Siedzą sobie 3 wampiry i graja w karty.
Nagle jeden mówi:
- Dobra chłopaki ja lecę się najść niedługo wracam
(po jakimś czasie)
Wraca wampir cały ryj we krwi, koszulka od krwi
- Gdzie byłeś?
- A tam w wiosce na wschodzie.
W końcu drugi mówi:
- Dobra, teraz ja lecę się najść.
(po jakimś czasie)
Wraca cały ryj we krwi. koszulka też od krwi
- Gdzie byłeś?
- A taka tam mała wioska.
Trzeci mówi:
- Moja kolej na jedzenie!
(wraca po kilku sekundach)
Cały ryj we krwi
- Gdzie byłeś?
- spier**** się ze schodów
^^
******
Ojciec tłumaczy synowi jak działa maszynka do robienie parówki
- Synu, tu wkładasz barana i z drugiej strony wylatuje parówka już, rozumiesz?
- Nie, nie rozumiem, ale jak całego baran i parówka?
- Tak, pamiętaj tu baran i tu parówka wylatuje
- A nie ma takiej maszyny, że tu wkładam parówkę i tam mi wychodzi baran?
- Jest, Twoja Matka.
moderator i nie wie jak się pisze?? "najść" pisze się najeść
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2009-07-03, 11:35
Zajączek leci przez las i krzyczy: Przeleciałem lwice, przeleciałem lwice!
Mija niedźwiedzia a niedźwiedź mówi: Zając, lepiej tak nie wrzeszcz, bo lew usłyszy i się kur***. A zajączek: E, tam. Przeleciałem lwice, przeleciałem lwice!
Nagle usłyszał lew. Na zająca a zając w nogi. W końcu zając przebiega między 2 drzewami, a lew w nie wpada, i nie może się ruszyć. Zając ściąga spodnie i mówi: Haha, w to mi na pewno nie uwierzą.
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Imię: Magda
Wiek: 22 Dołączyła: 28 Cze 2009 Skąd: no to 'sRu'
Wysłany: 2009-07-03, 11:59
Czterech kumpli spotyka się^ o wielu latach. Jeden z nich poszedl zamowic cos do picia natomiast pozostali zaczynaja rozmawiac o swoich synach. Pierwszy mowi :
-jestem taki dumny z mojego syna zaczal prace jako goniec, wieczorowo skoncvzyl studia. Po paru lat5ach został dyrektorem, a nastepnie prezesem firmy.Stal sie tak bogaty ze swojemu przyjacielowi na urodziny podarowal super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
-Ja tez jestesm bardzo dumny z mojego syna. zaczal prace jako sreward w samolocie. po niedlugim czasie stal sie pilotem. Zalozyl spolke z paroma wspolnikami i otworzyli wlasne linie lotniczzzzzze.. Dzisiaj jest tak bogaty ze na urodziny swojemu przyjacielowi podarowal maly samolot dwusilnikowy Cessna
Trzeci opowiada:
-nie wyobrazacie sobie jaki ja jestem dumy z mojego. Studiowal inzynierie, otworzyl firme budowlana i zarobil miliardy.Pomyslcie ze na urodziny swojemu przyjacielowi podarowa cudona wille z basenem 1500m km.
Tymczasem wraca czwarty kumpeli i pyta o czym rozmawiali .Odpowiaaja, ze o synach pytajac jednoczesnie o jego syna.
-Moj syn jest gejowskim zygolakiem utrzymankiem bohatych gejow. W ten sposob zarabia na zycie!
- Biedaczek Jakie nieszczescie
-Jakie nieszczescie,cudownie mu sie zyje wyobrazcie sobie ze na ostatnie urodziny od swoich trzech klientow dostał:mercedesa,prywatny samolot i wille z basenem A wasi synowie co robią ciekawego???
_________________ Mówia ze kiedy rodzi sie czlowiek z nieba spada dusza i rozpada sie na dwie czesci..jedna z nich trafia do kobiety, a druga do mezczyzny Natomiast cale zycie polega na odnalezieniu tej drugiej polowy..polowy swojej wlasnej duszy...polowy samego siebie.
Skad wiesz ze twoja nastoletnia siostra ma orgazm?
uj twojego ojsca smakuje inaczej.
Jara Cię, że napisałeś coś nieprzyzwoitego? ŁAŁ
Mizantrop napisał/a:
btw. Jest takie coś jak "literówki", które czasem się zdarzają.
No, zwłaszcza powtórzone 2 razy, to na pewno literówka
. W amerykańskim teletunieju na najlepszego księdza startuje ksiądz katolicki i pastor z australii... wszystkie konkurencje wykonują perfekcyjnie... idą łeb w łeb... aż w końcu w finale dostają zadanie ułożyć wiersz ze słowem Timbuktu... po pół godziny zaczyna ksiądz:
-I was a father all my life,
had no childen, had no wife
I read the Bible through and through,
on my way to Timbuktu...
Zaczyna pastor:
-When Tim and I to Bisbane went
we met three ladies cheap to rent,
they were three and us was two,
so I booked one and Tim booked two..
_________________ "Człowiek dobrze się mający jest na płaszczyźnie duchowej bez szans. Głębia to wyłączny przywilej tych, którzy cierpieli."
No, zwłaszcza powtórzone 2 razy, to na pewno literówka
No tak, Ty za to jesteś nieomylny. Bo zabrakło "e".
Trzy kobiety wchodzą do sklepu zoologicznego. Nagle papuga krzyczy:
- Żółta, różowa, niebieska.
Jedna z kobiet mówi:
- To zabawne, mam żółtą bieliznę.
Inne na to:
- No nie, a my mamy różową i niebieską.
By sprawdzić papugę, następnego dnia wszystkie włożyły białą bieliznę, a papuga krzyknęła:
- Biała, biała, biała!
Kobiety były pod wrażeniem.
Ostateczny test odbył się trzeciego dnia. Kiedy tylko weszły, papuga zaskrzeczała:
- Łysa, kręcona, blond!
Nigdy więcej nie przyszły!
Dziewczynki w przedszkolu chwalą się przyrodzniem ojca.
Pierwsza mówi: Mój ojciec ma takiego jak cale moje przedramie.
Druga na to: A moj ma jak cała moja reka.
Trzecia smutno odpowiada: Mój ma mniejszego ale też boli.
_________________ Jestem w 100%wiarygodny i zawsze udzielam rzetelnych informacji
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-07-05, 11:40
<doc-gitarzy> Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
<doc-gitarzy> - Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
<doc-gitarzy> - Tutaj? jestes nienormalny.
<doc-gitarzy> - Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
<doc-gitarzy> - Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
<doc-gitarzy> - Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
<doc-gitarzy> - Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
<doc-gitarzy> - No dawaj nie badz taka...
<doc-gitarzy> - Powiedzialam ci ze nie i koniec!
<doc-gitarzy> - No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
<doc-gitarzy> -nie!
<doc-gitarzy> W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
<doc-gitarzy> - Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tę laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest kur** 3 rano
<misiu85> a moze zrobimy to u mnie?
<młoda90> dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie znudziło...
<misiu85> tylko ubierz cos sexownego....
<młoda90> to gdzie mam przyjechac?
<misiu85> na Rydygiera wiesz gdzie to?
<młoda90> ...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie bede miśku tylko podaj mi dokładny adres
<misiu85> czekaj powiem córce, zeby pojechala do babci...zostaniemy sami
<młoda90> ok
<młoda90> z/w stary cos chce ode mnie
<młoda90> ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że babcia zrobiła konfitury i mam po nie jechac:/
<misiu85> yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
<młoda90> Agnieszka
<misiu85> (NO SIGNAL)
Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich to pytają czy mam jakiś problem.
***
W jednym z rejonów podmoskiewskich funkcjonariusze milicji spalili ponad 10 ha pola konopi indyjskich. Śmiechu było co niemiara.
***
Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
- "Bogurodzicę"?!
***
- Kto tam?!
- Lotny Patrol Katechetyczny do Walki z Ateizmem!
- Nie wierzę!
- My właśnie w tej sprawie...
_________________ I'm not a girl, not yet a woman.
Na dworcu kolejowym jeden facet pyta się małolaty o godzinę. Ona odpowiada:
- Na dworze 13 stopni.
- Hm - zaczyna zastanawiać się facet. - To ile stopni?
- Jutro poniedziałek.
- Z czym mi teraz wyskoczysz? Ile wiatr wieje na godzinę?
- 56 km/h
_________________ Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję".
Dojrzała miłość mówi: "Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham". <3
Hrabia do Jana:
- Janie, idź podlej kwiaty w ogrodzie.
- Ale przecież pada deszcz!
- To weź parasol.
**********************************
Głuchy jak pień hrabia wraca wieczorem do domu, a lokaj wita go jak zwykle:
- I co, stary pierniku, pewnie znowu cały dzień siedziałeś w knajpie?
- Nie, Janie! Byłem w mieście i kupiłem sobie aparat słuchowy!!!
**********************************
Kowalski przyjachał swym samochodem do do Warszawy i usiłuje wjechać na parking koło sejmu. Parkingowy zatrzymuje go przed wjazdem:
- Proszę pana, tu pan nie może parkować
- Czemu?
- Proszę pana, przecież posłowie.., senatorowie...
- Kochaaany! Ja się nie boję, mam autoalarm, a poza tym samochód jest ubezpieczony!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum