Guma do żucia 'Donald' *.* Naklejkę z tych gum do tej pory mam na szafce
I wafelki takie, Prince się nazywały chyba. I pierogi cioci, które jadłam raptem raz w życiu, jak miałam 7 lat i byłam u niej na wielkanoc. Pamiętam, że szklanką kółka robiłam
[ Dodano: 2010-05-19, 21:26 ]
no tak, i lizaki-gwizdki.
i lody z korala, Figielki. Takie malutkie rożki, codziennie jedliśmy takich po 10-20, bo kosztowały 30 groszy :D
No i Frugo. Aj, szkoda, że już tego nie ma. I oranżada Krzyś w szklanych butelkach.
Na pewno Kinder Niespodzianka. Gdy tylko ją widzę to przypomina mi się przedszkole. Z dzieciństwem i latem kojarzy mi się również koktajl robiony przez moją mamę. No i oczywiście wata cukrowa.
ja uwielbiałam budyń waniliowy mojej babci, zawsze jak przyjeżdżałam to mi robiła, teraz robię sobie sama budyń dok. oetkera który przypomina mi ten babciny
lubiłam też takie kluseczki które robiła babcia ale nie wiem jak się nazywały
lane ciasto i herbata z mlekiem!
do tego dochodzi guma huba buba, ale ta taka pierwsza *_*
+ przedszkolne kotlety jajeczne, które kochało całe przedszkole
_________________ To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
Wiek: 21 Dołączył: 05 Lip 2009 Skąd: to mało ważne
Wysłany: 2010-05-26, 16:11
Dużo tego było, chyba najwięcej rzeczy było ze szkolnego sklepiku. Czyli żelki-różnych kształtów, taki cukier w słomce, lizaki co gwizdały i jeszcze parę innych rodzai (np. lodowe, ale w sumie takie sobie były). Lody o nazwie "dynamit" co strzelały w buzi;p Kinder niespodzianki, gumy kulki... napoje frugo, prażynki... Było tego na prawdę dużo;)
_________________ Czy to nie tragedia, gdy dwoje ludzi mija się na ulicy o kilka centymetrów i nigdy nie dowie się że mogliby być razem szczęśliwi?
Hehe wspomnienia odżyły po przeczytaniu Waszych postów. Jak dla mnie smaki dzieciństwa to bobofrut bananowo-jabłkowy, guma turbo oraz pierogi z jabłkami.
Smaki dzieciństwa? Najbardziej wspominam kaszki Nestle oraz Danonki
_________________ Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia, które uprzytamnia nagle własną nicość w rosnącym przeraźliwie ogromie wszechświata.
Przypomniałam sobie wtedy fajne czasy kiedy byłam mała.
No i tak patrząc na te wszystkie obrazki pomyślałam, że paru rzeczy mi w dzisiejszych czasach brakuje.
Oranżady 'na miejscu', flipsy smakowe, takie trójkątne wafelki z żółta nalepką, oranżadki w proszku, gumy Boomer i Mino, które żułam kilogramami, lizaki Spice Girls ( to było coś wtedy! ;D )
Było takich rzeczy mnóstwo, dzisiaj może i niektóre są do kupienia, ale smak juz nie ten.
I tutaj pytanie do Was. Czego Wam najbardziej brakuje ?
Co kiedys jako małe dzieci jadaliście najczęściej jeśli chodzi o słodycze ?
Imię: Dawid
Dołączył: 23 Sie 2010 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-01-22, 14:39
Hmm ciezkie pytanie. Ja pamietam jak kiedys była niebieska coca-cola mógłbym ją pić wtedy codziennie. A ze słodyczy brakuje mi trochę takiej pysznej czekolady, nie pamiętam uż nazwy
_________________ muß ich denn sterben, um zu leben ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum