Imię: Nadzieja
Dołączyła: 19 Sty 2009 Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: 2009-01-22, 00:33 Szczęście w życiu
Czego Wam brakuje do pełnego szczęścia? Albo już je osiągnęliście... Co Wam je dało? A może tak naprawdę w życiu nie ma takiego czegoś jak pełne szczęście..?
_________________ Wymyśliła sobie, że będzie tak cholernie szczęsliwa!
Pełne szczęście. Jest to wyznacznik, który może się zmieniać z czasem naszej egzystencji.. Więc on istnieje, lecz nie jest przez całe życie stały. Taka moja koncepcja.
Czego mi brakuje? Przede wszystkim przyjaciela/przyjaciółki. Kogoś, z kim mógłbym szczerze pogadać, na wszystkie tematy. Następnie dziewczyny, która by mnie pokochała (: Niestety platoniczna miłość mnie ostatnio tylko pogrąża..
Czasem brakuje mi zrozumienia ze strony innych ludzi. A szczescie? Znajduje je w kazdym dniu, kazdy wnosi do mojego zycia cos jedynego i niepowtarzalnego:)
_________________ ***
Jeżeli masz kogoś, kto Cię kocha, daje Ci to setkę powodów by żyć:)
Mnie daje szczęście rodzina, przyjaciel, dziewczyna, której nie mam i szczęście mnie by spotkało gdyby Polska było krajem wolnym.. (w pewnym sensie panująca anarchia)
Traktuje szczęście jako stan..bywa się szczęśliwym jak i nieszczęśliwym ,ale nic nie trwa wiecznie , więc dość trudno mi odpowiedzieć na to pytanie..Ale każdy z nas ma takie chwili kiedy o czymś myśli.."gdybym taka była byłabym najszczęśliwsza" "gdybym to miała byłabym szczęśliwa" .Myślę jest coś takiego jak pełne szczęście..spokój ,ale i ono z pewnym czasem mija gdy natrafimy na osobą,rzecz ,która uczyniłaby nas jeszcze bardziej szczęśliwszymi.Wszystko zdaje się być w tej tematyce ulotne.Co mi daje szczęście ? Codzienność , rodzice , przyjaciele, pasja.
Czego mi brakuje ? Wielu rzeczy ,ale myślę ,że powoli mogę je zdobyć.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Widzę, że nie jestem sama Ale to życie jest okrutne...
Myślę moje słonka ,że można się przecież tym najmniejszym szczęściem nawet jeśli teoretycznie go brak zawsze możemy je gdzieś zauważyć w tych wszystkich najdrobniejszych rzeczach , w tym ,że świeci słońce , w tym ,że mamy bliskich , w tym ,że nikt nam nie wyjadł naszych płatków To również jes szczęście :*
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Pełne szczęście? A cóż to takiego? Szczęście jest pojęciem względnym, a z tegoż powodu, że ludzie są chciwi i pazerni dążą cały czas do czegoś nowego. Jeśli osiągnę "szczęście" to kiedy będę wiedziała, że to jest właśnie szczęście? Czy jeśli odnajdę swoją miłość będę szczęśliwa? A co jeżeli nie? Co jeżeli moje szczęście będzie opierało się na czymś zupełnie innym? I czy poznam że to właśnie szczęście?
Załóżmy, że będę "szczęśliwa" jeśli odnajdę swoją drugą połowę. Odnalazłam ją. Szczęście trwa przez chwilę, bo później wracają problemy - a to dziadek chory, a to nie mam kasy, a to to, a to tamto. Kto z Was tak naprawdę doznał szczęścia? Czy szczęście w ogóle istnieje? Czy może po prostu zauważamy świat takim jakim chcemy go widzieć i wtedy czujemy się "szczęśliwi"?
De facto... Ja nigdy nie czułam szczęścia. Owszem, były radości, uniesienia. Ale czy powinnam zaliczyć to do szczęścia? Czy gdy osiągnę cel i wartości wyznaczone w życiu będę szczęśliwa? Czy może nadal będę dążyła do czegoś więcej?
_________________ 'Każdy bowiem dzień nosi w sobie wieczność...'
Pełne szczęście uważam jest nie osiągalne ponieważ natura ludzka zawsze czegoś potrzebuje, czegoś od siebie lub od innych wymaga. Prototypem szczęścia może być małżeństwo, dzieci, pieniądze, kariera, sukcesy materialne lub duchowe, spełnienie marzeń. To tylko cele do których dążymy, a tuż po ich zyskaniu powstają nowe i to ciągnie się w nieskończoność.
No właśnie nie ma czegoś takiego jak pełnia szczęścia. Zresztą definicja szczęścia jest hmmm różna. Pełni szczęścia nie ma ponieważ zawsze czegoś szukamy, czegoś potrzebujemy. Gdy to zaspokoimy pojawia się kolejna rzecz którą musimy zaspokoić i tak w kółko. A szczęście? Dla jednego znaleźć 10 złoty to szczęście, dla innego zobaczyć jak drużyna strzela gola.
_________________ Żyjemy w czasach gdy kurewstwo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum