TQIT, oczywiście. Z tym, że jak kolczyki Ci się znudzą lub dojdziesz do wniosku, że zaczynają Cię szpecić, możesz je zdjąć. Skóry nie zdejmiesz ani nie wymienisz.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
TQIT, oczywiście. Z tym, że jak kolczyki Ci się znudzą lub dojdziesz do wniosku, że zaczynają Cię szpecić, możesz je zdjąć. Skóry nie zdejmiesz ani nie wymienisz.
Co do kolczyków to nie byłbym taki pewny, bo jak sobie patrzyłem co ludzie kolczykami mogą sobie zrobić, to nie jestem taki pewny czy cięcie się jest takie złe.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Mówisz o wyjątkach. W naszej kulturze przyjęło się, że kolczyki w uszach u dziewczyny są okej, za to zbyt duża ich ilość jest często odbierana negatywnie. Za żadne celowe okaleczenie skóry w celu "upiększenia się" nie jest akceptowane, dlatego też nie można tych dwóch rzeczy ze sobą porównywać.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
W naszej kulturze przyjęło się, że kolczyki w uszach u dziewczyny są okej, za to zbyt duża ich ilość jest często odbierana negatywnie.
Dlatego, że zamiast upiększać szpecą. Tak samo jak ze wszystkim. Jedna blizna może nawet człowieka poprawić, za to za wiele... cóż, wszystko zależy od konkretnego przypadku.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Po raz pierwszy słyszę, aby blizna "poprawiała", no chyba, że poprawiała coś kosztem czegoś innego. Wycinanie sobie kawałków skóry, choćby tworzyły miłe dla oka wzorki, nigdy nie będzie zdrowe i fajne. I takiej blizby można potem przez większość życia żałować.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
_________________ www.sokolnictwo.pl www.koo.free.ngo.pl www.pustulka.pl
"W zarannej topieli drapieżny ptak wzbił się do lotu wysoko, wysoko"
"Będziesz jak ptak który szybując w otchłań ufnie wierzy,że jego czas wiecznie trwa"
Ostia, gdzie w Polsce można wykonać skaryfikacje? Jakie studia się tym zajmują?
Pozwolę sobie odpowiedzieć za Ostię.
W niektórych salonach tatuaży.
Przykładowo http://www.studiozool.pl/skaryfikacje.php
Sądzę,że znajdziesz także dużo osób,które zajmują się tym prywatnie.
Zresztą temat o tym lepiej przenieść do tematu tatuaże
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
U mnie w klasie jest dużo osób , które się cieływ tym ja .
Niebyło to duże tylko pare kresek na ręce.
Nie mam masochistycznych zapędów!.
Teraz od 4 miesięcy nic sobie nie robie. Mam pytanie : Wy się cieliście? A jak tak to : z jakiego powodu , gdzie i czym ?
Ostatnio zmieniony przez she_lonely 2010-03-19, 08:03, w całości zmieniany 3 razy
po pierwsze: nie "tnęcie się" tylko "cięcie" jak już.
nie, nie cięłam się nigdy. nie mam odruchów masochistycznych, a u mnie w klasie i ogólnie, w środowisku, nie jest to obecnie na topie jakoś szczególnie :P
ale moja siostra (5 kl. podst.) ma koleżankę, która próbuje pokazać, jakie to z niej emo i się tnie nożykiem do tapet... według mnie to jest nienormalne i można to usprawiedliwić tylko w wypadkach, jeśli ludzie naprawdę mają problemy ze sobą i nie potrafiąc sobie z tym wszystkim poradzić - sięgają po żyletkę. różne są sposoby reagowania, może niektórym przynosi to chwilową ulgę, nie wiem, nie oceniam.
w każdym razie kiedyś spotykałam w tramwaju mężczyznę, który miał całe ręce w bliznach po cięciach. nie wyglądało to zbyt ładnie...
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Do naszej szkoły chodzą osoby z placówki opiekuńczo - wychowawczej. Jedna dziewczyna, która chodziła ze mną do klasy miała calutkie, dosłownie, calutkie ręce pocięte. Ale to u Nich norma.
Natomiast mój kolega z klasy pociął sobie całą rękę ( tak z 20 cięć, głębokości 2 mm). A tak, bo miał nożyk i Mu się nudziło. Nie skomentuje.
Osobiście cięłam się, nie mam masochistycznych zapędów.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum