Imię: Paweł
Wiek: 18 Dołączył: 13 Maj 2009 Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2009-08-27, 17:04
A ja jak widzę takie "panienki różowiótkie" (dobrze napisałem różowió/u/tkie?) to mam chęć wolnąć jej głowę o krawężnik, bo dla mnie takie dziewczyny kojarzą się z pustymi lalami... czyli bezmózgami
Do różowego nic nie mam, jak dla mnie jest to kolor, jak każdy innym - jednym jest w nim do twarzy, inni z kolei powinni omijać go szerokim łukiem.
Wiadomo, że przesada nie jest wskazana, ale ta zasada obowiązuje przy każdej innej barwie. Widok dziewczyny, która jest wystrojona w róż od stóp do głów, wzbudza we mnie takie same mieszane uczucia, jak widok osoby, która ubiera się tylko na czarno, bez względu na to, że jest trzydziestostopniowy upał.
Ocenianie ludzi po kolorze ich stroju jest niesamowicie płytkie i zdradza tylko poziom osoby oceniającej.
_________________ Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.
mam 1 bluzke z krotkim rękawem, 1 podkoszulke, bluze jedną w ktorej nie chodzew i żakiet w ktorym tez nie chdoze-różowe. Ładny jest róż ale bez przesady :D a no i kolczyki i pasek do spodni tez mam :D
_________________ ...No one else can touch me like the way you do, nothing seems to hurt me when I am close to you...
Różowy, moim zdaniem jest bardzo ładnym kolorem.
Dziewczęcym - tak. Słodkim - to zależy od zestawienia ubioru.
Mam 9 różowych bluzek, trzy pary spodni, i jakieś tam też baleriny.
Bez różu nie mogłabym chyba żyć. Nawet mój nick jest różowy.
Pinkish - różowawa.
Wiadomo że niektórzy nie lubią tego koloru. W końcu - rola gustu.
_________________ `Przedstawione, co piękne, zakończone, co straszne.
...Nie wszystko, co piękne, jest nasze...`
E tam, przesadzacie. ;p jakieś akcenty czy pojedynczy ciuch w różu nie są złe.
Sama mam kilka rzeczy tego koloru, chociażby kopertówkę czy top. Ale bez przesady, nie ubieram się cała na różowo, bo te ubrania mi się podobają - jeśli wspomniany top pasuje mi do reszty stroju, to zakładam, proste.
Cytat:
Ocenianie ludzi po kolorze ich stroju jest niesamowicie płytkie i zdradza tylko poziom osoby oceniającej.
Niby tak, ale jednak po pannie ubranej od stóp do głów na różowo, w jakieś sztuczne diamenciki, brokat czy inne pierdoły, nie sposób spodziewać się osoby o mrocznym wnętrzu ^^' Wiem, po wyglądzie się niby nie ocenia, aczkolwiek nasz ubiór często o nas świadczy.
Ja myślę, że każdego powinniśmy oceniać indywidualnie, a przede wszystkim najpierw poznać, żeby ocenić. Oczywiście istnieje spore grono sterotypowych miłośniczek różu - pustych i głupiutkich, ale nie zakładajmy od razu, że każdy na pierwszy rzut oka 'różowy plastik' ma pusto w głowie.
A jeśli chodzi o sam kolor to nie przepadam i nie noszę.
_________________ Pasjonujesz się modą, muzyką lub tematami psychospołecznymi? Zapraszam na MOJĄ STRONĘ INTERNETOWĄ
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum