Co do wspomnianego '68 wiele zrobić i tak nie mógł jedyną alternatywą było bezsensowne utracenie stanowiska. ZSRR w tym czasie stwierdził, że woli arabów od żydów i przestał lubić tamtych drugich. Przypomnijmy też, że Gomułka (ówczesny 1 sekretarz) sam to właściwie zarządził, więc żydów nie tylko wywalano z armii, ale i dawano im bilet w 1 stronę do Izraela.
Wiesz ale chyba jednak istnieje takie coś jak honor, elementarne poczucie przyzwoitości.
Co do pomysłów "Solidarności" na gospodarkę to wtedy rzeczywiście przeważającą tendencją było szukanie tzw. " trzeciej" drogi.
Swoją drogą ciekawe pisanie o marksistowskiej rewolucji w komunistycznym państwie:p
_________________ "mój mózg,to mój drugi ulubiony organ"/W.Allen/
Jak dla mnie solidarność 81 była niebezpieczna dla narodu!
Hm..jakiej anarchii,warto sobie uświadomić ,że dzięki tej niezbecznej dla narodu Solidarności (!) żyjesz w demokratycznym,a przede wszystkim niepodległym państwie.
Raczej tej "S" która siadla do stołu. Oraz dość ugodowej części nomenklatury.
A kluczową sprawą były i tak warunki geopolityczne na świecie.
slow napisał/a:
Na podstawie drogi do odzyskania niepodległości.
Z całym przeproszeniem, ale według mnie tylko głupiec sądzi,że komunizm oraz to,że ZSRR decydowało o tym co zrobi/jak zrobi/co zje/kim zostanie polak , było dobrym rozwiązaniem dla naszego państwa.
Nigdzie tego nie stwierdziłem.
slow napisał/a:
Na pewno z korzyścią dla narodu było wkroczenie ZOMO,zamknięcie granic, zniesienie prasy/stowarzyszeń/organizacji, zlikwidowanie satelickich partii, wyłączenie telefonów, wprowadzenie godziny policyjnej..
Lepsze to niż interwencja UW, które akurat w tym okresie miało największe zgrupowanie sił wojskowych w regionie.
slow napisał/a:
Możem jedynie dyskutować,czy była to oznaka jakiegokolwiek patriotyzmu,czy po prostu ratował swój tyłek gdy polityka represjii oraz terroru okazała się nieskuteczna.
Walczył za polskie na II wojnie, i bral udział w jej odbudowie państwa. Ze sytuacja geopolityczna podyktowała na radzieckie warunki to nie jego wina.
Nasza wersje komunizmu była jedną z najlżejszych w bloku, więc nie był najgorszy.
W 89 ZSRR już się walił.
[ Dodano: 2010-06-04, 19:28 ]
throndor napisał/a:
Wiesz ale chyba jednak istnieje takie coś jak honor, elementarne poczucie przyzwoitości.
Wiesz porownując zachowanie Jaruzelskiego i dajmy na to Kaczyńskich po 89 to niewiem czy we właściwe miejsce adresujesz tą gadkę.
Jaruzelski w zasadzie oddał władze, gdy został prezydentem podpisał wszystko co uchwalił sejm kontraktowy bez żadnego marudzenia.
throndor napisał/a:
Co do pomysłów "Solidarności" na gospodarkę to wtedy rzeczywiście przeważającą tendencją było szukanie tzw. " trzeciej" drogi.
Swoją drogą ciekawe pisanie o marksistowskiej rewolucji w komunistycznym państwie:p
"S 81" miała typowo marksistowskie postulaty związane z alienacją pracy którą komunizm - wbrew przewidywaniom Marksa - tylko pogłębił.
Wiesz porownując zachowanie Jaruzelskiego i dajmy na to Kaczyńskich po 89 to niewiem czy we właściwe miejsce adresujesz tą gadkę.
Jaruzelski w zasadzie oddał władze, gdy został prezydentem podpisał wszystko co uchwalił sejm kontraktowy bez żadnego marudzenia.
Ej. Ej. Ej. To już jest dosyć brutalna manipulacja faktami. Czemu po '89 a nie na przykład po '80?
Wulf napisał/a:
Lepsze to niż interwencja UW, które akurat w tym okresie miało największe zgrupowanie sił wojskowych w regionie.
Mogę prosić o jakieś opracowanie rozmieszczenia wojsk UW w grudniu '81 wraz z realną oceną szans uderzenia na Polskę?
Wulf napisał/a:
"S 81" miała typowo marksistowskie postulaty związane z alienacją pracy którą komunizm - wbrew przewidywaniom Marksa - tylko pogłębił.
Była szalenie niejednolitym ruchem, który jednak zgromadził "trochę" więcej zwolenników, niż PZPR ze względu na postulaty "niepodległościowe". A w zasadzie ostro wymierzone przeciwko polityce PRL. Dokładniej, to jego sukces polegał na zjednoczeniu inteligencji z robotnikami.
Wulf napisał/a:
Walczył za polskie na II wojnie, i bral udział w jej odbudowie państwa. Ze sytuacja geopolityczna podyktowała na radzieckie warunki to nie jego wina.
I patriotycznie gonił WiNowców po wojnie Brał udział w odbudowie "Polski" i budowie państwa autorytarnego z szeroko rozwiniętym aparatem represji.
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Mnie rodzice opowiadali i ciotka (a ona jest moim wielkim autorytetem, kobieta wyklada matme na uniwerku i w ogole swietna), ze przed stanem wojennym byl totalny balagan w kraju. To znaczy fabryki nie produkowaly, przemysl upadal, wiec nie bylo nic w sklepach i ludzie sie buntowali. Policja sie pochowala i nie interweniowala bo sie bali prowokacji, u nas w Krakowie np moja mama widziala, jak jakies bandziory zima zabrali facetce dzieciaka, przewiesili go przez bariere mostu nad Wisla i zagrozli ze spuszcza, jak jego matka nie odda im kozucha i pierscionka. I ona oddala, jasne, ja tez bym oddala. Inny wypadek, byla kolejka po papierosy, podeszlo trzech dresiarzy bez kolejki, jakic czlowiek im grzecznie zwrocil uwage, a jeden z bandziorow wyjal noz taki sprezynowy i przecial gosciowi szyje, on umarl zanim przyjechalo pogotowie. Bo zawsze jak jest nieporzadek to takie mety dochodza do glosu. No i jeszcze na naszych granicach staly wojska Ukladu Warszawskiego i jak by weszly to wiadomo, setki tysiecy ludzi by zginelo. A tak stan wojenny wprowadzil porzadek i ofiar bylo kilkanascie, a nie setki tysiecy czy pare milionow.
O interwencji UW nie było mowy, są na to papiery. Moim zdaniem stan wojenny to była próba stłamszenia polskich dążeń niepodległościowych przez twardogłowych komuchów.
Zgadnijmy, kto za to odpowiada i nie chciał tego zmienić?
Barbara77 napisał/a:
No i jeszcze na naszych granicach staly wojska Ukladu Warszawskiego i jak by weszly to wiadomo, setki tysiecy ludzi by zginelo. A tak stan wojenny wprowadzil porzadek i ofiar bylo kilkanascie, a nie setki tysiecy czy pare milionow.
Akademia na Łubiance? Nie chce mi się wierzyć, że ktoś jeszcze w to wierzy.
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum