ehh ale jest sie doroslym w sumie więc...nie mogą trzymać nas jak niewolników tylko dlatego że oni nas jeszcze utrzymują... kazdy ma swoje prawa przeciesz...
odwiedzalem ją caly czas, pukam do drzwi a tu jej matka i mowi zawsze ze anka nie posprzatala a ona to juz zrobila tylko mama klamie... zawsze jakas wymowke wymysli
Wiek: 20 Dołączyła: 27 Mar 2009 Skąd: kraina szczęścia
Wysłany: 2009-07-11, 19:20
firefox podkreśla błędy, więc proszę poprawiaj je.
a ona nie może pogadać z matką? nic to nie da?
_________________ Żyjesz wystarczająco długo by usłyszeć głos broni,
Wystarczająco długo by odnaleźć siebie krzyczącego każdej nocy,
Wystarczająco długo by zobaczyć jak przyjaciele cię zdradzają...
Więc może po prostu daj jej matce odpocząć z myślą, że jej córka ma kogoś. Czasem to pomaga.
I tak, i tak - zawsze pozostanie wam czekać.
_________________
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie na świecie. A skur* będą zawsze." - Andrzej Sapkowski
http://otsima.blogspot.com
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-07-11, 19:20
Cytat:
ehh ale jest sie doroslym w sumie więc...nie mogą trzymać nas jak niewolników tylko dlatego że oni nas jeszcze utrzymują... kazdy ma swoje prawa przeciesz...
Bedziesz miał swoje dzieci i strzegł je przed złem tego świata to zobaczysz czy to się sprawdza w praktyce;p. Dlatego, że nas utrzymują mogę skutecznie uprzykrzyć życie, ale nic z tym nie zrobisz. Tak już jest. Mają nad nami władzę.
feriot napisał/a:
zawsze jakas wymowke wymysli
Porozmawiaj z nią szczerze dlaczego to robi?
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
a tam motyl, gadasz. jakos ja mieszkam juz po skonczeniu 18 lat z chłopakiem i jakos nam dobrze idzie. tylko poprostu musza jakos sobie rade dawac bo np ja po szkole chodziłam do hotelu i tam zarabiałam sobie za pare godzin obsługiwania ludzi. a moj chłopak tez sobie zarabiał jakos zeby dac sobie rade. i jakos teraz szkole skonczylismy i sobie pracujemy. i jakos kase mamy zeby sie utrzymac. jesli sie chce to sie wszystko zrobi.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-07-11, 19:29
krasta1990, utrzymujecie sie. Żyjecie, bez rodziców. Napisłam to wyżej;). Jednak mam rację.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Trzeba się nauczyć po ludzku rozmawiać z rodzicami, tak aby mieli zaufanie. Nie dziwię się, że jej mama stała się taka surowa w związku z wypuszczaniem jej z domu, bo martwi się o nią. Dorasta, zaczęła chodzić z chłopakiem, a wielu rodzicom bardzo się to nie podoba. Normalna reakcja.
Współczuje jej, mam podobnie ale też nie do takiej przesady
Co do ucieczki nie była bym za bo nie wiadomo jak jej rodzice zareagują. Spotkałam
sie z podobną sytuacją co skończyło się w sądzie, okazało się że matka
mojej koleżanki co zrobiła identycznie tylko że na podajże 3 dni oskarżyła jej chłopaka o porwanie, oczywiście Cię nie strasze ale zależy do czego jej mamuśka jest zdolna. Ja na miejscu twojej dziewczyny porozmawiałabym z nią na spokojnie bez nerwów (wiadomo że to ciężko) i może w twojej obecności, ale ucieczka raczej nie jest dobrym pomysłem bo po tym mogło by być gorzej
motyl, tak utrzymujemy sie sami i mieszkamy osobno od rodzicow ale normalnie z rodzicami moimi jak i mojego chłopaka mamy dobre kontanty tylko chcielismy isc na swoje. zobaczyc jak to jest. a nie cały czas na utrzymaniu rodzicow
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-07-11, 20:55
krasta1990, przeczytałas czego dotyczy problem w tym temacie? Chyba nie. Nie mówię, że tak nie można, można. Oczywiście. Ale jeśli oboję chcą sie usamodzielnić, radzą sobie i rodzice im ufają.
Koniec ota.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Najlepiej by było gdybys wybił jej to jednak z głowy... to jest bardzo zły pomysł, przekonałam się. Matka dziewczyny tym bardziej straci do niej zaufanie i bedzie miala jeszcze gorzej...
Porozmawiajcie razem z jej matka na ten temat. Tak delikatnie, spokojnie, bez nerwow... ustalcie jakies godziny spotykania waszego a nie takie glupie, dziiecinne protesty, bunty... tak robia 13-latkowie. Nie robcie tego
_________________ ...Nasze gwiazdy pogasły,
noc bez siebie już mamy za sobą.
Lecz czas się wtedy zatrzymał,
pokój wciąż pachnie Tobą.
Już za późno bym mogła zapomnieć
i po co to wszystko było?
Zostało mi tylko wiele wspomnień...
jak ucieknie to będzie miała już przerąbane. dwa dni, a później będzie afera, zakazy, ogółem nie warto chyba... poza tym pomyśl, co ta jej mama będzie przeżywać przez te dwa dni.
w końcu rodzic martwi się o dziecko
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum