Wysłany: 2010-01-05, 20:59 Tolerancja homoseksualizmu przez kościół
Jako, że w poprzednim temacie ta dyskusja okazała się offtopem, postaram się dokończyć ją w tym, o ile to możliwe.
- - -
Rorschach napisał/a:
Kościół potępia praktyki homoseksualne, a nie homoseksualizm.
Praktyki homoseksualne są uprawianiem seksu przez gejów i lesbijki, tak? Tak. Z tym zgodzi się chyba każdy.
Homoseksualizm to pociąg psychoemocjonalny oraz seksualny do osobników tej samej płci, tak? Tak. Z tym również zgodzi się chyba każdy.
Więc logicznie rozumując zdanie ma sens następujący:
Kościół nie potępia gejów i lesbijek jako takowych, tylko to, że uprawiają seks z osobnikami tej samej płci.
Jako, że gej czuje satysfakcję z obcowania seksualnego z mężczyznami, uprawia z nimi seks, nieprawdaż? Więc jeśli gej nie uprawia seksu z mężczyznami, to w praktyce nie jest gejem, prawda?
Czyli reasumując: Dla kościoła gej który nie uprawia seksu z mężczyznami, jest ok. Czyli dla kościoła ok jest gej-nie gej.
Kończąc: Jako, że nie może istnieć jednocześnie gej-nie gej - stwierdzenie, że "Kościół potępia praktyki homoseksualne, a nie homoseksualizm" jest stwierdzeniem bezsensownym.
Koniec wykładu.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
To nie był offtop, temat był o tolerancji wśród młodzieży a ona też należy do wspólnoty Kościoła. Nie da się normalnie prowadzić dyskusji bez wątków pobocznych.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Praktyki homoseksualne są uprawianiem seksu przez gejów i lesbijki, tak? Tak. Z tym zgodzi się chyba każdy.
Homoseksualizm to pociąg psychoemocjonalny oraz seksualny do osobników tej samej płci, tak? Tak. Z tym również zgodzi się chyba każdy.
Więc logicznie rozumując zdanie ma sens następujący:
Kościół nie potępia gejów i lesbijek jako takowych, tylko to, że uprawiają seks z osobnikami tej samej płci. (...)
Błąd w twojej implikacji polega na tym, że pociąg seksualny to nie to samo co seks. Seks jest jednym z, nazwijmy to, skutków pociągu seksualnego. Sorry Winnetou.
_________________ We are Satan's generation and we don't give a fuck(...)
Infernal blood runs in our veins
Alcohol and drugs is what we need and take
We need no stupid fucking conscience
Go get fucked if you are not one of the bestial ones
Błąd w twojej implikacji polega na tym, że pociąg seksualny to nie to samo co seks. Seks jest jednym z, nazwijmy to, skutków pociągu seksualnego. Sorry Winnetou.
Jeżeli mężczyzna ma pociąg seksualny do kobiet, to znaczy, że chciałby uprawiać z nimi seks, tak? Tak. I w najczęstszych przypadkach tak robi. Seks jest skutkiem pociągu seksualnego - a więc pociąg prowadzi do seksu. Tak samo jest w przypadku homoseksualistów.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Błąd w twojej implikacji polega na tym, że pociąg seksualny to nie to samo co seks. Seks jest jednym z, nazwijmy to, skutków pociągu seksualnego. Sorry Winnetou.
Jeżeli mężczyzna ma pociąg seksualny do kobiet, to znaczy, że chciałby uprawiać z nimi seks, tak? Tak. I w najczęstszych przypadkach tak robi. Seks jest skutkiem pociągu seksualnego - a więc pociąg prowadzi do seksu. Tak samo jest w przypadku homoseksualistów.
Heteroseksualne dziewice też czują pociąg do facetów , a mimo to są dziewicami.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
_________________ We are Satan's generation and we don't give a fuck(...)
Infernal blood runs in our veins
Alcohol and drugs is what we need and take
We need no stupid fucking conscience
Go get fucked if you are not one of the bestial ones
Heteroseksualne dziewice też czują pociąg do facetów , a mimo to są dziewicami.
Ale kiedyś, prędzej czy później przestaną nimi być.
Tak więc skoro gej posiada pociąg seksualny do mężczyzn, to prawie w 100% będzie uprawiał z nimi seks. I tu przechodzimy do bezsensownego sformułowania Rorschach'a.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Tak więc skoro gej posiada pociąg seksualny do mężczyzn, to prawie w 100% będzie uprawiał z nimi seks. I tu przechodzimy do bezsensownego sformułowania Rorschach'a.
Nie no chłopie, pojechałeś teraz po bandzie. Widzisz na ulicy jakąś dziewuchę, dajmy na to w miniówie, w glanach, czy w fajnym biuście; na której widok zaraz otwierają Ci się szerzej źrenice - tzn. odczuwasz pociąg seksualny. I teraz wyobraźmy sobie, że takich widzisz codziennie (wyobraźmy czysto hipotetycznie) około STU. Skoro posiadasz do nich pociąg seksualny; to prawie na 100% z każdą jedną będziesz wymieniał płyny ustrojowe? C'mon, nawet Mahomet nie był taki jurny.
_________________ We are Satan's generation and we don't give a fuck(...)
Infernal blood runs in our veins
Alcohol and drugs is what we need and take
We need no stupid fucking conscience
Go get fucked if you are not one of the bestial ones
to prawie na 100% z każdą jedną będziesz wymieniał płyny ustrojowe? C'mon, nawet Mahomet nie był taki jurny.
Nie z każdą, ale w 'teoretycznie' z kilkoma bym mógł.
Tak samo jest u homoseksualistów. Gej uprawia seks również tylko z 1/2 ze stu (lub iluśtam). Nie ze wszystkimi, więc Twój argument nic nie wnosi do tej dyskusji.
Po za tym pisząc "skoro gej posiada pociąg seksualny do mężczyzn, to prawie w 100% będzie uprawiał z nimi seks" nie miałem na myśli, że będzie uprawiał seks z każdym mężczyzną jakiego spotka, tylko z jednym z mężczyzn, ewentualnie z kilkoma jeżeli jest na tyle 'jurny' (jakiego to ładnego słowa użyłeś).
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Ale kiedyś, prędzej czy później przestaną nimi być.
Owszem ,ale dopiero po ślubie. O ile mowa o takich dziewicach "jakie mamy na myśli". Niezależnie od tego czy zrobią to czy nie , jest możliwością zachowanie wstrzemięźliwości do pewnego momentu,jaki w tym przypadku jest ślub. Skoro jest on wyznaczoną granicą, to znaczy że cokolwiek może nią być, a co za tym idzie , wstrzemięźliwość nie jest niemożliwa, co domniemam, próbujesz udowodnić.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Jest możliwa do pewnego stopnia, w to nie wątpię. Ale nie wierzę w PEŁNĄ wstrzemięźliwość. Ale w ogóle nie o tym mówiłem.
ojzu napisał/a:
Niezależnie od tego czy zrobią to czy nie , jest możliwością zachowanie wstrzemięźliwości do pewnego momentu,jaki w tym przypadku jest ślub.
Ale w końcu... nawet jeśli po ślubie... nawet jeśli pod koniec życia (jak w "Spóźnionych kochankach" Whortona) - prędzej czy później heteroseksualna kobieta będzie uprawiać seks z mężczyznami/jednym mężczyzną.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Po za tym pisząc "skoro gej posiada pociąg seksualny do mężczyzn, to prawie w 100% będzie uprawiał z nimi seks" nie miałem na myśli, że będzie uprawiał seks z każdym mężczyzną jakiego spotka
Boooże ratuj, mnie niewiernego grzesznika. Cieszę się, że zauważyłeś absurdalność przedstawionego przeze mnie przykładu, szkoda, że nie zauważyłeś analogii co do swojego wcześniejszego stwierdzenia.
Wyolbrzymiona liczba była dla picu, nie po to aby kwestionować czyjąś jurność, tylko, żeby zauważyć, że nie z każdym uprawiasz seks, jeśli występuje pociąg seksualny. A skoro jest to możliwe w przypadku wielu obiektów pożądania, czemu nie miałoby być możliwe w przypadku jednego? Idąc dalej tym tropem, przechodzimy do bardziej terroryzujących umysł stwierdzeń - możliwe są sytuację, że mimo pociągu seksualnego nie będzie stosunku z ANI JEDNĄ osobą; a mimo tego pociąg seksualny będzie zachowany.
Teraz dołożymy drugą "siekierę" do przerąbania kościelnego pomysłu. Mianowicie katolicy to takie dziwne stworzenia, że jeśli korzystają ze wskazówek religijnych, to nie uprawiają seksu do ślubu. Mimo CHOLERNEGO pociągu seksualnego. Skoro takie coś wg Kościoła jest nie tylko możliwe, ale i powinno być codziennością pośród wielu związków (bez ślubu), to ma podstawy ku temu by twierdzić, że pociąg seksualny może istnieć bez seksu.
A teraz podstawiamy homoseksualizm za ten pociąg seksualny, a praktyki homoseksualne - za seks, którego nie ma. Wszystko powinno być jasne.
_________________ We are Satan's generation and we don't give a fuck(...)
Infernal blood runs in our veins
Alcohol and drugs is what we need and take
We need no stupid fucking conscience
Go get fucked if you are not one of the bestial ones
możliwe są sytuację, że mimo pociągu seksualnego nie będzie stosunku z ANI JEDNĄ osobą; a mimo tego pociąg seksualny będzie zachowany.
Możliwe są - ale jak często? Jak często zdarza się ktoś kto ma pociąg seksualny, a przez CAŁE życie go nie uwydatni poprzez stosunek? 1 na tysiąc? 1 na milion? Więcej?
Visage napisał/a:
pociąg seksualny może istnieć bez seksu.
Owszem potwierdzam, może. Ale w jak częstych przypadkach? Kiedyś, kiedy wiara była dla ludzi wszystkim może i owszem, ale teraz ile par na ile nie uprawia seksu do ślubu?
Cytat:
A teraz podstawiamy homoseksualizm za ten pociąg seksualny, a praktyki homoseksualne - za seks, którego nie ma.
I to wszystko i tak ciągle jest tylko w pewnych przypadkach. Mniejszość nie stanowi większości.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Więc jeśli gej nie uprawia seksu z mężczyznami, to w praktyce nie jest gejem, prawda?
Bzdura kosmiczna.
SvenDarko napisał/a:
Ale nie wierzę w PEŁNĄ wstrzemięźliwość.
Really, we don't care. Możesz wierzyć w Różowego Jednorożca nawet, jeśli lubisz, ale nie przedstawiaj nam go jako argumentu w poważnej dyskusji.
[ Dodano: 2010-01-05, 21:47 ]
Cytat:
Możliwe są - ale jak często? Jak często zdarza się ktoś kto ma pociąg seksualny, a przez CAŁE życie go nie uwydatni poprzez stosunek? 1 na tysiąc? 1 na milion? Więcej?
Nawet jeśli - no i?
SvenDarko napisał/a:
Mniejszość nie stanowi większości.
Thank you, captain Obvious, for your stunning report.
Ale w końcu... nawet jeśli po ślubie... nawet jeśli pod koniec życia (jak w "Spóźnionych kochankach" Whortona) - prędzej czy później heteroseksualna kobieta będzie uprawiać seks z mężczyznami/jednym mężczyzną.
Jeśli granicą wstrzemięźliwości jest ślub , to niekoniecznie "prędzej czy później",tylko po ślubie.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum