decydowana większość kobiet stosujących pigułki nie wie, jaką może sobie tym wyrządzić krzywdę i moim zdaniem w interesie lekarza leży uświadomienie jej o skutkach ubocznych.
Od tego są również ulotki do lekarstw, każdych gdzie jest napisane o możliwych skutkach ubocznych, jeśli kobieta przeczyta, zabierze to robi to na własną odpowiedzialność i wie, że mogą się pojawić takowe skutki.
Nie ma co uogólniać, że każdy lekarza działa tylko w jednym kierunku, byle dać receptę i do widzenia, owszem zdarzają się tacy, którzy pomyli się z powołaniem.
Idąc do lekarza pierwszego kontaktu, też Cię nie bada dokładnie, co pani dolega 'kaszel, katar, gorączka etc' i tylko przepisze antybiotyk, które działają antybakteryjnie, ale lekarza nie sprawdzi czy to wirusowe czy nie, da antybiotyk i tyle.
na jakąś setkę poznanych lekarzy tylko dwóch naprawdę ma na celu dobro pacjenta. Teraz jak jakiś lekarz próbuje przepisać mi leki hormonalne bez wykonania specjalistycznych badań, po prostu wychodzę z gabinetu.
Zgadzam się. Ostatnio miałam taką sytuację, że lekarka nie wiedziała jakie leki mi przepisac, bo stwierdziła, że sama nie wiem czego chcę i jestem wybredna. Zaczęłam jej wymieniac co zażywałam i jakie były skutki uboczne. Ale ona nic z tego sobie nie zrobiła i przepisała mi hormony, na które rzekomo zgodę wyraziłam. Rzekomo, bo to była decyzja z odgórnym przekaniem, że tych leków tak czy siak nie wykupię w aptece. Ja podziękuję za takie leczenie, gdzie lekarka nie wykonuje mi bardziej specjalistycznych badań (np. badanie hormonów czy cytologia) i przepisuje mi lek, którego zna nazwę na pamięc. Nic sobie z tego nie robi, że na następnej wizycie mogę pojawic się z brodą do kolan czy w ogóle cała owłosina. Dlatego ja jestem ostrożna tak jak Nataniel sam mówi.
_________________ Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą. — Witold Gombrowicz
Mizantropie, ale ja nie uogólniam. Sam widzisz, jaka bywa sytuacja na podstawie leczenia przeziębienia antybiotykiem. Myślę jednak, że mogę stwierdzić, że zdecydowana większość ginekologów nie wykonuje specjalistycznych badań przed przepisanie pigułek. Skąd kobieta ma wiedzieć, że z jej układem hormonalnym jest wszystko w porządku, jak czyta ulotkę (regularne cykle bynajmniej na to wskazywać nie muszą)? Znikąd. Osobiście znam przypadki dziewczyn, którym lekarz przepisał pigułki, a które po ich zażywaniu tak sobie rozregulowały układ hormonalny, że leżą w klinikach po kilka miesięcy rocznie, bo lekarze nie mogą im doprowadzić stężenia hormonów do pierwotnego stanu. I teraz mają problemy z zajściem w ciążę, z poziomem innych hormonów, problemy z pracą i ze studiami (kilkumiesięczne nieobecności). A wszystko dlatego, że chciały się "zabezpieczyć" w wieku 18 lat.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Nie popadam ze skrajności w skrajność, a przestrzegam. Zdecydowana większość kobiet stosujących pigułki nie wie, jaką może sobie tym wyrządzić krzywdę i moim zdaniem w interesie lekarza leży uświadomienie jej o skutkach ubocznych.
I chcę nieco wyprostować mit, jakoby lekarz=specjalista, bo teoretycznie tak jest, ale bywa, że się to mija z praktyką. Mam bardzo duże problemy zdrowotne, od dziecka jeżdżę po lekarzach (państwowo i prywatnie) i klinikach i na jakąś setkę poznanych lekarzy tylko dwóch naprawdę ma na celu dobro pacjenta. Teraz jak jakiś lekarz próbuje przepisać mi leki hormonalne bez wykonania specjalistycznych badań, po prostu wychodzę z gabinetu. Za bardzo cenię sobie własne zdrowie, które przez wiele lat przyjmowania hormonów bardzo się podniszczyło.
slow, nie zgodzę się na to, że "czasem trzeba odstawić na bok swoje wartości moralne". Ktoś, kto tak robi, nie posiada wartości, bo trzyma się ich tylko wtedy, gdy jest mu wygodnie. I z tego, co się orientuję, odpowiednio dobrane metody naturalne można stosować nawet przy nieregularnym cyklu (odsyłam do publikacji doktora Fijałkowskiego, który utworzył pierwszą w Polsce szkołę rodzenia) i umiejętnie stosowane mają 99,7% skuteczności.
Lecz to są Twoje wartości,które nijak przekładają się na organizm dojrzewającej nastolatki.
Mierzenie sobie temperatury ? Prowadzenie kalendarzyka ?
Wybacz,ale dla mnie jest to śmieszne ,aby nastolatka bądź młoda kobieta miała zabezpieczać się w ten sposób.
I cóż to co piszesz mija się zwyczajnie z prawdą.Żaden lekarz ginekologii nie przypisze pochopnie dojrzewającej nastolatce tabletek,które mogą jej zaszkodzić.
Zastanawiam się,czy czasem Twoje wypowiedzi nie dotyczą tabletek sprzed dwudziestu lat.
W dzisiejszych czasach tabletki na ogół częściej pomogają aniżeli szkodzą kobiecie.Przede wszystkim regulują cykl menstruacyjny oraz wyrównują poziom hormonów. Jeśli nie wierzysz to radzę się zastanowić dlaczego tyle kobiet mających problemy z hormonami,nieregularnym cyklem zażywa je nawet będąc dziewicami.Podałeś jeden jedyny przykład,który moim zdaniem ma niewiele wspólnego z otaczającą nas rzeczywistością.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
slow, po pierwsze - dla mnie dziewczyna mająca "naście" lat i uprawiająca seks to już jest coś nie halo. I nie zmieni tego fakt, że większość nastolatek już "to" robi.
Po drugie - nie napisałaś, dlaczego dla Ciebie naturalne metody są "śmieszne". Są skuteczne, nie powodują żadnych skutków ubocznych - pod tym względem pozostawiają antykoncepcję sztuczną daleko w tyle.
Po trzecie - zdziwiłabyś się, jak wielu lekarzy pochopnie przepisuje najprzeróżniejsze leki. Mam w domu duże pudełko z hormonami pochopnie przepisanymi - nieciekawy widok. I o dziwo za każdym razem przepisywał je "specjalista". Szkoda, ze każdy z tych "specjalistów" twierdził zupełnie co innego. Medycyna powinna być obiektywna, a niestety nie jest.
Po czwarte - moje wypowiedzi dotyczą obecnych tabletek. Mojej koleżance, która przez kilka miesięcy leczyła się (przepisanymi przez ginekologa) tabletkami antykoncepcyjnymi inny lekarz otwarcie powiedział, że problemów hormonalnych kobiet nie powinno leczyć się takimi środkami i przepisał inne leki, które na szczęście pomogły.
Moim zdaniem pójście do pierwszego lepszego ginekologa po paczkę pigułek wtedy, gdy kobieta ma rozregulowany cykl jest głupotą. Wtedy powinno się pójść do ginekologa-endokrynologa po skierowanie na badania, gdyż rozregulowany cykl jest najczęściej przyczyną innych poważnych chorób na tle hormonalnym. I polecam zapoznanie się z fachową literaturą medyczną - nie istnieje coś takiego, jak unormowanie cyklu przy pomocy pigułek antykoncepcyjnych, gdyż wydzielana wtedy krew nie jest krwią stricte miesiączkową, a krwią wydzielaną w następstwie podania określonej dawki hormonów.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Nataniel, przede wszystkim - teraz, dla dziewczyn zaczynających dopiero "zabawę" z antykoncepcją hormonalną, lekarze przepisują pigułki z małą ilością hormonów. Przez pierwszy rok brałam Hormonet, i były świetne, polecane właśnie młodym pacjentkom, nie czułam się źle, nie przytyłam, nie występowały żadne z wymienionych przez Ciebie skutków ubocznych.
Teraz stosuje Novynette, i też jestem zadowolona. Zmieniłam ginekolog, jednak ta ponownie mnie przebadała, zanim mi je przepisała. Przez pierwszy miesiąc, jedyne co odczułam, to ból piersi, poza tym - czuję się świetnie.
Nie demonizuj.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Porcelana., zdecydowana większość kobiet mających problemy z hormonami na skutek stosowania antykoncepcji przez x miesięcy czy lat czuła się "świetnie".
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Nataniel, a jakie to te problemy zdiagnozowano od łykania pigułek? Problemy z wątrobą? Czy co Ty masz na myśli?
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Uogólniasz, na podstawie kilku przypadków szarpie się opinie innych lekarzy, którzy wykonują swoją prace rzetelnie i zgodnie z prawem, normami etycznymi i moralnymi. I tak tworzy się otoczkę, 'lekarz ginekolog to zło' i młode panny mają strach iść. Bo to nieodpowiedzialny, złe leki przepisuje, nie jest delikatny i blabla.
Nataniel napisał/a:
po pierwsze - dla mnie dziewczyna mająca "naście" lat i uprawiająca seks to już jest coś nie halo. I nie zmieni tego fakt, że większość nastolatek już "to" robi.
To wg. Ciebie jaki wiek jest odpowiedni to współżycia? 20 i więcej?
Nataniel napisał/a:
Po drugie - nie napisałaś, dlaczego dla Ciebie naturalne metody są "śmieszne". Są skuteczne, nie powodują żadnych skutków ubocznych - pod tym względem pozostawiają antykoncepcję sztuczną daleko w tyle.
Walnie Ci się jeden dzień w cyklu i cały naturalny sposób szlag trafił.
I opisujesz wybrane przypadki tylko na, których opierasz całą opinie o tabletkach antykoncepcyjnych, a spójrz ile kobiet zażywa i nic nim nie jest, są szczęśliwe, żyją normalnie.
Więc pisanie o ogółu zła tabletek na kilku przypadkach jest idiotyczne. Teraz jakaś nastolatka przeczyta i pomyśli, że jeszcze lepiej bzykać się bez niczego najlepiej, bezpiecznie, zero skutków obocznych, bo za dzieciakiem i ew kiłą, HIV i jeszcze innych wenerycznych.
I tak jak ktoś wspomniał wyżej, tabletki hormonalne przepisuje się również jeżeli kobieta ma problemy z miesiączką, pomagają unormować cykl i niektóre kobiet przechodzą przez ten dni 'lepiej'.
Wypisane skutki nie objawiają się u każdej kobiety, która bierze je. Tak samo jak u nie każdego pojawiają się bóle brzucha, bóle głowy bo ketonalu. Są możliwe takowe skutki, ale nie jest to jednoznaczne z ich wystąpieniem.
A jeśli wystąpią jakieś niepożądane skutki to obowiązkiem kobiety jest poinformowanie o tym zajściu swojego lekarza, który albo odłoży te leki albo przepisze inne. I dużo kobiet przez palenie papierosów może zaostrzyć nieporządane działanie tabletek.
btw. zauważyłem, że nie tylko tutaj siejesz złe zdanie o tabletkach antykoncepcyjnych, co nieco się dowiedziałem.
Porcelana., problemy zostały przeze mnie przytoczone kilka postów wcześniej.
Cytat:
Uogólniasz, na podstawie kilku przypadków szarpie się opinie innych lekarzy, którzy wykonują swoją prace rzetelnie i zgodnie z prawem, normami etycznymi i moralnymi.
Kilku przypadków? Popytaj wśród znajomych, ilu lekarzy ginekologów powiedziało swoim pacjentkom: "Zanim przepiszę pani pigułki, trzeba wykonać specjalistyczne badania. Położymy panią na 4 dni w klinice specjalistycznej, zaraz napiszę pani skierowanie i zgłosi się do mnie pani z wynikami".
Cytat:
To wg. Ciebie jaki wiek jest odpowiedni to współżycia? 20 i więcej?
Dla mnie wiek odpowiedni to taki, w którym ludzie mogą ze spokojem powiedzieć: "Jesteśmy w pełni świadomi swoich czynów i jesteśmy gotowi wziąć na siebie ewentualne rodzicielstwo".
Cytat:
Walnie Ci się jeden dzień w cyklu i cały naturalny sposób szlag trafił.
Mit. Odpowiednio dobrane metody naturalne dają pełną skuteczność nawet przy rozregulowanym cyklu.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Kilku przypadków? Popytaj wśród znajomych, ilu lekarzy ginekologów powiedziało swoim pacjentkom: "Zanim przepiszę pani pigułki, trzeba wykonać specjalistyczne badania. Położymy panią na 4 dni w klinice specjalistycznej, zaraz napiszę pani skierowanie i zgłosi się do mnie pani z wynikami".
Napisałbym Ci po imieniu, ale zostawię to dla siebie.
Czy polska służba zdrowia, NFZ jest wstanie wydać tyle kasy na badania? Nawet jeśli lekarz by chciał skierować na badania, to co ma wydać z własnej kasy? Jak NFZ nie daje kasy nawet na operacje, zabiegi, odwołują bo nie mają kasy. Sam lekarza za przeproszeniem może gówno zrobić i tak system stoi przeciwko niemu.
Nataniel napisał/a:
Dla mnie wiek odpowiedni to taki, w którym ludzie mogą ze spokojem powiedzieć: "Jesteśmy w pełni świadomi swoich czynów i jesteśmy gotowi wziąć na siebie ewentualne rodzicielstwo".
Czyli teoretycznie 17-19lat może uprawiać seks, gdzieś czytałem-to chyba nawet Twój post, że zdarzają się młodzi którzy są dojrzali - garstka ich, ale zdarzają się.
Nataniel napisał/a:
Mit. Odpowiednio dobrane metody naturalne dają pełną skuteczność nawet przy rozregulowanym cyklu.
Ale można szybciej farmakologiczne. Można tak wszystko 'regulować' naturalnymi środkami, które mają mniejsze działanie uboczne, ale fakt, to trwa trochę.
I jeśli nie tabletki to i tak zabezpieczyłbym się prezerwatywą. To chyba nie ma aż tak skutków ubocznych, prawda? Mimo, że miałbym niby te 99% pewności, że wszystko jest obliczone.
Czy polska służba zdrowia, NFZ jest wstanie wydać tyle kasy na badania? Nawet jeśli lekarz by chciał skierować na badania, to co ma wydać z własnej kasy? Jak NFZ nie daje kasy nawet na operacje, zabiegi, odwołują bo nie mają kasy. Sam lekarza za przeproszeniem może gówno zrobić i tak system stoa i przeciwko niemu.
Ale czy to oznacza, że lekarz ma grać zdrowiem pacjenta w rosyjską ruletkę? Mi lekarz w klinice otwarcie powiedział, że ze względu na opóźnienie wykonania specjalistycznych testów muszę się powstrzymać od pewnych działań.
Cytat:
Czyli teoretycznie 17-19lat może uprawiać seks, gdzieś czytałem-to chyba nawet Twój post, że zdarzają się młodzi którzy są dojrzali - garstka ich, ale zdarzają się.
Oczywiście. Ale to są wyjątki. Na upartego można byłoby mówić o wyjątkach w każdym przypadku.
Cytat:
Ale można szybciej farmakologiczne. Można tak wszystko 'regulować' naturalnymi środkami, które mają mniejsze działanie uboczne, ale fakt, to trwa trochę.
Szybciej nie oznacza zdrowiej.
Mam wrażenie, że się nie dogadamy. Ale nie chcę też upierać się przy swoim. Wrócę do dyskusji, jeśli odnajdę odpowiednie argumenty przemawiające za moją tezą lub tezami wyrażającymi inny punkt widzenia.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Ale czy to oznacza, że lekarz ma grać zdrowiem pacjenta w rosyjską ruletkę? Mi lekarz w klinice otwarcie powiedział, że ze względu na opóźnienie wykonania specjalistycznych testów muszę się powstrzymać od pewnych działań.
Ok. Niektóre osoby zrozumieją lekarza, który powie, że nie, nie teraz bo trzeba wykonać badania, a inna osoba 'rzuci' się na lekarza, który nie chce przepisać leków. Ile razy jest tak, że po prostu dana osoba przychodzi do lekarza i mówi, otwarcie wprost, że chce ten leki i już.
Gdybym ja poszedł do swojego lekarza rodzinnego, który mnie zna od 19lat, też by mi przepisał np tabletkę 72h dla mojej kobiety, i to nie jest akurat przypadek wymyślony.
Gdyby przed każdym podaniem leków, lekarza robił badania dokładne to nawet by się nie dostało przeciwbólowych, przeciwzapalnych tj ketonal, dlaczego? bo lekarza musiałby Ci wsadzić rurkę z kamerą do j.ustnej i sprawdzić, czy np nie ma wrzodów dana osoba, a podanie tego że leku mogłoby zakończyć się źle dla pacjenta.
Wiele lekarzy, którzy pracują w zawodzie naście lat mają trochę lepszy na te sprawy pogląd niż pacjent.
Nataniel napisał/a:
Szybciej nie oznacza zdrowiej.
To też napisałem przecież, że naturalne mają mniejsze skutki uboczne, ale by ich działanie dało efekty potrzeba czasu.
Niektóre osoby zrozumieją lekarza, który powie, że nie, nie teraz bo trzeba wykonać badania, a inna osoba 'rzuci' się na lekarza, który nie chce przepisać leków. Ile razy jest tak, że po prostu dana osoba przychodzi do lekarza i mówi, otwarcie wprost, że chce ten leki i już.
Ci pacjenci zachowują się w określony sposób, ponieważ wiedzą, że da to efekt. Gdyby lekarze bardziej rozważnie przepisywali leki, takie sytuacje miałyby miejsce dużo rzadziej. Moim zdaniem pacjent to nie klient, a gabinet lekarski nie powinien być sklepem osiedlowym, do którego się przychodzi, bierze na co się ma ochotę i wychodzi.
Cytat:
Gdyby przed każdym podaniem leków, lekarza robił badania dokładne to nawet by się nie dostało przeciwbólowych, przeciwzapalnych tj ketonal, dlaczego? bo lekarza musiałby Ci wsadzić rurkę z kamerą do j.ustnej i sprawdzić, czy np nie ma wrzodów dana osoba, a podanie tego że leku mogłoby zakończyć się źle dla pacjenta.
Moim zdaniem jest różnica pomiędzy pójściem do lekarza z ostrym bólem głowy i poproszeniem o szybkie przepisanie leku, a między pójściem po pigułki - wszak nie musisz uprawiać seksu już teraz zaraz.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Moim zdaniem jest różnica pomiędzy pójściem do lekarza z ostrym bólem głowy i poproszeniem o szybkie przepisanie leku, a między pójściem po pigułki - wszak nie musisz uprawiać seksu już teraz zaraz.
Tu raczej chodziło o to, że "każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu i zdrowiu". I paracetamol może zabić (nie, to nie żart).
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum