Do pełnego (?) szczęścia brakuje mi osoby, która odwzajemniła by moją miłość (chociaż na to pewnie jest zbyt wcześnie) no i takiej, z którą mógłbym pogadać o wszystkim, bez wyjątków, nie ograniczając się tylko do tego który mam poziom w WoWie, jak mi poszło na sprawdzianie i innych typu "kto? gdzie? z kim?"...
Szczęściem w życiu byłoby dla mnie być z moja ukochana osobą. Niestety nie mogę z nia być gdyż po prostu, najzwyczajniej na świecie jest to niemozliwe.
Nie moge powiedziec ze jestem nieszczesliwa. Mam wspanialych przyjaciol, cudowna przyszla tesciowa, kochajacego brata, niedlugo urodze dziecko. Do pelnego szczescia brakuje mi tylko tego zeby moj facet w koncu wyszedl.
Całego szczęścia w życiu nie da się osiągnąć, gdyż człowiek będzie chciał więcej i więcej.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
Wbrew pozorom bardzo łatwo można osiągnąć w życiu szczęście, wystarczy tylko uwierzyć w to, że można być szczęśliwym i wszystko się spełni. Zresztą jest to potwierdzone, można usłyszeć o tym podczas czerwcowego szkolenia prowadzonego przez Joe Vitale w Warszawie w Hotelu Hilton. Wydaje mi się, że to całkiem niezły sposób, warto się na to spotkanie wybrać, bo skoro tyle osób twierdzi, że teoria Vitale naprawdę działa, to coś w tym musi być.
Dla mnie szczęście nie jest stanem, lecz odczuciem. To znaczy tylko od człowieka zależy czy będzie szczęśliwy. To zależy od tego jak przyjmuje porażki, czy docenia to co ma, czy jest za coś wdzięczny, czy zawsze widzi jasne strony. Szczęście jest w nas. Nie zależy od czynników zewnętrznych z dużym stopniu. Są przecież ludzie którym wiecznie mało i wiecznie mają pod górkę ( a dokładniej tak sobie uroili ). Inni zaś dziękują losowi za to co mają, radują ich drobiazgi, a zarazem mają odwagę walczyć o marzenia. I tacy właśnie są w pełni szczęśliwi.
Więc pełnia szczęścia istnieje dla ludzi, którzy czują się w pełni szczęśliwi, choćby nie mieli wszystkiego i wszystko im się nie udało. Ja czuję się szczęśliwa, jednak pracuję nad swym nastawieniem, by być szczęśliwą jeszcze bardziej.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
szczęście ahh to szczęście ja czuje się szczęśliwy jak robię coś i nie jestem sam niestety 3/4 mojego czasu jestem sam jak palec albo coś tam nie chodzi nawet o dziewczynę nie dojrzałem do tego zęby dogadać się z dziewczyna Mi tam chodzi tylko o to zęby był ktoś zawsze żeby po prostu sobie pogadać o wszystkim i o niczym czasami pośmiać się z nieśmiesznych kawałów a czasami przemyśleć ważne i trudne sprawy szkoda ze na świecie tak mało jest prawdziwych przyjaciół. Niestety zostają nam tylko Dwulicowi ludzie którzy obgadają nas z swoich sekretów innym, którzy bagatela tego nie rozumieją ze tym ranią uczucia innych ludzi. Takie już jest życie i trzeba się z niego cieszyć i nie brać jego na poważnie bo na każdym kroku ktoś pluje ci pod nogi i w twarz
Bardzo podoba mi się nauka( chyba można tak to okreslić) którą głosi Joe Vitale- ja też tak sądzę i chętnie pojechałabym na to szkolenie:) Wydaje mi się,ze jestem osobą szczęśliwą( szczególnie od momentu, kiedy przeczytałam Sekret) i tego się będę trzymać, bo grunt to dobre samopoczucie:)
Ja jestem szczęśliwy nie w pełni, bo chcę jeszcze parę rzeczy w życiu zrobić i coś osiągnąć, ale na tę chwilę jestem jak najbardziej szczęśliwy Szczęście dają mi bliskie mi osoby (przyjaciele - bo już mogę ich tak nazwać), parę złotych w kieszeni i kochająca rodzina. Na razie do szczęscia nie potrzeba mi nic więcej, ale przyszłośc to na pewno zredefiniuje. Pozytywne myślenie - zgadzam się. Zawsze staram się szukać dobrych stron nawet kiedy nie jest dobrze. Nie czytałem "sekretu" ale znam historię Joe Vitale i to też mnie pozytywnie nastraja Każdy może osiągnąć w życiu szczęście wystarczy w to wierzyć :D
Zawsze, gdy osiągniemy już cel, pojawi się kolejny... Nie wiem, czy można w ogóle osiągnąć coś takiego jak "pełnię szczęścia". Albo ktoś jest szczęśliwy, albo nie.
Ja jestem. Czy czegoś mi brakuje? Być może. Chciałabym założyć własną rodzinę, mieć dzieci, kochającego miejsca, dach nad głową... Ale gdyby czegoś z tych rzeczy nie udało mi się zrealizować, czy nie mogę być szczęśliwa? Mylę, że można. Zawsze można...
_________________ Bo prywatne słonko świeci najmocniej...
pewnie, że zawsze można być szczęśliwym i wyznacznikiem tego wcale nie musi byc sześciocyfrowa suma na koncie bankowym.
Warto cieszyć się małymi rzeczami, bo to one w końcu prowadzą do tego wielkiego, uniwersalnego i trwającego szczęścia :)
Szczęście przychodzi stopniowo, po upadkach są wzloty po smutku radość to jest całkiem normalne i nie ma czegoś takiego, że życie składa się z pasma samych sukcesów.A szczęście jest tym wieksze im bardziej na nie zapracujemy, gdy wszystko przychodzi szybko i bez wysiłku to nie daje to już takiej satysfakcji.Jest wiele źródeł, które je przynosi i nie można otrzymać wszystkich naraz. Ja obecnie spełniam jedno z moich marzeń, na które długo czekałam i jestem z tego powodu potwornie szczęśliwa. Myślę, że gdybym otrzymała to szczęście od wszystkiego czego pragnę w jednej chwili, to życie straciłoby sens.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum