po 1 to ja np trenuje w starym czarnym dresie i jest w nim masa dziur bo trochę się poprzecierał, na dole nogawki się przypalił, no dużo ze mną przeszedł ale ciągle w nim ćwiczę i nie zamierzam go zamienić na żaden inny bo to jest MÓJ dres i wszyscy wiedzą ze jest jedynym który mam i już przestałem rosnąc wiec wszyscy wiedzą nie zobaczą mnie w innym... przez pierwsze 2 tyg jak poszedłem do nowej szkoły to trochę się dziwili ale powiedziałem ze dużo z tym dresem przeszedłem i nie zamierzam się go pozbywać, a ze liczy się to jak grasz a nie w co jesteś ubrany szybko przestali zwracać na to uwagę.
Co do second-handu to ja lubię ciuchy po innych i nie mam z tym problemu, myślę ze nikt nie powinien mieć, Arystokracja w Anglii jak kupi ciuchy to daje je najpierw swoim służącym aby przez jakiś czas je trochę znosili, ja np lepiej się czuje w używanych ciuchach, jak je kupujesz to one się jakoś układają i wiesz ze były prane i noszone wiec po jakimś czasie używania nie rozciągną się lub nie skurczą i nie zaczną leżeć inaczej niż przy kupnie...więc uznaj to za normalne i nie wstydź się!!
A co do szycia w zeszłym roku nogawka się porwała do wysokości kolana, zszyłem ją grubą białą nicią:D na co dzień ubieram się skromnie proste dżinsy, polo T-shirt albo koszula i bluza albo sweterek, ale na boisku lubię się wyróżniać wiec biała nitka na czarnych spodniach jest całkiem spoko;)
Jeśli lumpeks jest problemem to je zszyj, może być nitka w kolorze spodni, i nie przejmuj się tak opinią innych, bądź sobą i noś to co uznasz za stosowne, tylko nie szalej bo jak widzę EMO to mnie trafia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum