Wysłany: 2010-03-11, 18:03 tylko do mężczyzn . Problem z pewną "osobą "
Witam . Mam problem , wiem że nie otrzymam konkretnej rady , bo każda z takich sytuacji jest inna, ale może po waszych wypowiedziach , podejmę jakąś decyzję .
Więc tak , jestem w 1 LO , moja kobieta w 3 gim . Jesteśmy z sobą od miesiąca , przedtem chodziła z takim jednym typkiem z mojej byłej klasy w gim . Zostawiła go bo Ją zdradził . Jest ze mną . Koleś się [*****]( tak, możecie tak mówić że się nie zabiera laski itp , ale MÓWIĘ ODRAZU , ja nie zabrałem . Została zdradzona, a dalej to jakoś tak wyszło i wcalę nie żałuję ), powiedział dla swoich koleszków którzy uczą się z moją K... w tej samej szkole . Na początku na przerwach były jakieś odzywki w jej stronę itp . Wczoraj jeden w kolesi przesadził , podszedł i coś zaczął do Niej się czepiać , wyzywać itp a na koniec po prostu wziął K... za szyję i przydusił do ściany . Ona powiedziła mu że będzie mieć przerąbanę , koleś się nakręcił itp. Podobno to jest jakiś dresik , wozi się po swoim osiedlu , pokazuje jakich to on ma kumpli , jaki to z niego kozak itp . Doszło do tego że K... boi się go . Dzwonił do mnie , chciał się ustawić z kumplami na mnie itp . Mówił że mi Ją potnie itp itd . K... boi się chodzic do szkoły , dziś nie poszła , jutro ma pójść i nie wiem jak to będzie . Gadałem z kumplami by poprostu wpier***ić gnojowi . Ale niby on ma takich i srakich kolegów . Zastanawiam się , co mam zrobić , bo mocny nie jestem , ale dla mnie to bez różnicy czy dostanę w pie**ol czy nie . Chodzi mi tylko o moją K... , nie chcę by on ją ruszał itp , a tym bardziej zastraszał . Powiedziałem Jej dzisiaj żeby powiedziała o tym wszystkim wojemu ojcu ( z nim lepiej się dogaduje niż z mamą ) , i ma z nim porozmawiać . Przysięgłem sobie , że jak jutro ją ruszy , to biorę wszystkich kumpli ,wszystkich których znam i go zatłukę .
Hm nie wiem po co zakładam temat ale może ktoś powie mi coś ciekawego , coś co pomoże mi rozwiązać ten problem . Najbardziej boję się o K... , gdyby się nie uczyła z tymi typami w szkole nie byłoby takiego problemu .
// Mniej emocji, więcej ścisłości. Przenoszę [Constantine]
Imię: Matt
Wiek: 20 Dołączył: 12 Wrz 2009 Skąd: Mielec
Wysłany: 2010-03-11, 18:07
Pieprzona patologia. Wiem stary jakie to podłe uczucie. Ale powiem Ci tak, poczekaj. Niech powie ojcu, przedstawi sprawę odpowiednim organom, bo to po prostu nie są żarty, tylko karalne groźby. A dopiero potem bierz wszystko w swoje ręce, bo nie byłoby fajnie, gdyby i Ci się oberwało, a nie zapominaj, że życie jest na tyle chamskie, że prędzej sobie napytasz problemów Ty, a nie taki koleś.
_________________ Kobieta, która nie jęczy w nocy, warczy w dzień.
Prócz kobiecego ciała i seksu nie umiem sobie nic wyobrazić oprócz muzyki.
Właśnie wiem , załuję że nie nagrałem tej rozmowy z której mówił " potnę tą twoją pannę[..] ".
Zobaczę co jutro będzie , bo jeśli jutro ją dotknie to nie wiem co mu zrobię . Przed chwilą gadałem z kumplem , to mówił że jak coś to żebym dzwonił to weźmie kogo trzeba i pomoże.
Jeżeli jest tak jak opisujesz to radzę nie podejmować decyzji pod wpływem emocji . Moim zdaniem powinna zgłosić to na policje, jak już wspomniano to groźby podlegające karze no i wskazana jest rozmowa z pedagogiem szkolnym. Najlepiej jak byście razem z ojcem wspólnie ustali na spokojnie co robić dalej, aby do niczego nie doszło. Ten typek i tak swoje życie już przegrał i przy okazji chce zniszczyć je innym (nie bądź głupi).
Przed chwilą gadałem z kumplem , to mówił że jak coś to żebym dzwonił to weźmie kogo trzeba i pomoże.
Innych tym podobnych tępaków co tylko potrafią załatwiać sprawy rękami, kijami oraz tufajbotami? To należy zostawić organom ścigania, a nie wojnie dzieciaków pokolenia JP na 100%. Jeśli jesteście pewni spełnienia tych gróźb nawet teraz możecie poinformować policję, o zaistniałem sytuacji. Odwiedzi początkowo was, spiszę co trzeba, pojedzie do tego damskiego boksera i wyłoży kawę na ławę. Nie musi od razu wnosić skargi, ale może poinformować.
Ja bym się nie bawił :). Poszedł bym z kolegami do niego na osiedle. I powiedział mu że jeśli ma choć odrobinę honoru i jaja żeby poszedł na solo ;]. I ładnie przestawił argumenty w postaci mojej pięści, kastetu i może trochę combat 56, ale tylko troszkę żeby nie zrobić mu za wielkiej krzywdy.
Taki mały szczególik, nie istotny. Osobiście wolę starsze dziewczyny.
Ale nie zmienia to faktu że, za dziewczynę tym bardziej moją bym się bił.
W końcu ma się czuć bezpieczna przy swoim facecie..
Imię: Esio
Wiek: 19 Dołączył: 07 Mar 2010 Skąd: Świętochłowice
Wysłany: 2010-03-11, 18:29
Ze tak powiem sytuacja fest.. ja bym w takiej sytuacji sie poplakal i wolal mame.. xD (nie no zart dla rozluznienia napiecia... ) A tak na normalnie: Ja bym poszedl na poczatku do wychowawcy dziewczyny i przedstawic jej cala sytuacje.. powiedziec ze sie boi chodzic do szkoly itd (nauczyciele nie sa tylko od tego zeby uczyc.. tez w takich sytuacjach umia.. albo pownni umiec reagowac) nastepnie mozna by isc do wychowawcy tego synka... tez przedstawic sytuacje... bo jakby nie patrzec nauczyciele maja duzy wplyw na uczniow (jak im sie cos nie podoba to ci beda dreczyc do konca szkoly.. wiec lepiej z nimi nie zadzierac... ) a jezeli te rozmowy nie dawaly by sensu.. to mozna juz bwic sie na poziomie policji itd.. znajc zycie nic mu nie zrobia.. ale pozadnie go nastrasza...
I moj sposob nie opiera sie na zasadzie "donoszenia" na kogos jak w podstawowce... tylko mlodziez ma to do siebie ze zawsze chce zrobic wszystko sila.. a potem dopiero glowa.. a powinno byc inaczej.. a ze ludzie nie rozumia jak mowia do nich osoby z najblizszego otoczenia to trzeba siegac wyzej...
Mam nadzieje ze cos pomoglem.. POWODZENIA.. :D
_________________ Nie ma "dobrze" i "zle"... jest tylko "dobrze" i mniej "dobrze".. ale zawsze to bedzie "dobrze" :D
Oczywiście myslałem o tym żeby iść z tym na policję . Ale z tego co słyszałem , to ma spoko takich nieciekawych typków , starszych . A nie wiem czy jak się pójdzie z tym na policję będzie lepiej , bo mi chodzi o Nią , żeby nie miała potem jeszcze większych problemów z nim . Bo ja to tam rybka , zawsze uważam że jak mam dostać to dostanę i trudno . Ale nie jestem do końca pewnien co mam zrobić , bo nie chcę zaszkodzić K.... , bo nie jestem pewnien czy po tym będzie lepiej . Myślę że wtedy dopiero rozkręci się koleś . Skoro potrafi podnieść rękę a dziewczynę która powinna być mu obojętna . . .
Imię: Esio
Wiek: 19 Dołączył: 07 Mar 2010 Skąd: Świętochłowice
Wysłany: 2010-03-11, 19:42
Jak pojdziesz na policje.. a problemu beda wieksze to pojdziesz drugi raz.. a jak trzeba bedzie to trzeci itd... xD Moze nawet beda o tobie mowic w faktach..
_________________ Nie ma "dobrze" i "zle"... jest tylko "dobrze" i mniej "dobrze".. ale zawsze to bedzie "dobrze" :D
Jak pojdziesz na policje.. a problemu beda wieksze to pojdziesz drugi raz.. a jak trzeba bedzie to trzeci itd... xD Moze nawet beda o tobie mowic w faktach..
Nie warto, jeszcze Ci idiota jeden z drugim wyskoczy z kastetem/kosą bądź czymś podobnym, spotkałem się z takim czymś więc wiem jak to jest.. Nie warto się w to angażować, więc tylko Policja.
najlepiej to to zgłoś i na przyszłość zapisz się na sztuki walki tylko nie na judo.Uwieź mi pochodzisz z rok i poczujesz się pewnijeszy na ulicy.No ale teraz to trochę za późno jak to jakieś 15 latki to tylko kozaki w gębie i zapewne leją na cepa.Ale jak nie masz techniki to lepiej to zgłoś zobaczą policje to się osrają jak to gimnazjaliści.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum