tipsy to wielka wygoda, uzupełnia się raz na 3-4 tygodnie i w tym czasie niewiele trzeba z nimi robić, ew. przypiłować jak za długie czy pomalować bezbarwnym lakierem.
Owszem, ale życie z nimi już nie jest takie proste.
a te z brylancikami są raczej trochę kiczowate.
ja miałam żele przez kilka miesięcy i jakoś nie zauważyłam, żeby życie z nimi było kłopotliwe :D
pilnowałam tylko, żeby nie były za długie.
kłopot to był po zdjęciu, bo kolejne kilka miesięcy musiałam czekać aż płytka paznokcia dojdzie do siebie. dlatego drugi raz już chyba się nie zdecyduję.
natomiast wygoda, estetyka (wbrew pozorom!) zdecydowanie na plus. brak problemu z wiecznie zadzierającymi się i łamiącymi paznokciami, ze źle kryjącymi lakierami itd.
natomiast po zdjęciu - koszmar, to fakt.
co do kiczowatości - cóż, to kwestia gustu. dla mnie są eleganckie i klasyczne.
kiczowate to są np. takie: http://www.zuzanna.com.pl/images/tipsy_01.jpg
głównie dlatego, że są źle wykonane oraz zbyt rzucające się w oczy.
Nosiłam tipsy przez jakiś czas, głównie w liceum, kiedy był na nie taki wielki "bum". Wtedy chyba mi się podobały, skoro regularnie je uzupełniałam, zmieniałam wzroki, i inne z tych dziwnych akcji. Teraz już niekoniecznie. Zdecydowanie wolę ładnie wypiłowane paznokcie, pomalowane jednolicie jakimś ciekawym kolorem. Zimą najczęściej nosiłam malinę, czerń, czerwień, granat i fiolet, wiosną i latem zmieniam te kolory na coś jaśniejszego. I wydaje mi się, że efekt, jaki osiągam dzięki takiemu zdobieniu jest dużo estetyczniejszy, niż tipsy.
Chociaż ja zazwyczaj przy sztucznych paznokciach ograniczałam się do frencha, więc o paznokciach wypiłowanych w szpic, w kolorze wypalającej oczy zieleni, z kolorowymi diamentami, w ogóle nie będę się wypowiadać.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Imię: Natalq
Wiek: 16 Dołączyła: 14 Mar 2010 Skąd: Leszno
Wysłany: 2010-03-16, 16:02
Ja osobiście tipsom mówię niie.
Nie są tak smaczne jak naturalne paznokcie..
A tak na serio... Gitara brzmi lepiej, gdy ma się prawdziwe i swoje paznokcie, a nie jakiś plastik ^^
_________________ "Czas na wojnę zwaną pokojem"
Serj Tankian
Imię: Ania
Wiek: 19 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-19, 21:12
Hmm... Tipsy? Znowu stareotypowe myślenie - blachara. Tylko raz w życiu miałam tipsy i to chyba będzie ostatni raz. Jednak wolę pomalować lakierem swoje własne paznokcie. Może nie będą takie cudowne jak niektóre tipsy, ale mi to nie przeszkadza :)
_________________ -What is that thing?
-This is Appa, my flying bison.
-Right, and this is Katara, my flying sister.
chciałam mieć tipsy, ale niestety przed tym dowiedziałam się, że strasznie niszczy to paznokcie. na dodatek co dwa tygodnie musiałabym chodzić do kosmetyczki.
ale nawet takie rzeczy mnie nie zrażają, nadal chciałabym mieć tipsy :)
_________________ kluczem do sukcesu nie jest to ile czasu posiadasz,
ale jak z tego czasu korzystasz każdego dnia.
Miałam tipsy, ale nie na wszystkich paznokciach, tylko wtedy, gdy miałam żele i jakiś paznokieć się złamał. I wyglądało to naturalnie, ani trochę nie przypominało tipsów. Pewnie wrócę do żeli, aktualnie postanowiłam zrobić sobie przerwę, nie miałam czasu na uzupełnianie. I wcale nie zniszczyło mi to paznokci, raz sama sobie je 'załatwiłam', bo nie miałam doświadczenia i źle spiłowałam żel.
Podsumowując, nie mam nic przeciwko tipsom, które są delikatne i nie różnią się zbytnio od naturalnych paznokci. Tym bardziej, jeżeli ktoś ma swoje paznokcie niezbyt urodziwe.
Podsumowując, nie mam nic przeciwko tipsom, które są delikatne i nie różnią się zbytnio od naturalnych paznokci. Tym bardziej, jeżeli ktoś ma swoje paznokcie niezbyt urodziwe.
tak, tak
tipsy, a'la Rutowicz - to źle
_________________ "Raise your swords up high!
See the black birds fly!
Let them hear your rage!
Show no fear!
ATAAAAAAAAACK!" - Amon Amarth
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-04-02, 14:11
Mi się tipsy bardzo podobają (byleby nie były za długie) - niestety, ze względu na wiek, na razie nie mogę ich mieć. Jeżeli do 18. roku życia nie uda mi się zapuścić własnych paznokci, to zdecyduję się na tipsy. Jakoś te wszystkie argumenty, że to niszczy naturalne paznokcie, do mnie nie trafiają.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Ja tipsy na tipsy i pseudo tipsy jakoś nigdy nie byłem zwolennikiem o moich dziewczyn, ale patrząc na te zdjęcia w pierwszym poście to ostatnie mi sie mega podobają, bo bardzo przypominają naturalne i nie są zbyt kolorowe.
Tipsy nie są złe, byleby tylko nie wyglądały zbyt sztuczne
właśnie, jak ktoś ma długie, różowe i błyszczące szpony to może zniechęcić.
Mi osobiście tipsy się nie podobają. Miałam kiedyś pierwszy i ostatni raz. Strasznie się od tego paznokcie niszczą.
_________________ "Carpe diem. [...] Napisał tak, ponieważ jesteśmy tylko pokarmem dla robactwa. Ponieważ jest nam dane ujrzeć tylko kilka wiosen i kilka jesieni."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum