Lena, no nareszcie udalo sie hehe. Szkoda ze przy Twoim nicku nie ma funcji "prowokuj do dyskusji" szkoda ze na taki temat, ale z braku laku kit tez dobry
Martina napisał/a:
moja opinia jest oparta na moim poczuciu estetyki.
tak wiec dalej zapytam się Ciebie co nieestetycznego jest w noszeniu bransoletki, wydaje mi sie ze nic. A opinia moze byc oparta na guście, ale musi byc uzasadniona w sposob jaki podalas np. nizej.
Martina napisał/a:
dlaczego nie lubisz szpinaku (zakładając, że nie lubisz). ja w takich momentach robię minę pt. o_O i jedyne uzasadnienie jakie przychodzi mi do głowy to "bo mi nie smakuje".
smak, zapach, wyglad na tym opieralbym swoja opinie. (Dla Twojej informacji nie iwem czy jadlem kiedys szpinak, wiec nie moge CI powiedziec czy lubie czy nie.
Martina napisał/a:
uważam, że noszenie takiego czegoś na ręce jest obciachowe BO MI SIĘ TO NIE PODOBA.
moze dlatego ze widzialas takie kiety tylko u dresow jak moisz i zle Ci sie one kojarza.
Mihihih,
Mihihih napisał/a:
A do łańcucha na nadgarstku brakuje tylko dresu i łysej głowy
albo kogos kto poprostu lubi nosic bransoletke na reku :)
vvdx, rzucasz się jak małe dziecko, a przecież nie każdemu może się spodobać to, co Ty nosisz. To jest kwestia gustu. I dla mnie argument (w kwestii ubioru), że komuś się nie podoba, jest jasnym i oczywistym argumentem, który nie potrzebuje większego tłumaczenia.
I tak, łańcuchy przeważnie kojarzą się z dresami albo osobami, które myślą, że jeżeli założą łańcuch, to pokażą, że niby mają kasę i wszystkie laski na niego polecą.
Dla mnie owy łańcuch wygląda tandetnie i NIE PODOBA mi się, tak jak i wielu dziewczynom, więc się tak nie rzucaj. Jedynemu nie podobają się na rękach obroże, drugiemu łańcuchy, a trzeciemu nawet zegarki.
Zresztą, jakby nie było, temat jest o rzemykach, a nie łańcuchach.
I tak, łańcuchy przeważnie kojarzą się z dresami albo osobami, które myślą, że jeżeli założą łańcuch, to pokażą, że niby mają kasę i wszystkie laski na niego polecą.
kazda figura geometryczna jest kFadratem. jak ktos leci na bransoletke to gratuluje.
Takie troche plykie myslenie ale ok.
tak wiec dalej zapytam się Ciebie co nieestetycznego jest w noszeniu bransoletki, wydaje mi sie ze nic.
widzisz - tobie się wydaje że nic - twoje święte prawo. mi się noszenie takiego dziadostwa na ręku gryzie z moim poczuciem estetyki - moja sprawa. odpuść, bo nie ma o czym dyskutować.
'kiety' są obciachowe. rzemyki mogą być.
_________________ potrafię już tylko pełzać po ścianach własnych struktur. teraz ich nie ma. moje myśli są bezdomne.
Nigdzie nie napisałam, że ktoś w ogóle na bransoletkę leci, a że są osoby, który myślą, że jeżeli założą łańcuch, to zyskają plus u kobiet i wszystkie się do niego zlecą. Wybacz, ale z takimi osobami już się spotkałam - noszą dla szpanu.
kazda figura geometryczna jest kFadratem. jak ktos leci na bransoletke to gratuluje.
Takie troche plykie myslenie ale ok.
Jakby nie patrzeć Twoje myślenie też jest płytkie, bo NIE DOPUSZCZASZ DO SIEBIE zdania innych i tego, że komuś może się nie podobać to, co Tobie.
_________________ Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć,
bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.
Mariqua, jesli dla Ciebie oznaka tandety jest biżuteria to co jest oznaka takiego bycia na topie fali i wogole modne co mozna nosic zeby nie byc tandeciarzem.
Mnóstwo jest takich rzeczy. Trzeba mieć po prostu wyczucie.
Cytat:
Pomijam fakt ze wszystkie panie z kolczykami to tandeciary oczywiscie w Twoim rozumieniu
Nie odwracaj kota ogonem. Nie mówię o całej biżuterii, a o łańcuchach. Wg mnie są tandetne i już.
Cytat:
nikt nie mowi ze to ma byc lancuch taki jak ma krowa.
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-01-27, 16:45
vvdx napisał/a:
Szkoda ze przy Twoim nicku nie ma funcji "prowokuj do dyskusji"
no niestetty
PAnowie uprzejmie Was proszę o to byście ozdób na rękach oszczędzili.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Osobiście mam to w dupie, czy komuś się moja pieszczocha podoba, czy nie. Noszę, bo lubię i tyle.
Dlatego,że jest adekwatna do Twojego stylu.I słusznie,nie drapnij tylko żadnej laski po twarzy
I czemu ma służyć rozwodzenie się na temat co jest bardziej passe :rzemyki,czy łańcuchy.Wszystko jest zależne od preferowanego stylu.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
widzisz - tobie się wydaje że nic - twoje święte prawo. mi się noszenie takiego dziadostwa na ręku gryzie z moim poczuciem estetyki - moja sprawa.
aaa ! przeczytaj definicje estetyki bo chyba chodzi Ci dalej o gust, a nie estetykę.
Martina napisał/a:
odpuść, bo nie ma o czym dyskutować.
odpuszczam bo wiedze ze z Toba naprawde nie ma ma o czym. Tak na boczku nie mozna tego nazwac tego dyskusja poniewaz ta byla prowadzona jedynie przez mnie bo jak ktos tak sumuje "nasza dyskusje": 'kiety' są obciachowe. rzemyki mogą być to darujmy sobie naprawde.
Li. napisał/a:
Nigdzie nie napisałam, że ktoś w ogóle na bransoletkę leci, a że są osoby, który myślą, że jeżeli założą łańcuch, to zyskają plus u kobiet i wszystkie się do niego zlecą. Wybacz, ale z takimi osobami już się spotkałam - noszą dla szpanu
Dla Twojej wiadomości sam nie nosze bransoletki, ale kiedy nosilem (i kiedy bede nosil) nigdy nie uważalem ze zyskuje jakis plus u dziewczyn - nie iwem w czym taka kieta moze pomoc - serio. Szpanowac kazdy moze czy to kieta czy to żemykiem.
Mihihih napisał/a:
Jakby nie patrzeć Twoje myślenie też jest płytkie, bo NIE DOPUSZCZASZ DO SIEBIE zdania innych i tego, że komuś może się nie podobać to, co Tobie.
Zaufaj ze dopuszczam, jesli oparte jest jakimis argumentami, dowodami, a nie cos w stulu "bo sa obciachowe". To jest dopiero plytkie myslenie.
Mariqua napisał/a:
Cytat:
Mariqua, jesli dla Ciebie oznaka tandety jest biżuteria to co jest oznaka takiego bycia na topie fali i wogole modne co mozna nosic zeby nie byc tandeciarzem.
Mnóstwo jest takich rzeczy. Trzeba mieć po prostu wyczucie.
czyli jesli wybieram kiete zamiast rzemyka to nie mam wyczucia
Mariqua napisał/a:
Nie odwracaj kota ogonem. Nie mówię o całej biżuterii, a o łańcuchach. Wg mnie są tandetne i już.
wydaje mi sie ze nie odrozniasz łańcuszka od łańcucha. Argumentacja tez jak najbardziej uzasadniona.
Lena napisał/a:
vvdx napisał/a:
Szkoda ze przy Twoim nicku nie ma funcji "prowokuj do dyskusji" no niestetty
PAnowie uprzejmie Was proszę o to byście ozdób na rękach oszczędzili.
Dla mnie więcej to są talizmany i po części symbole czegoś zawdzięczam pasję i miłość, a przy okazji każda silikonowa bransoletka oznacza co innego w dobrym celu jak walka z rasizmem czy też pomoc dzieci z krajów trzeciego świata. A łączone razem na jednej i drugiej ręce dają barwy które kocham albo coś zawdzięczam :)
Jesteście niesamowici, temat o rzemykach na ręku zaowocował czterema stonami burzliwych dyskusji.
Co o tym sądzę? Hmm, od kilku lat w ogóle tego nie widziałam. Nie jestem zwolenniczką obwieszania się przez facetów ozdóbkami, ale taki rzemyk, powiedzmy, to jeszcze wersja soft. Zawsze lepsze to niż gruby łańcuch.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum