardzo ładna i atrakcyjna, nawet powiedizłąbym przesadnie wyzywajaca, ale jej strój kontrastuje z zahcowaniem.
Kiedy ja poznałem to mysałem ze to taka typowa laska co sie wdzieczy i wydawało mi sie ze bedzie zadzierała nosa.
No, ale okazała sie całkiem miła osoba, nawet troche jak pisałem placzliwą.
Zaczałem jej pomagac i jakos tak sie z nia zgadałem i spodobała mi sie, a o na sama nie wzbraniała sie przed kontaktem.
Moze mnie troche odbiło bo jak seksowna kobieta sama cie zaczepia tak bezpośrednio to kurde no ale który facet by sie oparł?
teraz wlaściwie nie wiem co robic, niby jestem na nia zły ze mnie tak olewa, ale z drugiej strony chciałbym czegos wiecej niz seks.
A myslec o niej nie umiem przestac.
widze ja co dzień przeciez!


Damn napisał/a:

Długoletniego związku nie rozpoczyna się i nie buduje na gierkach i manipulacjach tego kalibru, może to brzmi śmiesznie ale jeb** mnie to - dla mnie szczerość i czyste zamiary są podstawą zarówno w relacji partnerskiej, jak i koleżeńskiej i gardzę uwodzicielami, a ona jest taką damską wersją.


Naprawde dzieki za te słowa, extra z ciebie dziewczyna, że potrafisz krytycznie spojrzec na swoja płec. :oops:
Spowdziewałem sie wiecej pomocy od własnej płci, a dostałem jakieg gówniane opowiesci jaki to ze mnie własnie słaby podrywacz i ze oblewam jakies testy.
Moze własnie jest jak piszesz.
Postaram sie kontrolowac bardziej, nie bede zrywał kontaktu bo tego i tak nie wytrzymam, ale postawie sprawe taraz jasno.
Jak odmówi bede jak nigdy nic miły, ale ogranicze pomoc w pracy i zobaczymy czy znowu zacznie mnie zaczepiać.
Ja juz mam dosc i meczy mnie ta niiepewnosc.
 

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2017-12-17, 23:12   

Yamoshi napisał/a:

Jest bardzo ładna i atrakcyjna, nawet powiedizłąbym przesadnie wyzywajaca, ale jej strój kontrastuje z zahcowaniem.
Kiedy ja poznałem to mysałem ze to taka typowa laska co sie wdzieczy i wydawało mi sie ze bedzie zadzierała nosa.
No, ale okazała sie całkiem miła osoba, nawet troche jak pisałem placzliwą.
Zaczałem jej pomagac i jakos tak sie z nia zgadałem i spodobała mi sie, a o na sama nie wzbraniała sie przed kontaktem.
Moze mnie troche odbiło bo jak seksowna kobieta sama cie zaczepia tak bezpośrednio to kurde no ale który facet by sie oparł?
teraz wlaściwie nie wiem co robic, niby jestem na nia zły ze mnie tak olewa, ale z drugiej strony chciałbym czegos wiecej niz seks.



Twoje znikome doświadczenie w kobietach nie pozwala ci dostrzec co tak na prawdę się teraz dzieje. Jeszcze tego pewnie nie zrozumiesz, ale czytając ciebie czuję się podobnie jakbym czytał siebie sprzed kilku lat. Jesteś jak dziecko które patrzy na tęczę i chciałoby dobiec do miejsca w którym styka się z ziemią i sobie na niej stanąć, nie rozumiesz jeszcze że to nie działa tak jak myślisz.
 

Yamoshi  

User

Ronin



Wiek: 24

Dołączył: 12 Gru 2017

   

Wysłany: 2017-12-18, 11:39   

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Twoje znikome doświadczenie w kobietach nie pozwala ci dostrzec co tak na prawdę się teraz dzieje


Oh wielki ekspercie, a zatem co się takiego dzieje?

4 8 15 16 23 42 napisał/a:

tego pewnie nie zrozumiesz, ale czytając ciebie czuję się podobnie jakbym czytał siebie sprzed kilku lat.


Wiesz jak ja nie znoszę takiego tonu?
Jak na forum o jezyku angielskim, napiszesz komuś cos, a potem wchodzi "ekspert" i wygaduje to swoje "to nie jest dobra angielszczyzna" - ale oczywiście nic nie podpowie.
W dupie mam takie coś.
Chcesz pomóc to powiedz, a nie to odwal się.
Ta dziewczyna Damn mi więcej pomogła niż te twoje głupio-mudre gadki.


4 8 15 16 23 42 napisał/a:

Jesteś jak dziecko które patrzy na tęczę i chciałoby dobiec do miejsca w którym styka się z ziemią i sobie na niej stanąć, nie rozumiesz jeszcze że to nie działa tak jak myślisz.


Suit youself.
 

Razer  

Wymiatacz

broken dreams



Wiek: 25

Dołączył: 22 Gru 2010

Skąd: ja mam to wiedzie? ?

   

Wysłany: 2017-12-24, 05:27   

Yamoshi napisał/a:

jestem przełożonym pewnej dziewczyny


To nie wróży nic dobrego.

Yamoshi napisał/a:

22 lata


Możliwy przeciąg w głowie.

Yamoshi napisał/a:

Ciągle mnie o cos prosi, dzwoni kiedy potrzebuje pogadać, pocieszam ją, pomagam jej we wszystkim.


Zostałeś jej pieskiem.

Yamoshi napisał/a:

Powiedziała mi, że jak będzie się nudzić w sobotę to zadzwoni


Zadzwoniła?

Yamoshi napisał/a:

wydaje mi się, że ona się mną bawi.


Też mi się tak wydaje.

Dobra, nie chce mi się już kopiować tych cytatów. Ewidentnie się laska Tobą bawi chłopcze, a Ty się dajesz wodzić za nos.

Yamoshi napisał/a:

Kolega doradził udawanie niedostępnego i wywoływanie zazdrości!


Tak, w tej grze tak to działa.

Drogi są dwie. Albo grasz w tę grę, albo się odcinasz. Zakładając że Ci zależy i rzeczywiście chcesz coś z nią działać (co jest średnim pomysłem moim zdaniem, ale lepiej spróbować i żałować niż nie spróbować i całe życie zastanawiać się co by się stało), trzeba będzie zagrać.

Yamoshi napisał/a:

Postaram sie kontrolowac bardziej, nie bede zrywał kontaktu bo tego i tak nie wytrzymam, ale postawie sprawe taraz jasno.
Jak odmówi bede jak nigdy nic miły, ale ogranicze pomoc w pracy i zobaczymy czy znowu zacznie mnie zaczepiać.
Ja juz mam dosc i meczy mnie ta niiepewnosc.



Po pierwsze, weź głęboki oddech. I zastanów się dwa razy, zanim coś zrobisz. Bądź neutralny. Nie próbuj wywierać na niej presji stanowiskiem. Niech stanie się dla Ciebie szeregowym pracownikiem. Za nic na świecie nie mieszaj prywatnego życia z pracą. Za to się zawsze płaci cenę. Patrząc na nią, oceniając efekty jej pracy, delegując zadania, rozliczając wyniki - zawsze bądź obiektywny. Zrobi coś dobrze - pochwal, ale normalnie, jak kumpla - faceta. Zrobi coś źle - nie daj sobie zamydlić oczu opcją wybierania bielizny w galerii po pracy. Mam nadzieję, że to dla Ciebie oczywiste, ale musiałem to napisać.

Natomiast prywatnie. Dystans kolego, dystans. Ale z klasą. Nie zaczynaj podrywać innej koleżanki z działu/najbliższego otoczenia w pracy. Wyjdź piętro wyżej.

Yamoshi napisał/a:

Po paru tygodniach powiedziała mi, że ma wejściówki do muzeum i moglibyśmy pójść
Oczywiście potem się czyms wykręciła.



Następnym razem powiedz jej, że masz plany na ten dzień. Że skaczesz na bungee. Albo lecisz paralotnią. Albo najlepiej nic nie mów. I wrzuć tego dnia zdjęcie na fejsa z jakiejś ciekawej aktywności. (Żeby nie było, jestem przeciwny takim akcjom, ale decydując się na granie w tę grę, akceptujesz jej reguły)
Albo powiedz jej, że już tam byłeś. I że nie ma rewelacji, choćbyś chciał tam pójść za wszelką cenę i rozrywałoby Cię od środka (pamiętaj, to gra). Możesz iść dalej. Powiedzieć jej, że na ten dzień masz już plany, wystawa w muzeum jest nudna, ale w sumie masz bilety na koncert XXX (gdzie XXX to jej ulubiony zespół) i w sumie miałeś iść ale kumple wolą rap i nie chcą. Wtedy powinny jej się zapalić oczy i dyskretnie (albo i nie) zaproponować siebie jako towarzyszkę. Wtedy Twoja wola, czy idziesz z nią czy nie. Ja bym wziął na przeczekanie i na koniec powiedział, że oddałeś bilety siostrze, bo bardzo chciała, a Ty kochasz swoją siostrę.

To nie zawsze jest miłe i fajne, ale moim zdaniem musisz wyczuć granicę. W cokolwiek byś z nią nie grał, pamiętaj żeby zachować klasę. Lepiej uderzyć o jeden raz za mało i zachować twarz, niż zaorać wszystko i wyjść na barbarzyńcę (na chama, prostaka, cokolwiek).

Ziomek z cyferkami w nicku w sumie dobrze mówi, ale jak ruszysz odrobinę głową będziesz nie krok, a dwa kroki przed nią.



Damn napisał/a:

dla mnie szczerość i czyste zamiary są podstawą zarówno w relacji partnerskiej, jak i koleżeńskiej i gardzę uwodzicielami, a ona jest taką damską wersją.



Święta prawda.

PS.

Yamoshi napisał/a:

Innym razem jak się nachyliła skomplementowałem ze ma cudowne majteczki.


Jakbym był kobietą i usłyszał coś takiego od przełożonego, to stwierdziłbym, że jesteś obleśny.
_________________
"Czasem są chwile, gdy problem jest w każdym kroku..."
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com