Imię: Daria
Wiek: 15 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-05-28, 15:57
martucha1231 napisał/a:
Nie szukała bo wiedziała mniej więcej gdzie jestem.
To musiała Ci bardzo ufać, skoro pozwoliła Ci w ogóle z domu wyjść i uwierzyła na słowo, kiedy mówiłaś jej, gdzie idziesz Ja bym swojego dzieciaka chyba zabiła, gdyby zwiał...
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
To musiała Ci bardzo ufać, skoro pozwoliła Ci w ogóle z domu wyjść i uwierzyła na słowo, kiedy mówiłaś jej, gdzie idziesz
To jest zdecydowanie bardziej skomplikowane. O zaufaniu nie mogło być mowy. Ona doskonale wiedziała, że jeżeli w tamtym momencie zostane w domu to skończy się to tragedią.
I nie wiedziała do kąd wychodze. Dowiedziała się dopiero jak ja już wiedziałam, że do domu nie wrócę.
Zero myślenia przyszłościowo, uciec i koniec problemów.. Tylko co dalej><
I wrócić xD. Ja już się tyle nagadałam z mamą, w ogóle się nie rozumiemy. Prawda jest taka że kilka razy doprowadzała mnie do stanu wrzenia, lekceważy mnie i mój gust, narzuca mi różne rzeczy. Dlatego wiele razy myślałam że skoro nawet nie potrafi mnie wysłuchać bo się na mnie drze to taka "chwilowa ucieczka" by nią potrząsnęła porządnie, jakbym wróciła po zmroku... Jednak nie wyobrażam sobie nocy pod gołym niebem. Próbowałam rozmów a na nią to nie działa to cóż. Ucieczka to wg mnie głupota, ale takie wyjście na dłuższy spacerek to czemu nie, wiele rodziców srałoby ze strachu mówiąc kolokwialnie, gdyby ich dziecko wróciło o 22 do domu i nie wiedzieliby gdzie jest. We mnie rozsądku nie brakuje, mieszkam w dość bezpiecznej okolicy i gdybym ruszyła się gdzieś dużą grupą to byłoby w porządku. A moja mama ma manię xD. Nie chcę jej celowo stracha napędzać ale uważam że taki ruch pewnie uświadomiłby jej kilka rzeczy. Narazie nie mam zamiaru tego robić.
_________________ That's why I'm lonely
I'm so lonely
But I know what I'm gonna do -
I'm gonna ride on...
Zawsze wydawało mi się to nierealne. Nawet gdybym chciała uciec z domu, na pewno bym tego nie zrobiła, zapewne z barku odwagi. Na szczęście nie miałam takiej sytuacji w której chciałabym opuścić dom i mam nadzieję, że tak zostanie aż do czasu w którym wyjadę na studia.
_________________ If you have to go don't say goodbye
If you have to go don't you cry
If you have to go I will get by
Someday I'll follow you and see you on the other side...
Witam - jestem nowy na forum, ale pozwolę sobie dodać coś od siebie.
Przyznam, że nie przeczytałem całości tematu, ale nawet bez tego można zauważyć, iż macie taką ogólną tendencję, że ucieczka z domu jest tylko chęcią zwrócenia na siebie uwagi, z góry też zakładacie, że uciekinier ma w planach powrót!
Nikt z was nie wziął pod uwagę ucieczki ludzi w pełni szczęśliwych, którzy chcą po prostu wyjść i iść gdziekolwiek. Chociażby zaszyć się nad jeziorkiem w lesie, zbudować chatkę z piernika, łowić rybki i polować na sarenki. Infantylne to marzenie, ale przecież się da.
Wyjść i iść gdziekolwiek !!!! to mi sie marzy , miec wszystko w d... , isc z grupką ludzi , bądź samemu i przezyć niezapomniane chwile . Kto sie pisze ??? mówie bardzo poważnie .
Tylko po co uciekać "od tak", skoro chce się wrócić? Skoro jest to powodowane problemem, to nie lepiej powiedzieć rodzicom "Mamo, tato, mam zamiar uciec z domu." i zobaczyć jak zareagują? Efekt będzie taki sam, a unikniecie związanych z tym problemów. Jeżeli zaś potrzebujecie samej ucieczki (a nie chcecie tylko zwrócić na siebie uwagę), to po prostu powiedzcie "Potrzebuję trochę czasu." i wyjdźcie. Rodzicie nie będą się martwić (aż tak), nie będzie was ścigać policja i sytuacja będzie zrozumiała.
Ja gdy uciekałam nie miałam zamiaru wracać czy zwracać na siebie uwagę. A nikomu nie mogłam powiedzieć, że potrzebuje czasu.
pawell, oczywiście, że nie jestem zainteresowana. Ty po prostu żyjesz w jakimś zatęchłym światku i nie masz pojęcia o życiu. Ja przepraszam bardzo że pytam- Uciekniesz i co dalej? CO będziesz jadł? Gdzie bedziesz spał?
Jesteś nieodpowiedzialnym gówniarzem.
To tyle co do ciebie.
_________________ Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać. gg:13865909
Ja przepraszam bardzo że pytam- Uciekniesz i co dalej? CO będziesz jadł? Gdzie bedziesz spał? Jesteś nieodpowiedzialnym gówniarzem.
To tyle co do ciebie.
To, że wypuszone księżniczki nie potrafią odróżnić grzyba od ryby, to nie znaczy, że nie da się przeżyć w lesie czy w górach. Ludzie, ruszcie dupę sprzed monitora i wyjdźcie na zewnątrz.
To, że wypuszone księżniczki nie potrafią odróżnić grzyba od ryby, to nie znaczy, że nie da się przeżyć w lesie czy w górach. Ludzie, ruszcie dupę sprzed monitora i wyjdźcie na zewnątrz.
Gratuluję! Właśnie mnie rozśmieszyłeś.
Czy ty masz pojęcie gdzie przebywa młodzież uciekająca z domu?
W lesie zapewne.
Kolejny inteligent....
Chłopcze... Wiem, że z głupoty nie powinno się śmiać ale nie potrafie się opanować.
_________________ Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać. gg:13865909
Czy ty masz pojęcie gdzie przebywa młodzież uciekająca z domu?
W lesie zapewne.
Jeżeli nie zauważyłaś, to powtórzę - postawiłem grubą linię pomiędzy dzieciakami, które uciekają z domu, bo w przyszłym tygodniu wywiadówka, a ludźmi (czasem też dziećmi), którzy mają w planach pójście przed siebie.
Marlen napisał/a:
Chłopcze... Wiem, że z głupoty nie powinno się śmiać ale nie potrafie się opanować.
Nie da się przeżyć w lesie, to oczywiste (dodam tylko, że można sobie poradzić nawet w opuszczonym budynku, jeżeli się wie jak). Nienawidzę ludzi, którzy sądzą, że mleko pochodzi z supermarketu. x/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum