Wysłany: 2009-09-22, 20:26 Tabletki antykoncepcyjne jako lekarstwo?
Lekarz zaleca stosowanie tabletek antykoncepcyjnych w celu wyregulowania i skrócenia cykli. Czy to grzech? Co mówi na ten temat Kościół?
Czy przy braniu tabletek powinno się nadal mierzyć temperaturę i sprawdzać objawy płodności?
Kiedyś moja koleżanka zapytała o to księdza.Odpowiedź brzmiała,że jeśli tabletki są stosowane jako lekarstwo,a antykoncepcja jest 'skutkiem ubocznym' nie jest to grzechem.
_________________ Don’t let them say you ain’t beautiful
They can all get fucked, just stay true to you...
Problem w tym, że moja dziewczyna nie chce brać tabletek hormonalnych ponieważ, mają one wiele skutków ubocznych, nie wspominając nawet o ingerencji w cały system hormonalny... nie chce też traktować tych tabletek jako środek antykoncepcyjny, który jest niezgodny z nauką Kościoła.
Ona chce stosować metody naturalne i obawia się, że tabletki będą jakby zaprzeczeniem tych metod i później po odstawieniu tabletek, będzie problem ze stosowaniem metod naturalnych.
Problem w tym, że moja dziewczyna nie chce brać tabletek hormonalnych ponieważ, mają one wiele skutków ubocznych
Teraz produkowane są tabletki z maksymalnie zmniejszoną ilością hormonów, nie powodujące skutków ubocznych Ja z Hormonet przeszłam jakiś czas temu na Yasmine i jestem bardzo zadowolona, niczego niepożądanego u siebie nie zauważyłam.
Wracając do tematu - pigułki przepisywane są na regulacje cyklu, na problemy hormonalne, słyszałam nawet, że dermatolodzy zalecają je na zmiany skórne, masa rzeczy. Czy to grzech? Jak ktoś napisał wyżej - wtedy traktowane są one tylko i wyłącznie jako lek, przyjmowanie ich w celu 'wyleczenia się' jest okej, kiedy przy tym współżyjesz i korzystasz z nich, jako zabezpieczenia - grzeszysz.
Hmm, ogólnie rozpatrywanie antykoncepcji w kategoriach grzechu jest dla mnie śmieszne, i to jedna z zasad KK z których bardzo głośno się śmieję.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
fire, walk with me...
Ostatnio zmieniony przez Porcelana. 2009-09-23, 16:43, w całości zmieniany 1 raz
Ostia, no tak, to zależy od organizmu, masz racje. Jednak skutki te, przy odpowiednio dobranych pigułkach, zmniejszone są do maksimum.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Kiedyś czytałem, że branie tabletek antykoncepcyjnych jest grzechem, bo one sztucznie pozbawiają płodności... w moim przypadku też pozbawią płodności, choć głównum celem jest wyregulowanie cykli.
Czy to znaczy, że Kościół zezwala na zażywanie tabletek koncepcyjnych tylko wszystko zależy od tego w jakim celu chcesz to robić???
Czy to znaczy, że Kościół zezwala na zażywanie tabletek koncepcyjnych tylko wszystko zależy od tego w jakim celu chcesz to robić???
Tak, a tak bardzo Cię to dziwi? Chyba to dość oczywiste.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Więc branie tabletek antykoncepcyjnych to nie zawsze grzech, pomimo, że zawsze skutkiem ich zażywania jest pozbawienie płodności...
A co, jeżeli dziewczyna bierze tabletki antykoncepcyjne po to, żeby mieć ładną cerę??? Czy wtedy to nie grzech?
Pierwszy raz słyszę o używaniu tabletek antykoncepcyjnych jako lekarstwa. Raczej jeśli nie robi się tego po to, aby zgrzeszyć, to nie jest to grzech Ale poczytam coś jeszcze o tym :)
_________________ “Nie mam co do tego żadnej wątpliwości, że świat istnieje tylko dzięki modlitwie chrześcijan”. (Arystydes z Aten)
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-09-23, 21:33
MłodyDuchem napisał/a:
Pierwszy raz słyszę o używaniu tabletek antykoncepcyjnych jako lekarstwa.
Dziwne bo czesto się je stosuje żeby wyregulować cykl, przy zmianach hormonalnych, żeby w przyszłości były mniejsze problemy z zajściem w ciążem. I może to dziwnie brzmi, ale tak jest.
Dla mnie to żaden grzech właściwie. Zawsze można wtedy nie współżyć;).
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum