Kiedyś niecierpiałam różu. Nigdy nie chodziłam w różowych ciuchach.
Teraz mi się spodobał. :) Mam tam chyba dwie bluzeczki w tym kolorze.
Ale napewno nie jest on jakiś super ulubionym kolorkiem i nie króluje w mojej szafie, ale jest O.K. (;
I nie zgodzę się z tym, że róż jest dziecinny.
`napewno nie (;
A ja nie mam nic do różowego. Owszem, ktos ubrany cały na różowo wygląda komicznie, ale po co od razu przesadzac w drugą strone ? różowy moze prezentowac sie naprawdę dobrze.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
ha... nie mam w szafie ani jednej różowej rzeczy...
ten kolor kojarzy mi się z jakimiś różowywi ciziami
małe dodatki owszem, ale to co opisała ta dziewczyna to kompletna paranoja...
podumowując: łeee....
Ciuchów nie mam, bo to nie jest najpiękniejszy kolor do noszenia, ale nie dlatego, że go nie lubię, tylko po prostu w ciuchach lubię zieleń, fiolet, żółć czerń i biel.
róż odpada.
ale
bardzo, bardzo lubię ten kolor.
jest moim ulubionym zdecydowanie.
ale bez przesadyzmu.
_________________ pal to i trzymaj w płucach, nie puszczaj nim wszystko znów nie będzie wporzo!
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-07-17, 09:00
Bez przesady. Ja mam chyba ze cztery różowe koszulki w różnych odcieniach i jakoś mi to nie przeszkadza;). Kolor, jak każdy inny. To tak samo jak ktoś by się ubrał cały na żłóto, czy pomarańczowo. Nadmiar szkodzi. Ale nie jakies pojedyńcze rzeczy.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
lubię różowy kolor. mam kilka różowych bluzek, dodatków i nawet plecak. spodni rooshoffych nie mam bo to juz przesada. xd no właśnie.. lubię ten kolor ale nie do przesady, bo byłabym za słodka.
btw. nie uważam różu za dziecinny, aczkolwiek jest dziewczęcy i pasuje do nastolatek.
lubię różowy kolor. mam kilka różowych bluzek, dodatków i nawet plecak. spodni rooshoffych nie mam bo to juz przesada. xd no właśnie.. lubię ten kolor ale nie do przesady, bo byłabym za słodka.
btw. nie uważam różu za dziecinny, aczkolwiek jest dziewczęcy i pasuje do nastolatek.
właśnie, zgadzam się w 100%
zaznaczyłam: "Tak, ale nie przesadzam" w ankiecie, bo to kolor...hmm ryzykowny, trzeba uważać by nie przegiąć pały, ale ogólnie jeśli nie jest strasznie rażący, to naprawdę ładny i dziewczęcy kolor, ale jak koleżanka wyżej - spodni bym sobie różowych nie kupiła^^
_________________ "Wiesz, Prosiaczku, miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy... za bardzo."
Różowy OK ale z umiare. Jak ktoś idzie ubrany cały na różowo to ehm.. nie wygląda za ciekawie Chociaż to i tak kwestia gustu.
Jak już coś różowego to nakładam np. tylko różową bluzkę i czarne rurki. Jeszcze np. jakieś różowe kolczyki
_________________ 1..2..3.. skaczemy ?
' Ludzie w złej sytuacji szukają ludzi w gorszej ' . /pech Cię nie zawiedzie, zawsze przyjdzie w samą porę/
W drodze wyjątku - idealna dla mnie odpowiedź. Staram się ubierać stosownie do okazji i nie skupiać się na jednym kolorze. Za tym akurat nie przepadam, ale nie faworyzuje innych.
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
lubię różowy jako kolor, ale mam tylko jedną taką bluzkę i nie zamierzam powiększać tego koloru u mnie w szafie. Lubie go jako np. tło na stronach czy cos takiego, jest taki dziewczęcy xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum