Ja bym nie uciekła, bo nie mam takiej potrzeby, ale czasami JEST to DOBRE rozwiązanie.
Moja koleżanka uciekła z domu jakieś pół roku temu, a jest w moim wieku. Z Elbląga do Warszawy- 297km. Znalazła tam chłopaka. Mieszka z nim i z jego rodziną. Ma się wspaniale. W końcu nikt nie robi jej borut w domu, nikt nie zabiera jej komórki bez powodu, może spokojnie się wyspać, może wrócić do domu po 22 i wiedzieć, że drzwi będą otwarte, a ona nie będzie musiała spać u obcych ludzi. Poza tym we wrześniu idzie normalnie do szkoły. Żadna patologia. Normalnie się dziewczynie ułożyło.
Dlatego mówię, że czasami jest to najlepsze wyjście, ale trzeba mieć możliwość zatrzymania się u kogoś na jakiś czas. No i moim zdaniem uciekanie, a potem wracanie jest bez sensu. No chyba, że jest widoczna poprawa w byłym lokum
Po to, żeby się uwolnić od tego, co sprawia, że człowiek jest nieszczęśliwy, że cierpi. Wiem, że ciężko jest to zrozumieć ludziom, którzy mają wszystko w domu w porządku, ale jeśli ktoś ma coś na wzór getta, czy obozu koncentracyjnego to jeśli ma się okazję do ucieczki to nie wypada nie skorzystać
ja kiedys ucieklam z domu i to byla decyzja pod wplywem impulsu... zaluje tego.. zlego dogadywalam sie wowczas z mama i ucieklam poznym wieczorem do babci, na drugi dzien musialam wrocic i mi sie ostro oberwalo... potem mialam problemy z rodzicami...
@mist - nie wszyscy mają tyle szczęścia, większość ląduje na dworcach czy w innych melinach... Poza tym, nawet gdybym znalazła chłopaka z mieszkaniem na szybko źle bym się czuła jako lokator w obcym domu.
Generalnie uważam że uciekanie z domu jest głupie. I tak w końcu wrócisz - skończy się kasa, będzie zimno, będziesz głodny i zatęsknisz za własnym łóżkiem.
Poza tym to nie rozwiązuje problemów a tylko je nasila i pogarsza sprawę. Bez sensu.
Kiedyś chciałam uciec jak nie dawałam sobie rady z niczym, a w domu się nie dogadywałam z rodzicami. Jednak nigdy tego nie zrobiłam, bo najzwyczajniej w świecie nie miałam dokąd pójść, a spać gdzieś na dworcu czy pod mostem się bałam.
_________________ Uczucia są piękne, choć nie zawsze coś warte.
Ja kiedys ucieklam. Bylam tydzien poza domem, w wakacje. Nie zaluje. Po powrocie do domu Rodzice pierwszy raz naprawde mnie wysluchali. Wtedy tez ustalilysmy z mama, ze mamy do siebie zaufanie, a przynajmniej nie okazujemy sobie jego braku. Odtad wszystko idzie dobrze. Juz nie widze potrzeby uciekania wiecej...
Ucieczka czasem rozwiązuje problemu lub chociaż pomaga w ich rozwiązaniu
masz problemy w szkole, jak nie będziesz chodzić będzie lepiej czy gorzej? Jeśli uciekasz z domu z powodu rodziców to nic więcej raczej nie pomoże niż normalna rozmowa. Nie wolno uciekać od problemów. Jeśli się nie da rozwiązać to się je zostawia, ale nie ucieka.
_________________ Rozbieraj mnie powoli,
ze wstydu,
uprzedzeń,
doświadczeń,
do samej miłości
aż Bóg wstrzyma oddech...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum