Moge Ci podac jeszcze 100 innych powodow i co w zwiazku z tym? Jaki kolwiek powod tego by nie byl i tak jest to wina ludzi, ktorzy otaczali ta osobe
Bo zapewne jedynka w szkole to wina nauczyciela i innich uczniów, głód w domu to nieudolność systemu, który nie dostarcza najuboższym odpowiednich świadczeń socjalnych, a bezrobotnym uniemożliwia znalezienie pracy, a ukochana zazwyczaj odchodzi bez powodu i wyłącznie z własnej winy. Wybacz, ale te Twoje "przykładowe" argumenty można rozbić o ścianę z siłą huraganu Katerina.
martucha1231 napisał/a:
Nikt nie idzie sobie spokojnie ulica a za 5min postanawia sobie skoczyc z mostu. O takim przypadku to ja jeszcze nie slyszalam.
A ja słyszałem, widzisz czasem jest tak, że osoba, która popełnia samobójstwo nie daje żadnych zewnętrznych oznak. Takiej osobie niestety pomóc nie można...
Dlatego jestem zwolennikiem tak radykalnych działań vide izolacja
justa55 napisał/a:
Izolacja jeszcze bardziej pogrąży chorego
BTW mówiąc o izolacji myślę oczywiście o pobycie w szpitalu psychiatrycznym połączoną z jakąś terapią.
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
Wybacz, ale te Twoje "przykładowe" argumenty można rozbić o ścianę z siłą huraganu Katerina.
To nie byly argumenty to byly powody samobojstw.
sydnej napisał/a:
A ja słyszałem, widzisz czasem jest tak, że osoba, która popełnia samobójstwo nie daje żadnych zewnętrznych oznak. Takiej osobie niestety pomóc nie można...
Dlatego jestem zwolennikiem tak radykalnych działań vide izolacja
A ja uwazam, ze kazda osoba daje jakies znaki, ale dobrze skoro nie daje to odizolowac tez jej sie nie da bo skad niby lekarz ma wiedziec, ze ta osoba zaraz popelni samobojstwo skoro nie daje znakow?
Jezeli ktos juz jest po probie samobojczej to owszem ja tez jestem za tym zeby ta osobe zamknac, ale caly czas pisze o tym zeby pomoc osobie ktora ma mysli samobojcze. Skoro taka osoba wg. Ciebie nie daje zadnych znakow to kogo chcesz zamknac? Wszystkich ludzi?
A ja uwazam, ze kazda osoba daje jakies znaki, ale dobrze skoro nie daje to odizolowac tez jej sie nie da bo skad niby lekarz ma wiedziec, ze ta osoba zaraz popelni samobojstwo skoro nie daje znakow
W takim razie nie doczytałaś do końca mojego posta. Napisałem, że takim ludziom pomóc niestety nie można.
martucha1231 napisał/a:
Skoro taka osoba wg. Ciebie nie daje zadnych znakow to kogo chcesz zamknac? Wszystkich ludzi?
Oczywiście, że nie jedynie osoby, których schorzenia psychiczne mogą prowadzić do samobójstwa.
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
których schorzenia psychiczne mogą prowadzić do samobójstwa.
Obawiam sie, ze zakladow psychiatrycznych by nam zabraklo gdybysmy mieli wszystkich ze schorzeniami psychicznymi zamykac. Bo z tego co przeczytalam to nie tylko potencjalnych samobojcow chcesz zamykac.
Obawiam sie, ze zakladow psychiatrycznych by nam zabraklo gdybysmy mieli wszystkich ze schorzeniami psychicznymi zamykac.
Naturalnie, zatem jak widać mój pomysł jest tylko hipotetyczny, ale jak pisałem już wcześniej:
Cytat:
o psychiatrii nie mam pojęcia więc mogę się srodze mylić
martucha1231 napisał/a:
Bo z tego co przeczytalam to nie tylko potencjalnych samobojcow chcesz zamykac.
A tego to już totalnie nie rozumiem, a kogo jeszcze?
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
Dobra nie wazne nie zrozumiales mnie :) I tak mnie nie przekonasz, ze izolacja to jest najlepszy pomysl a ja Ciebie nie przekonam, ze jest inaczej.
Heh dokładnie i tym optymistycznym akcentem zakończmy wzajemne przekonywanie się do własnych racji;)
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
A według mnie, te osoby to kompletni idioci ale nie dziwiłbym się jak bym nie mógł np: widzieć, chodzić , i ruszać rękami i jak bym miał dług 1 mln zł do spłaty . Ale tak bez powodu, to głupstwo bo przecież jeżeli osoba jest brzydka to nie znaczy że musi popełniać samobójstwo
A według mnie, te osoby to kompletni idioci ale nie dziwiłbym się jak bym nie mógł np: widzieć, chodzić , i ruszać rękami i jak bym miał dług 1 mln zł do spłaty . Ale tak bez powodu, to głupstwo bo przecież jeżeli osoba jest brzydka to nie znaczy że musi popełniać samobójstwo
A co według Ciebie jest wystarczającym powodem do odebrania sobie życia ?
Osobiście według mnie głupotą jest oceniać czyn ,bez możliwości poznania subiektywnej oceny tego problemu i odczuć ,które dana osoba z nim wiązała.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
a ja rozumiem całkowicie samobójców, jestem na 4 roku psychologii mimo to mam depresje bardzo głeboką bo trwającą od kilku lat, nie popełniłam samobójstwa tylko dla tego że mam rodziców którzy bardzo mnie kochają i tylko dla nich żyję. Gdyby nie oni to już dawno by mnie nie było. Samobójstwo wymaga bardzo dużo odwAGI.... ludzie ciągle myślą że może będzie lepiej ale gdy kolejny raz się zawodzą to już nie mają siły by żyć i wcale się im nie dziwię.... czasem nie masz do kogo otworzyć ust, nikt Cię nie rozumie a większość ludzi ma Cię w d..... i co wtedy?? z kim porozmawiasz?? nie każdego stać na psychoterapeutę....
I jesteś jedną z tych osób,które moim zdaniem nie powinny podejmować się jej studiowana,a tymbardziej pracy.Jednakże to ot takie drobne wtrącenie.
myszkaxf napisał/a:
Samobójstwo wymaga bardzo dużo odwAGI...
Odwagi ?
Rozpaczy spowodowanej przegraną z własnym problemem,chorobą.
myszkaxf napisał/a:
nie każdego stać na psychoterapeutę....
I nie każdy psychoterapueta jest płatny.Owszem zapewne stanowią znaczną większosć,jednak jest naprawdę dużo placówek gwarantujących bezpłatną opiekę psychologa.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
I nie każdy psychoterapueta jest płatny.Owszem zapewne stanowią znaczną większosć,jednak jest naprawdę dużo placówek gwarantujących bezpłatną opiekę psychologa.
Może w Twojej miejscowości, nie wiesz co to znaczy samobójstwo. Ludzie mają mnóstwo pobudek o których widocznie nie masz pojęcia.... a studiuję i wiem więcej niż ty o psychice człowieka.... Nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz pojęcia....
Może w Twojej miejscowości, nie wiesz co to znaczy samobójstwo. Ludzie mają mnóstwo pobudek o których widocznie nie masz pojęcia.... a studiuję i wiem więcej niż ty o psychice człowieka.... Nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz pojęcia....
Takie powierzchowne zrozumienie dla drugiej osoby,a taka łatwość w ocenianiu nieznanej osoby ?
Skąd założenie,że nie mam pojęcia na ten temat,ani nie wiem co to znaczy mieć powody do targnięcia się na swoje życie ?
Możliwe,że od części teoretycznej owszem jednakże chyba nie na tyle,aby uporać się ze swoimi problemami oraz używam wytłumaczenia będąc dorosłą osobą " ..bo w mojej miejscowości nie ma..".
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
a studiuję i wiem więcej niż ty o psychice człowieka.... Nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz pojęcia....
Również studiuje i co nie co wiem i wiem, że samobójstwo jest po prostu ostateczną próbą ucieczki od wszelkich problemów, aktem tchórzostwa.
I nie mów, że ma nie mówić o czymś o czym nie ma pojęcia - bo o TYM każdy ma pojęcie i jestem skłonny oddać swój mały palec lewej ręki pod zakład, że KAŻDEMU przynajmniej raz w życiu taka myśl przebłysnęła.
Samobójstwo teraz nie wiem czy jest jakąś chorą modą, nie wiem... dla mnie to jest po prostu tchórzostwo. Oczywiście, zabicie się jest łatwiejszą metodą niż rozwiązanie swoich problemów - ale powiedzcie, do czego trzeba mieć więcej odwagi? Do powieszenia się, czy skoczenie z mostu - czy może do pokonania własnych słabości i problemów? Sądzę, że do tego drugiego - dlatego właśnie (najczęściej) młodzi, wybierają samobójstwo. Ucieczka. Tchórzostwo.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum