No właśnie...Co Waszym zdaniem jest ważniejsze?
Każdy z nas zapewne ma jakieś marzenia-mam tu na myśli te dotyczące przyszłości.
Tylko że nie zawsze marzenia idą w parze z rozsądkiem.Co wtedy?
Wybrać dobrze płatną,prestiżową pracę,skończyć studia na świetnej uczelni i zrezygnować z marzeń?A może wybrać gorsze zarobki,ale robić to co się lubi?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat i jakiego wyboru byście dokonali/dokonacie?
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Wybieram rozsądek, bo z reguły nie marzę, a więc drogą eliminacji zostaje rozsądek.
Jeśli chodzi o sferę przyszłej pracy, to wybieram pracę, w której będę się dobrze czuł, pracę do której będę chodzi z przysłowiowym uśmiechem na twarzy, pracy z której będę spełnionym człowiekiem, zawodowo oraz życiowo.
Wstawać rano z łóżka i iść do pracy z przekonaniem, że robię coś, co chcę robić, a nie ktoś mi narzuca.
Zresztą wybierając się na ratownictwo medyczne, to właśnie idę, bo chce iść tam, nie zbije tak kokosów, ale wiem, że ja, moja wiedza może uratować życie komuś kto jej będzie potrzebował.
Wiadomo - punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Teraz łatwo powiedzieć
"oczywiście, że marzenia", ale to wcale nie jest taki prosty wybór i nie wiem jakbym postąpiła.
_________________ "Cały świat to scena
A ludzie na nim to tylko aktorzy
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika
A kiedy na niej jest, gra różne role
W siedmioaktowym dramacie żywota"
Marzenia z pewnością są ważne,ponieważ stanowią urozmaicenie naszego życia.Pozwalają nam wytyczyć pewne cele,uczą niezłomności,a także i pokory.
Uważam,że jednak dojrzałość,a bardziej szczegółowo dorosłość zobowiązuje nas do ustanowienia sobie pewnych priorytetów zgodnych z wytycznymi społeczeństwa,w którym żyjemy.Dlatego prócz marzeń niezbędne jest realne spojrzenie na naszą przyszłosć oraz świadomość konsekwencji naszych ewentualnych decyzji.
Wychodzę jednak z założenia,że człowiek powinien mieć w sobie coś z egoisty i nie zapominać o marzeniach,czy swoich potrzebach.
madeline134 napisał/a:
Wybrać dobrze płatną,prestiżową pracę,skończyć studia na świetnej uczelni i zrezygnować z marzeń?A może wybrać gorsze zarobki,ale robić to co się lubi?
Wszystko to może iść w parze z robieniem tego co się lubi.Niestety zapewne w swoim przypadku będę musiała wybrać tą drugą opcję.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ja chyba dokonałem wyboru rozsądek. Ale po dokonaniu tego wyboru kategoria marzenia uległa zmianie (mówię tu o marzeniach dotyczących ogólnego życia w przyszłości).
Absolutnie na razie nie żałuję drogi, której wybrałem, ale stało się to trochę przez kilka przypadków losowych. Myślę, że marzenia z rozsądkiem warto próbować łączyć bo wtedy wychodzą fajne rzeczy.
Jeżeli połączyć się nie da trzeba wybrać. Wybór na pewno zależy od tego jak bardzo silne są te marzenia i jak bardzo nierozsądne. Każdy musi sam zadecydować co chce robić w życiu, choć robienie czegoś co się lubi jest naprawdę fantastyczną sprawą.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Ja lubię tylko marzyć przed snem, a poza tym kieruję się rozsądkiem. Nie wiem czemu, ale moje marzenia jakoś nie za często się spełniają, być może dlatego staram się nie brać sobie ich na serio.
Myślę, że mimo wszystko wybrałabym dobrze płatną pracę, bo życie to nie tylko marzenie i bujanie w obłokach, a przede wszystkim wybory i odpowiedzialność na każdym kroku za swoją przyszłość.
Myślę, że marzenia z rozsądkiem warto próbować łączyć bo wtedy wychodzą fajne rzeczy.
Jestem tego samego zdania.
//Proszę,abyś następnym razem przedstawiała swoje zdanie inaczej Twoje posty będą usuwane i traktowane jako OT.
_________________ "Cały świat to scena
A ludzie na nim to tylko aktorzy
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika
A kiedy na niej jest, gra różne role
W siedmioaktowym dramacie żywota"
Ja osobiście jeszcze nie mam pojęcia co zrobię.
Mam marzenia,ale wybranie ich wcale nie musi mi zapewnić zarobków i utrzymania,dlatego nie wiem czy warto ryzykować.Z drugiej strony można pójść ''łatwą'' drogą tylko czy potem nie będę żałować?
Obawiam się,że jednak postawię na rozsądek,ale kto wie...
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-02-22, 16:14
tak moje marzenia raczej nie maja zbyt wiele wspolnego z praca, dlatego pod wzgledem wykonywanego zawodu bede kierowac sie rozsadkiem, a nawet juz to robię, ale w sumie staram się łączyć to co lubię z wykonywana praca. Moje marzenia dotyczą calkiem innych sfer zycia, mam nadzieje ze je zrealizuję kiedyś.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Bardzo ciekawy wątek. W dzisiejszych czasach trzeba zacząć myśleć bardzo wcześnie, przyszłościowo. Dobra szkoła=dużo pieniążków. Czy ja to popieram? Nie do końca. My, młodzież mamy dzisiaj dużo zainteresowań. Zmieniamy style, rodzaj słuchanej muzyki, znajomych, chcemy chodzić na dyskoteki, dużo czasu spędzać z naszymi lovasami że tak powiem, a nauka to często tło. Po co wracać do niej skoro mamy tyle ciekawszych zajęć? Marzę o tym, aby świat wziął pod uwage to co lubimy robić a nie wmawiać nam że jesteśmy przyszłościa, że oni tyle czasu pracowali abyśmy teraz mieli dobrze, że mamy nie uprawiać seksu a palenie pozostawić ''dorosłym''.
_________________ ''Życie Jest Zbyt Krótkie Żeby Się Zamartwiać''
Wysłany: 2010-03-16, 20:26 Re: Rozsądek czy marzenia?
madeline134 napisał/a:
Wybrać dobrze płatną,prestiżową pracę,skończyć studia na świetnej uczelni i zrezygnować z marzeń?A może wybrać gorsze zarobki,ale robić to co się lubi?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat i jakiego wyboru byście dokonali/dokonacie?
Hmm.. Myślę, że wybrałabym gorsze zarobki i robić to co lubię. Dlaczego? Po co mam się męczyć? Ciągle by mi coś nie wychodziło i tylko by była złość. A jak się robi to co się lubi to łatwiej wypełnia się obowiązki które są nam powierzone i chętniej przychodzimy do pracy.
Więc raczej rozsądek, chyba że by była jakaś trudna sytuacja finansowa, długi i te sprawy to bym wybrała więcej kasy i męczyć się. hyyyyy
_________________ Ja mam to coś, czego nie ma nikt inny! ;]
Wybrać dobrze płatną,prestiżową pracę,skończyć studia na świetnej uczelni i zrezygnować z marzeń?
No w gospodarczej sytuacji naszego kraju nie ma w czym wielce wybierać, tylko chwytać się tego co się dostanie. Bo od razu po ukończeniu studiów bez doświadczenia nikt Cię od razu do pracy nie przyjmie, a tym bardziej w wymarzonej pracy, chociaż to też kwestia względna jaki jest popyt na dany rodzaj pracy.
Od niedawna rozsądek.
_________________ Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą. — Witold Gombrowicz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum