polakk, ale przez kapłanów - szafarzy sakramentów mamy łączność z Chrystusem Nazywaj ich jak sobie chcesz, tak czy siak ich rola się nie zmieni i będzie taka sama
_________________ “Nie mam co do tego żadnej wątpliwości, że świat istnieje tylko dzięki modlitwie chrześcijan”. (Arystydes z Aten)
Spowiedź... ja sama chodzę nie żeby co miesiąc ale jak za długo nie pójdę to tak jakoś czegoś brakuje mi. Ale nie chodzę do pierwszego lepszego księdza. Oni tam siedzą po to tylko żeby siedzieć (a przynajmniej większość). Mówią co mają powiedzieć nakazują odmówić dziesiątkę różańca i co już??? teraz zmieniłam kościół i księży a spowiedź traktuję jako rozmowę z kapłanem bardziej niż samo wyznanie grzechów i regułki.
MłodyDuchem napisał/a:
Nazywaj ich jak sobie chcesz, tak czy siak ich rola się nie zmieni i będzie taka sama
niby nie. Ale zastanawia mnie fakt dlaczego u nas jest tak że to tylko ksiądz ma prawo rozdawać wiernym komunię, głosić kazania itp. Ja byłam na mszy gdzie robił to człowiek świecki i nie powiem pozytywna różnica jak dla mnie.
Ale zastanawia mnie fakt dlaczego u nas jest tak że to tylko ksiądz ma prawo rozdawać wiernym komunię, głosić kazania itp. Ja byłam na mszy gdzie robił to człowiek świecki i nie powiem pozytywna różnica jak dla mnie.
To o czym piszesz, to jest świecki nadzwyczajny szafarz Eycharystii Są oni w niektórych kościołach, ale szczerze powiedziawszy z tą funkcją (z doświadczenia wiem tzn rozmów, wiadomości itp) jest więcej związanych raczej kłopotów niż korzyści A czemu to dla Ciebie taka pozytywna różnica
_________________ “Nie mam co do tego żadnej wątpliwości, że świat istnieje tylko dzięki modlitwie chrześcijan”. (Arystydes z Aten)
bo ogólnie podobała mi się forma tamtej mszy. Była zupełnie inna niż nasz nudne kazania. A co do tych ludzi to wg mnie lepiej jak ktoś świecki ma takie prawo również. No i ogólnie pozytywne wrażenia na mnie to raczej zrobiło niż negatywne. Tak o po prostu, bez żadnego większego szczególnego powodu.
MłodyDuchem napisał/a:
To o czym piszesz, to jest świecki nadzwyczajny szafarz Eycharystii
Nie musisz porównywać Opisz tę wyjątkową, jeśli możesz
Nie była jakaś super wyjątkowa. Po prostu spodobał mi się styl jej prowadzenia. Dzieci przystępujące do komunii stały wokół ołtarza gdzie u nas sztywno idą przed ołtarz. Podczas modlitwy Ojcze nasz wszyscy trzymali się za ręce bez względu na kolor skóry czy pochodzenie. Po Ewangelii wyszła pani która przemawiała do dzieci a nie tylko powiedziała co miała do powiedzenia(fakt u nas też się to czasem zdarza ale nie często przynajmniej nie u mnie w parafii) a ich pieśni były tak melodyjne i ładne że się aż chciało słuchać do tego wszystcy brali udział w pokazywaniu czegoś do pieśni klaskaniu itp.
Ale to temat nie o mszach a o spowiedzi był a trochę odbiegłam od niego:)
Jeśli chodzi o pytania które zadał vialink na początku tematu to tak:
Czy chodzę? Nie, ale kiedyś chodziłem co prawda nie z własnej woli ale jednak. Na tego typu sytuacje ułożyłem składankę grzechów, którą serwowałem kapłanowi podczas każdej spowiedzi...
_________________ Jeżeli twoja głowa jest dla ciebie przyczyną grzechu, obetnij ją sobie i wyrzuć, bowiem lepiej wejść bezgłowym do królestwa Niebieskiego niż z głową tkwić wśród ognia piekielnego.
dla mnie spowiadanie się księdzu to bez sens. tak naprawdę to rzadko kiedy żałuję swoich grzechów. duszpasterze mówią o wymiarze duchowym spowiedzi, ale dla mnie to tylko przymus. niektóre rzeczy, które w kościele katolickim są uważane za grzech to dla mnie zjawiska moralnie dopuszczalne. dlatego rzadko się spowiadam. choć do kościoła chodzę często.
_________________ "czy w ogóle istnieje w naszych marzeniach wolność?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum