Osoby o skłonnościach samobójczych powinny być izolowane, aby nie miały wpływu na zachowania innych, normalnych ludzi.
Tak najlepiej zamknac w piwnicy na pol roku to moze im przejdzie. I co jeszcze? To sa najczesciej osoby chore ktore potrzebuja wsparcia i pomocy a nie izolacji.
Mozesz mi powiedzic jaki wplyw paja osoby ze sklonnosciami samobojczymi na tych "normalnych" jak ich nazwales ludzi?
Mozesz mi powiedzic jaki wplyw paja osoby ze sklonnosciami samobojczymi na tych "normalnych" jak ich nazwales ludzi?
Może i to ciut kontrowersyje, ale historia uczy, że nie raz już szaleńcy pociągali za sobą innych...
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
Może i to ciut kontrowersyje, ale historia uczy, że nie raz już szaleńcy pociągali za sobą innych...
Kontrowersyjne to to jest napewno, powiedzialabym nawet, ze dziwne ale pominmy to. Uwazasz, ze osoba ktora popelnila, probowala popelnic, czy tez mysli o samobojstwie to szaleniec? Wybacz ale ja bym raczej powiedziala, ze Twoje myslenie na temat tej sprawy jest co najmniej szalone.
Uwazasz, ze osoba ktora popelnila, probowala popelnic, czy tez mysli o samobojstwie to szaleniec?
A co to niby normalne jest? No właśnie. Więc jak nazwać osobę, która normalna nie jest? Wariat, psychol, świr? Wybrałem neutralnego szaleńca.
martucha1231 napisał/a:
Wybacz ale ja bym raczej powiedziala, ze Twoje myslenie na temat tej sprawy jest co najmniej szalone.
To, że mam inne zdanie niż Ty wcale nie znaczy, że jestem szalony.
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
To, że mam inne zdanie niż Ty wcale nie znaczy, że jestem szalony.
Nie napislam, ze jestes szalony tylko, ze ten poglad jest szalony i nie dlatego ze jest inny niz moj tylko dlatego, ze jest kompletnie nie prawdziwy.
sydnej napisał/a:
A co to niby normalne jest? No właśnie. Więc jak nazwać osobę, która normalna nie jest?
Jak ja mam Ci to wytlumaczyc? To, ze Twoj poglad jest szalony to nie znaczy ze Ty jestes szalony. Tak samo jakas osoba, ktora robi cos nienormalnego to jeszcze nie znaczy ze jest nienormalna. Jak nazwac taka osobe? Osoba chora, osoba potrzebojaca pomocy, osoba z problemami ale napewno nie osoba szalona. Osoba szalona to taka, ktora swiadomie krzywdzi innych lub siebie. Osoba ktora probuje popelnic samobojstwo krzywdzi siebie, ale robi to nieswiadomie czyli nie jest osoba szalonatylko chora.
Osoba ktora probuje popelnic samobojstwo krzywdzi siebie,
No właśnie, samobójca w najmniejszym stopniu krzywdzi samego siebie. Większe cierpienie sprawia innym niż sobie (i z pewnością zdaje sobie z tego sprawę). I właśnie dlatego uważam, że najlepiej izolować takie osoby, by uniemożliwić im taki desperascki i szalony czyn.
martucha1231 napisał/a:
. Osoba ktora probuje popelnic samobojstwo krzywdzi siebie, ale robi to nieswiadomie
Masz bardzo ciekawy tok myślenia. A więc osoba chcąca popełnić samobójstwo nie wie, o tym, że skończy się to śmiercią?
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
Sądzi, że osoba, która popełniła, chce popełnić samobójstwo, to przez własną głupotę ?
Bo ja raczej bym skłaniał się ku temu, że to przez głupotę, obojętności innych ludzi oraz znieczulice ich.
Ale ok, to Twoje zdanie.
sydnej napisał/a:
Więc jak nazwać osobę, która normalna nie jest? Wariat, psychol, świr? Wybrałem neutralnego szaleńca.
Normalna, nienormalna. Po prostu osoba chora, a nie szalona, świr, wariat, psychol. Bo depresja, to nic innego jak zaburzenie na tle psychicznym. Skoro Ty byś osoby z depresją zamykał, izolował, to strach pomyśleć co byś zrobił z chorymi na inne choroby psychiczne, na Sybir ?
[ Dodano: 2010-03-06, 12:33 ]
Cytat:
A więc osoba chcąca popełnić samobójstwo nie wie, o tym, że skończy się to śmiercią?
Osoba, która ma depresje, myśli samobójcze patrzy trochę inaczej na świat, rzeczywistość niż zdrowa całkowicie. W tym temacie już pisałem, chyba stronę wstecz.
Depresja jest chorobą, nie jakimś szaleństwem. Takim osobą trzeba pomóc, nie izolować.
Jestem jak najbardziej za pomocą dla osób z depresją, jednakże pomoc poprzez izolację uważam za najlepsze rozwiązanie (choć oczywiście o psychiatrii nie mam pojęcia więc mogę się srodze mylić).
Mizantrop napisał/a:
Osoba, która ma depresje, myśli samobójcze patrzy trochę inaczej na świat, rzeczywistość niż zdrowa całkowicie.
Nie rozumiem dlaczego na forum utarł się dziwny schemat rozumowania, który obarcza winą z myśli samobójcze jedynie depresję, a jak powszechnie wiadomo to tylko jeden z wielu czynników samobójczych.
Mizantrop napisał/a:
Ty byś osoby z depresją zamykał, izolował, to strach pomyśleć co byś zrobił z chorymi na inne choroby psychiczne, na Sybir ?
Uznajmy, że uważam izolację z najlepszy lek na większość schorzeń psychicznych.
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
A więc osoba chcąca popełnić samobójstwo nie wie, o tym, że skończy się to śmiercią?
Wie. Tylko, ze dla osoby chorej na depresje smierc nie jest krzywdzeniem siebie ani kogo kolwiek innego tylko ukojeniem. Osoba majaca depresje nie mysli racjonalnie tak jak Ty.
justa55, ja Ciebie blagam jak w kolko piszesz to samo zdanie to chociaz je rozwin.
Nie rozumiem dlaczego na forum utarł się dziwny schemat rozumowania, który obarcza winą z myśli samobójcze jedynie depresję, a jak powszechnie wiadomo to tylko jeden z wielu czynników samobójczych.
sydnej napisał/a:
Uznajmy, że uważam izolację z najlepszy lek na większość schorzeń psychicznych.
Nie, nie jest to jeden z czynników. Składowa jest kilku, jak nie kilkunastu czynników, która odpowiadają za to.
Wybacz, ale napisanie, że izolacja to najlepszy lek na schorzenia psychiczne - to jakieś chyba śmiechu warte...halo! wracam już ze średniowiecza i starego świata gdzie się ciągle zamyka, izoluje takie osoby całkowicie. I spędzają całe życie zakute w kajdanach, w murach 4x4.
Nie rozumiem dlaczego na forum utarł się dziwny schemat rozumowania, który obarcza winą z myśli samobójcze jedynie depresję, a jak powszechnie wiadomo to tylko jeden z wielu czynników samobójczych.
Nie no jasne, ludzie zabijaja sie tez z powodu jedynki w szkole, z powodu utraconej milosci, czy tez z powodu, ze nie maja co do garnka wlozyc. Moge Ci podac jeszcze 100 innych powodow i co w zwiazku z tym? Jaki kolwiek powod tego by nie byl i tak jest to wina ludzi, ktorzy otaczali ta osobe a nie wina szalenstwa. Nikt nie idzie sobie spokojnie ulica a za 5min postanawia sobie skoczyc z mostu. O takim przypadku to ja jeszcze nie slyszalam.
Ja jestem przeciwna izolowaniu osób chorych psychicznie. Są metody farmakologiczne, terapie, pobyt w szpitalu. Izolacja jeszcze bardziej pogrąży chorego
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum