Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Don Rafaello  

Hiper wymiatacz


Imię: Rafał

Wiek: 24

Dołączył: 14 Paź 2010

Skąd: z planety Ziemia

   

Wysłany: 2010-11-25, 08:57   

Gdy wchodziłem do szkoły (wejscie smoka) mało co nie wyjepadłem na wejściu o wycieraczke , lecz śmiech dziewczyn był bez cenny :kwasny:
_________________
Jestem tylko człowiekiem ^^
 

RikiTiki  

Stały User


Dołączyła: 22 Wrz 2010

   

Wysłany: 2010-11-26, 19:36   

Przypomniała mi się pewna historia, która miała miejsce w moim życiu gdzieś niedawno temu.
Więc pewnego dnia w nocy wróciłam z impry, trochę zmęczona. Położyłam się na podłodze i głowę oparłam o łóżko. Już z samego rana miałam taki sen, że mama mnie po głowie głaska. Budzę się z tego snu i czuje, że dalej mnie ktoś głaska po głowie. No to patrze co to a to mojego brata obrzydliwa noga dotyka moich włosów! :wsciekly: myślałam, że go zabije! a on też spał a przez noc ruszał nogą.
Poszłam od razu do kibla umyć głowę!!!
_________________
TYLKO MNIE TU NIE BLOKUJCIE!!!!!
 

rainbow  

Hiper wymiatacz



Dołączyła: 28 Gru 2009

Skąd: po?udnie

   

Wysłany: 2010-11-27, 02:48   

Don Rafaello napisał/a:

Gdy wchodziłem do szkoły (wejscie smoka) mało co nie wyjepadłem na wejściu o wycieraczke



to byłeś ty? :-D

wsiadłam do samochodu obcego faceta, gdyż myślałam, że to auto mojego tatusia, który w tym miejscu miał na mnie czekać. jego mina-bezcenne ;)
 

Straho  

Pogromca postów



Imię: Jacław

Wiek: 28

Dołączył: 04 Wrz 2008

   

Wysłany: 2010-11-27, 10:23   

W maju rok temu konkretnie naprani pojechaliśmy z cyganami (których w ogóle nie znaliśmy) pić wódkę na cmentarz. Nie było kielonów więc ze zniczy grzmociliśmy wodę ognistą. A gdy wracaliśmy to miałem 3 kilo w gaciach, ale jak widać - żyję mimo wszystko.
 

jutro  

Hiper wymiatacz

kryzysowy narzeczony



Wiek: 27

Dołączył: 05 Lip 2009

Skąd: Kraków

   

Wysłany: 2010-11-27, 11:33   

Jak kiedyś poszedłem zapłacić za tankowanie i okazało się, że zatankowałem za 20 groszy;p Było jeszcze parę innych rzeczy, ale to może kiedyś tam napiszę;p
_________________
żyć dobrze, eliminować problem.
 

dzilu96  

Pogromca postów



Imię: Piter

Wiek: 21

Dołączył: 03 Paź 2010

Skąd: Stara stolica

   

Wysłany: 2010-11-27, 18:35   

Wpadek miałem ... eeee... - na prawdę sporo.

Na wakacjach jechałem z kolegą na skuterach w trasę i zatrzymaliśmy się na stacji żeby zatankować. Odkręciłem korek kluczykiem i nalałem paliwo, do tego otworzyłem siedzenie chociaż wcale nie trzeba było. Kiedy wracałem od kasy ku mojemu zaskoczeniu zamknąłem siedzenie z kluczykami w środku....
Na szczęście CPN był nieopodal domu więc kolega podskoczył do mojego domu po kluczyki zapasowe i wszystko skończyło się dobrze :D.

inna ciekawa sytuacja zdarzyła się na przerwie w szkole, w szatni na wf.
Robiliśmy "kanapkę" w 2 klasy. Wszyscy bawili się w najlepsze, a ja wpadłem na cudny pomysł. Udarłem się "ku*waaaaaaa! Pan idzie!", kiedy on stał od dłuższego czasu w drzwiach szatni... :wstyd:

Również ze szkoły - raz na plastyce mieliśmy narysować dłoń. Kolega po 30 minutach ciężkich prób w końcu uwolnił nerwy i krzyknął "pie*dolę, nie rysuję!" - reakcja nauczyciela - bezcenne.
 

Grabarz91  

Pogromca postów

?wiata obserwator



Imię: Arek

Wiek: 26

Dołączył: 18 Sie 2010

Skąd: WLKP

   

Wysłany: 2010-11-28, 12:34   

Przypomniało mi się przy okazji jednego tematu na forum. W czwartej klasie podstawowej mieliśmy wycieczkę do Kotliny Kłodzkiej. wszystko git kiedy w drodze powrotnej okazało się, że nie bardzo sobie radzę z dłuższymi podróżami, gdy do tego doszło to co zjadłem efekt był straszny. Męczyłem się z bólem brzucha z dwie godziny kiedy to nagle... zwymiotowałem na kolegę siedzącego obok. Masakra :D. Dobrze, że jeszcze dzieciakiem byłem to teraz nikt mi tego bardzo nie rozpamiętuje.
_________________
"Jak to jest, że nieoczekiwanie, centralne ogrzewanie tak splata mi się z przemijaniem?"
 

Straho  

Pogromca postów



Imię: Jacław

Wiek: 28

Dołączył: 04 Wrz 2008

   

Wysłany: 2010-11-28, 12:36   

wczoraj przyszła do mnie sąsiadka, starsza pani swoją drogą, przyniosła placek. Gadka szmatka, pyta sie czy mam dziewczyne, ja na to, że nie bo gejem jestem (to moja odpowiedź na pytanie dotyczące czy mam dziewczyne, a czemu nie mam). Obok stał ojciec, z zagryzionymi zebami mówi zamknij sie i głupot nie gadaj. A ja "co? Nie akceptujesz mnie?". Sasiadce sie głupio zrobiło i poszła ;d
 

dzilu96  

Pogromca postów



Imię: Piter

Wiek: 21

Dołączył: 03 Paź 2010

Skąd: Stara stolica

   

Wysłany: 2010-11-28, 12:54   

Grabarz91 napisał/a:

Męczyłem się z bólem brzucha z dwie godziny kiedy to nagle... zwymiotowałem na kolegę siedzącego obok



Hah, miałem podobnie :D.
W 5 klasie podstawówki jechaliśmy na wycieczkę do WWA. Nie wiedziałem jeszcze, że mam chorobę lokomocyjną i bardzo bolał mnie brzuch (podróż trwała około 6h). Po 3h godzinach męki podszedłem na przód autobusu do dyrektorki i powiedziałem, że bardzo źle się czuję. Usiadłem sobie na stopniu i nie wytrzymałem - zbełtałem centralnie na jej świecące kozaczki...
 

Nirnaeth  

Hiper wymiatacz



Dołączyła: 14 Mar 2009

   

Wysłany: 2010-11-28, 15:02   

Wpadka znajomych mojej przyjaciółki, opowiedziała mi jakiś czas temu.
Sąsiad poprosił ich, żeby podczas jego nieobecności zajęli się jego posiadłością. Byli u niego w ogródku, gdy nagle ich pies (owczarek niemiecki, o ile się nie mylę) przyniósł w pysku zdechłego kundelka należącego do sąsiada. Oczywiście panika, że ich psisko zagryzło biednego malucha, więc wzięli go ostrożnie i położyli w budzie - że niby sam zdechł. I niby wszystkło wyszło zgodnie z planem... Tylko jestem ciekawa ich min, kiedy sąsiad był wielce wściekły o to, że ktoś wykopał mu pieska, którego sam parę dni temu pogrzebał i z jakiego powodu wsadził go do budy. :mrgreen:
 

Czarodziejka

Wymiatacz



Dołączył: 28 Kwi 2011

   

Wysłany: 2011-05-12, 20:05   

Kiedyś się kąpaliśmy ze znajomymi w stawie i jak się przebierałam, to zdjęłam majtki, bo mi mokro było, a moja koleżanka je do wody wrzuciła. Kolejnego dnia przychodzimy nad staw wieczorem, a tam jakiś facet sobie pływa, zanurkował i nagle wyciągnął moje majtki, ale wstyd.
_________________
Kiedy w nocy gasną światła miast, wtedy w nocy piszę list do gwiazd.
 

Promyczek425  

Stały User

Promyczek425



Wiek: 24

Dołączyła: 13 Cze 2011

   

Wysłany: 2011-06-14, 14:33   

Wymiana szkolna, Niemcy.

Stoimy z koleżankami w tłumie (to był jakiś festyn czy coś w tym rodzaju) ;) I widzimy fajnego chłopaka. No to jak to dziewczyny, zaczęłyśmy na jego temat gorącą dyskusję ;D a że fajny, przystojny, że to, tamto :) w końcu byłyśmy wśród obcokrajowców, więc myślałyśmy że i tak nikt nas nie rozumie. Jednak przez cały czas tej dyskusji naszej ten chłopak tak się do nas uśmiechał dziwnie ;D w końcu powiedział: "Polki? czeeeeść ;D" Jak nietrudno wywnioskować, okazał się Polakiem ;D nasze miny - bezcenne. No ale przynajmniej nasłuchał się komplementów na swój temat :))
_________________
"Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci."
___________
Emil Cioran
 

edziaaaaa  

User



Wiek: 22

Dołączyła: 23 Lip 2011

   

Wysłany: 2011-07-30, 21:06   

pamietam kiedys mielismy zastepstwo z polskiego siedzialam obok mojej przyjaciolki i czytalismy jakis wiersz noc kupaly czy cos w tym stylu jakos sie zestresowalam i nie moglam przeczytac jednego wyrazu tam bylo dziewki biegaly wokol ogniska, mylalam ze moja kumpela mi podpowiada a ta sobie zarty robila i ja na cala klase dziwki jak facet sie zaczol smiac i cala klasa mialam farta ze byl fajny ;p
 

Bonus  

User


Imię: Tomek

Wiek: 24

Dołączył: 04 Sie 2011

   

Wysłany: 2011-11-07, 21:20   

Mój kolega na kartkówce z chemii narobił kropeczek na całej kartce. Oczywiście dostał banię, a na pytanie nauczycielki, co oznaczają te kropeczki odpowiedział, że on po prostu pisał Braillem :D
 

wegrrrry  

Mega wymiatacz

paranoid



Imię: Diana

Dołączyła: 07 Paź 2011

   

Wysłany: 2011-11-07, 22:35   

Tam kilka nieznaczących miałam, ale najpierw przychodzi mi do głowy pewna sytuacja z moją koleżanką w roli głównej.
Rok temu, apel z okazji 11 listopada, wszystko poważnie, wszyscy na galowo, chór śpiewa i wchodzimy mówić wiersze. Ona zaczynała. Mówi, mówi, wszystko fajnie, patos jest i tu nagle ze stresu pomyliła dziedzictwo z dziewictwem i wyszło "Nikt im nie iść nie kazał, poszli bo tak chcieli, bo takie dziewictwo wziął po dziadku wnuk". Wszyscy w śmiech, ledwo wymówiłam swój wiersz gapiąc się w sufit, bo nie mogłam znieść widoku tych zaśmianych twarzy :-D
Poza tym ostatnio poznałam pewnego chłopaka i okazało się, że chodzi do tej samej szkoły, tylko do liceum. Widzę go na przerwie gdzieś w oddali na ławce i wołam "czeeeeść". Na co on machnął ręką, żebym podeszła do niego. Okej, idę. Mówi mi "dobrze, że Cię widzę, daj mi swój telefon", na co ja jako naturalną reakcję uznałam to, że chce mój numer i mówię, żeby zapisywał. On zmieszany wyciąga komórkę i już gotowy wpisywać numer mówi "Ale ten... Ja chciałem sobie piosenki poprzesyłać z Twojego telefonu, bo widziałem, że masz fajne".
Wpadka z wczoraj. Poznałam grupę nowych ludzi, akurat wtedy samych facetów i poszliśmy w pogo. Wiadomo, średnio 30 cm i przynajmniej 20 kg więcej ode mnie każdy z nich, ale co tam. Wywaliłam się kilka razy, ale skończyło się na dość drobnych "usterkach". Poszłam odpocząć na bok, zaraz przyszedł jeden, stanął do mnie tyłem i oparł się. Trochę ciężki był, więc ścisnęłam go pod boki i odsunęłam do przodu, ale ten znowu się opierał. Stwierdziłam, że jak go popchnę rękoma, to niewiele da, więc dałam mu kopniaka w tyłek z glana, żeby poleciał w tłum pogujących. Nie było to mocne, ale nagle jakoś tak trafił, że ludzie się rozstąpili, a on upadł na ziemie zdzierając sobie łokcie do krwi. Na szczęście wybaczył mi bez problemu śmiejąc się, ale głupio mi się zrobiło:P Później odwdzięczył się (też przypadkiem) tak, że zdarłam sobie skórę z 1/3 pleców, więc jesteśmy kwita :hyhy:
_________________
Go away go away
You fill my headspace
With evil thoughts unkind
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com