Jeździcie po niej a ja ją popieram. Skoro chce się z chłopakiem kochać to znaczy, że wie co robi a to, że mysli o antykoncepcji to tylko przemawia na jej korzyść. Teksty w stylu 'masz 16 lat dziecko, idź się uczyć' są żałosne.
Co do tabletek to też biorę, nie przytyłam, nie zaszłam w ciążę, nie miałam skutków ubocznych.
Ja nie mowie ze sa zle bo sa nawet skuteczne ale nie sa dobre dla dziewczyny ktora jeszcze nie do konca dorosla! Ludzie! Ja w wieku 15 lat nie wiedzialam co to seks a tu prosze co sie wyrabia. rodzice dzieci nie pilnuja a pozniej placz ze taka zgwalcili.
Ja nie mowie ze sa zle bo sa nawet skuteczne ale nie sa dobre dla dziewczyny ktora jeszcze nie do konca dorosla!
To raczej nie wynikało z Twojej wypowiedzi.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ja nie mowie ze sa zle bo sa nawet skuteczne ale nie sa dobre dla dziewczyny ktora jeszcze nie do konca dorosla!
O tabletkach jest całą masa faktów i mitów :) A ja jestem za tym, żeby każdy spróbował na sobie - jednym taka metoda antykoncepcji pasuje, czują się dobrze fizycznie, nie muszą się martwić o to, że gumka pęknie albo się zsunie. Inni mają jakies skutki uboczne i ci powinni próbowac innych metod.
Cytat:
Ja w wieku 15 lat nie wiedzialam co to seks a tu prosze
Tak samo jak średniowieczni nie wiedzieli co to komputer.
Świat idzie do przodu... Nie mówię, że to dobrze, żeby wszystkie 15 czy 16 latki chodziły z facetami do łóżka ale tutaj widać, że dziewczyna myśli o konsekwencjach, więc czemu niby ma tego nie robić? Bo tak? Bo ty mając 15 lat nie wiedziałaś co to seks?
Cytat:
rodzice dzieci nie pilnuja
Czasami dzieci same się umieją lepiej przypilnować a rodzice bardziej przeszkadzają niż pomagają :)
Tak samo jak średniowieczni nie wiedzieli co to komputer.
Świat idzie do przodu... Nie mówię, że to dobrze, żeby wszystkie 15 czy 16 latki chodziły z facetami do łóżka ale tutaj widać, że dziewczyna myśli o konsekwencjach, więc czemu niby ma tego nie robić? Bo tak? Bo ty mając 15 lat nie wiedziałaś co to seks?
Uzasadnienie tak zaje****, że aż muszę odpowiedzieć.
To za parędziesiąt lat to dzieci w wieku po 10-14 lat będą mogły legalnie sobie kupić wódkę i papierosy "bo świat idzie do przodu"?
[ Dodano: 2009-12-07, 16:07 ]
Joana napisał/a:
Teksty w stylu 'masz 16 lat dziecko, idź się uczyć' są żałosne.
Nie, są mądre.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
To za parędziesiąt lat to dzieci w wieku po 10-14 lat będą mogły legalnie sobie kupić wódkę i papierosy "bo świat idzie do przodu"?
A dalej przeczytałeś moją wypowiedź czy tylko pierwsze zdanie, które było tytułem wstępu? Napisałam, że wszystko jest dla ludzi z głową. Skoro dziewczyna chce uprawiać seks, czuje się do tego gotowa i jest na tyle odpowiedzialna, żeby myśleć o antykoncepcji to niby czemu ma tego nie robić? Bo ma 16 lat? Metryka akurat czesto ma mało wspólnego z rzeczywistością.
Cytat:
Teksty w stylu 'masz 16 lat dziecko, idź się uczyć' są żałosne.
Cytat:
Nie, są mądre.
Są żałosne bo nie można wszystkich 16-latków mierzyć jedną miarą. Są ci dziecinni i ci którzy inteligencją i odpowiedzialnością wybiegają daleko do przodu. A takie tekst, zwłaszcza z ust rodziców tylko świadczą o tym jak płytkie mają spojrzenie na swoje własne dziecko.
A dalej przeczytałeś moją wypowiedź czy tylko pierwsze zdanie, które było tytułem wstępu? Napisałam, że wszystko jest dla ludzi z głową. Skoro dziewczyna chce uprawiać seks, czuje się do tego gotowa i jest na tyle odpowiedzialna, żeby myśleć o antykoncepcji to niby czemu ma tego nie robić? Bo ma 16 lat? Metryka akurat czesto ma mało wspólnego z rzeczywistością.
Może i mało ma, ale w mojej opinii nie jest to żadne wytłumaczenie.
Joana napisał/a:
Są żałosne bo nie można wszystkich 16-latków mierzyć jedną miarą. Są ci dziecinni i ci którzy inteligencją i odpowiedzialnością wybiegają daleko do przodu.
Też prawda. Nadal utrzymuję to co napisałem.
Joana napisał/a:
A takie tekst, zwłaszcza z ust rodziców tylko świadczą o tym jak płytkie mają spojrzenie na swoje własne dziecko.
Strasznie płytkie. Nadzwyczaj. I bezpodstawne.
[ Dodano: 2009-12-07, 16:39 ]
Joana napisał/a:
Teksty w stylu 'masz 16 lat dziecko, idź się uczyć' są żałosne.
Zmieńmy na "masz 16 lat, człowieku dorosły, idź się pieprzyć na prawo i lewo".
To płytkie nie będzie.
[ Dodano: 2009-12-07, 16:41 ]
A co do tabletek - tabletki są złe. Praktycznie współczesna medycyna nie ma pojęcia o skutkach długofalowych.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Zmieńmy na "masz 16 lat, człowieku dorosły, idź się pieprzyć na prawo i lewo".
To płytkie nie będzie.
No nic, powtórzę się
Cytat:
Nie mówię, że to dobrze, żeby wszystkie 15 czy 16 latki chodziły z facetami do łóżka ale tutaj widać, że dziewczyna myśli o konsekwencjach, więc czemu niby ma tego nie robić? Bo tak?
Nie mówię, że to dobrze, żeby wszystkie 15 czy 16 latki chodziły z facetami do łóżka ale tutaj widać, że dziewczyna myśli o konsekwencjach, więc czemu niby ma tego nie robić? Bo tak?
Ale sam fakt, że jej wiek nie jest jeszcze oznaką do tego, że jej okres dojrzewania się zakończył i może zażywac tabsy, ot tak - bo chce się zabezpieczyc. Pewnie jeszcze nie ma do końca wykształconego układu hormonalnego (przede wszytskim tego) i taka dawaka hormonów może jej zaszkodzic w przyszłości. I nie można się tłumaczyc, ze świat idzie do przodu, bo jakiś harmonogram trzeba zachowac.
_________________ Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą. — Witold Gombrowicz
Skoro dziewczyna chce uprawiać seks, czuje się do tego gotowa i jest na tyle odpowiedzialna, żeby myśleć o antykoncepcji to niby czemu ma tego nie robić? Bo ma 16 lat?
Nie jest gotowa.
Gdyby była gotowa na seks, na tabletki to nie pisałby na forum o tym, udała by się do ginekologa. A tam by dostała informacje bardziej rzetelne niż posty 'monitorowe'.
I lepiej niech ten świat tak nie zapieprza do przodu jeśli chodzi o moralność, przyzwyczajenia, dojrzewanie i seksualność bo strach pomyśleć co będzie za kilka lat.
Podpisuję się pod słowami Mizantropa rękami, nogami i kością ogonową. Fakt, że coś jest nowoczesne nie oznacza, że jest jednocześnie postępowe i wydaje mi się, że przypadek moralności i rozwoju psychoseksualnego współczesnych nastolatków jest idealnym tego przykładem. Jak dla mnie nie ma nic bardziej żałosnego niż małolaty udające dorosłych. I sorry, ale sam fakt "zabezpieczania się" nie świadczy o odpowiedzialności. Nie istnieje środek antykoncepcyjny skuteczny w stu procentach i zdarza się (bardzo rzadko, ale jednak), że zawiedzie. I co wtedy robią te "odpowiedzialne" i "dojrzałe" dzieciaki? Biegną z płaczem do rodziców, żądają legalizacji aborcji, robią z siebie ofiary, biedne dzieci, którym popsuła się zabawka pomimo zapewnień producenta. Nagle okazuje się, że poczucie odpowiedzialności i dojrzałości zupełnie ich porzuca.
Osobiście nie lubię rozmieniać się na drobne. Mam teraz studia, naukę, duże problemy ze zdrowiem. Nie pracuję, na wszystko łożą rodzice. Nie widzę powodów, dla których do moich codziennych problemów i stresów miałby dochodzić kolejny: "A co, jeśli wpadliśmy lub wpadniemy?". Wolę poczekać z seksem do odpowiedniemu momentu, moim zdaniem na wszystko w życiu przychodzi odpowiednia pora. Dla mnie seks jest dodatkiem, a nie obowiązkowym etapem, jaki trzeba przejść na określonym szczeblu związku. Chcę czerpać z seksu maksymalną przyjemność, a to zapewni mi tylko gotowość do przyjęcia konswekwencji jego uprawiania. Nie chcę, aby moje rodzicielstwo było przypadkowe, wraz z rozpoczęciem współżycia pragnę być już osobą na tyle dojrzałą, aby niezależnie od planów móc przyjąć dziecko z miłością i otwartymi ramionami, a nie pretensją do całego świata i Boga, że tak zmyślnie urządził człowieka.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Jakiś czas temu podczas wizyty, ginekolog przepisał mi tabletki antykoncepcyjne o wdzięcznej nazwie QLAIRA. Jak dotąd z racji choroby i przeciwwskazań do tego rodzaju zabezpieczeń nigdy nie miałam styczności z tego rodzaju lekami.
Wprawdzie przeczytałam ulotkę, ale wciąż jestem z tego głupia, czy któraś z was używa Qlairy? Jesteście zadowolone z efektów? Jakie są działania uboczne?
_________________ - Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.
Wypowiem się jako subiektywna osoba ,która ma pesymistyczne podejście co do farmacji ogółem.
Ogólnie rzecz mówiąc - przemysł farmaceutyczny to 2 przemysł( po bankach) ,który zbija fortunę pieniędzy. Człowiek,który myśli,że "ktoś" obcy pragnie jego zdrowia w moim mniemaniu jest człowiekiem złudnym,który sam siebie oszukuje.
Prościej mówiąc tabletki to chemia. A to co chemiczne raczej na chłopski rozum nie jest niczym dobrym.Myślenie,że tabletki nie mają żadnych skutków ubocznych to jakiś dziwny wymysł młodych ludzi. Każda tabletka posiada rubrykę poświęconą "skutkom ubocznym".Każda tabletka MA skutki uboczne i to jest oczywiste . To wogóle nie może podlegać dyskusji.Natomiast kiedy takowe skutki wystąpią to już jest indywidualna sprawa każdego z nas.I musicie również zrozumieć fakt,że skutki uboczne to nie tylko:ból głowy,migreny wymioty czy biegunka. Skutki uboczne to również wyniszczenie wewnętrznie własnego organizmu dzięki faszerowaniu się chemią.
Ludzie lubią doszukiwać się zła w tym,że ktoś pisze prawdę a sami nie wiemy czemu atakujemy kogoś kto chce przedstawić właśnie tą prawdę.
Osobiście zawsze do siebie mówię,że za farmacją czy bankami nie przemawia dobro lecz chęć pozyskania z tego wszelkich korzyści.Dlatego też nikt z tych ludzi nie pragnie naszego dobra, pragnie jedynie zyskać na nas jak najwięcej.Uwierzcie mi ,że sama przez własnych rodziców zostałam wpuszczona w "mit" za który teraz muszę niestety płacić.Efekty leczenia znikome , raczej marne. Tylko ,że najgorsze jest w tym wszystkim to,że to ja stałam się chemicznym eksperymentem a nie moi rodzice. Boję się czy za 10 lat nie pójdę do lekarza i nie powie mi - niestety tutaj wykryto guza.
_________________ "Żyjemy tutaj tylko po to aby doświadczyć całego bezsensu istnienia"...
"Illuminati want my mind, soul and my body
Secret Society trying to keep their eye on me
But I'm a stay incogni' in places they can't find me
Make my moves strategically"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum