Imię: Krzysztof
Wiek: 19 Dołączył: 27 Paź 2008 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-27, 20:35
Problem... Mieszkam teraz z bratem, bo mamuśka mieszka z ojczymem. No niby mam wszystko, telefon jaki chcę, komputer, ubrania... Co z tego? Nie mam bliskiej osoby przy sobie... Tego rodzica właśnie. Nikt mnie nie pilnuje, robię co chcę, przez to problemy w sql i nie tylko. W domu, szkole i w ogóle wszędzie czuję się jakby nikt nie chciał mnie... Ten żal który noszę przez całe swoje życie nie daje mi spokoju... Nie mogę nic nikomu powiedzieć, bo każdy to olewa w moim otoczeniu... Przyjaciele? Pfff kto to jest? U mnie to nie są już przyjaciele... Nie mam komu co powiedzieć, w domu to jedynie do psa mogę gębę otworzyć albo podczas kłótni
Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 01 Paź 2007 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-10-27, 20:42
miksik, zawsze możesz wygadać się tutaj, na forum. Wiem, że to nie to samo ale zawsze coś.
Co do szkoły... może spróbuj te złe emocje rozładowywać nauką? Skup się na szkole, znajdź jakieś zainteresowania, a wtedy łatwiej będzie Ci zapomnieć o problemach. Spadła na Ciebie odpowiedzialność pilnowania samego siebie w wieku 15 lat. Wiem że może być ciężko ale postaraj się udowodnić (chociażby samemu sobie), że jesteś już na tyle dojrzały. Ważne jest pozytywne nastawienie, załamywaniem się do niczego nie dojdziesz.
Imię: Krzysztof
Wiek: 19 Dołączył: 27 Paź 2008 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-27, 20:45
Ale ja właśnie nie potrafię. Nauka mnie denerwuje jakby, mam zaburzenia psycho-ruchowe... Mam zainteresowanie, tańcem i muzyką, ale nikt ze mną nie chce słuchać muzyki i tańczyć... Samemu nie mam ochoty. Nie umiem pilnować siebie właśnie... Nie potrafię być dojrzały. Nikt mi nie chce pomóc, a do tego jeszcze na mnie naskakują ludzie.
weś sie w garść . zapisz sie na zajęcia taneczne czy coś . i tam pewnie pozasz nowych fajnych ludzi kturzy cie zrozumieja , bo bedziecie mieli podobe pasje.
_________________ ` Poprostu jedno wielkie gówno!`
weś (WEŹ) sie w garść . zapisz sie (się) na zajęcia taneczne czy coś . i tam pewnie pozasz (poznasz) nowych fajnych ludzi kturzy (KTÓRZY) cie (Cię) zrozumieja (zrozumieją) , bo bedziecie (będziecie) mieli podobe (podobne) pasje.
weś, kturzy
No bez jaj ... takie coś to już po oczach razi ...
I wracamy do tematu ...
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 01 Paź 2007 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-10-27, 22:22
miksik, ty z góry zakładasz, że Ci się nie uda, że nie potrafisz. Uwierz w siebie i zmień nastawienie bo jeśli będziesz mówił, że czegoś nie zrobisz, nie nauczysz się to rzeczywiście tak będzie. Musisz tego chcieć, być przekonanym i wierzyć, że się uda.
Jak ja lubię, gdy na poważne tematy, wypowiadają sie osoby nie mające z nimi nic wspólnego. ;/ A przynajmniej nie próbują niczego zrozumieć.
Jeśli ktoś planuje ucieczkę z domu, to ma poważne problemy z rodzicami. Na tym etapie wątpię, by dało się coś zrobić. Zrozumcie, że nie każdy ma takie idealne życie jak wy. Niektórzy mają ogromne problemy i w aktach desperacji, podejmują różne działania, pragną zwrócić na siebie uwagę itp. W takich przypadkach najskuteczniejszą będzie terapia u psychologa. A najlepsza to terapia rodzinna, lecz w praktyce to różnie wygląda.
Imię: Michał
Wiek: 19 Dołączył: 01 Paź 2007 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-10-28, 14:33
laven, czy ktoś mówił, że ja mam idealne życie? Też mam problemy jak większość ludzi. Chciałem pomóc, bo czasem wystarcza zwykła rozmowa szczególnie gdy ktoś wyolbrzymia swoje problemy. No ale spoko - już się nie wypowiadam bo nie mam pojęcia o życiu...
hehe..ja nie próbowałam.. ale czasem miałam takie myśli że lepiej by było gdybym już dawno z domu uciekła; ) Ale to było dawno... jak byłam smarkata idiotką... hehe
ale jak tak sobie teraz pomyślę... bez tych kłutni z mamą było by jednak tak ... nie wiem.. nudno?
"co nas nie zabije, to nas wzmocni "
jest dobrze ; )
_________________ "Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś"
"Ludzie nie mają czasu, aby cokolwiek poznać.[...] Jeżeli chcesz mieć przyjaciela...oswój mnie!"
Osobiście nigdy nie robiłem tego. Nie jest to najlepszy pomysł, może w sytuacjach ekstremalnych typu patologia w rodzinie, ale od tego jest policja a nie ulica.
Nie jest to najlepszy pomysł, może w sytuacjach ekstremalnych typu patologia w rodzinie, ale od tego jest policja a nie ulica.
Tylko ciekawe gdzie uciec. NAjgorsze to jest jak pod wpływem chwili się ucieka bo jeśli ktoś jest zawzięty to może to się źle skończyć
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
ta... najgorsze jest podejmowanie takiej decyzji pod impulsem... potem trudno jest wrócić.... przynajmniej my to tak odbieramy.... że nas nie chcą.... taka blokada psychiczna...; /
_________________ "Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś"
"Ludzie nie mają czasu, aby cokolwiek poznać.[...] Jeżeli chcesz mieć przyjaciela...oswój mnie!"
Chciałam uciec z domu, jak miałam 8 lat, bo zabrali mi pieska do babci na tydzień:) Ale tak na serio, nigdy nie uciekłam i nawet nie chciałam. Bywało źle, ale nie na tyle, by uciekać. To głupie, działasz wskutek durnego impulsu. Poza tym, gdzie iść? Do koleżanki? Totalna głupota. I żeby nie było- nie mam na myśli skrajności tzn. patologii rodzinnych.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum