Pod koniec 3 gimnazjum.
Już nigdy nie opiję się tak, jak wtedy. Po co? Nie wiem co mnie natchnęło, żeby nie umieć powiedzieć stop? -,-
Moi rodzice nie robili mi kazań czy szlabanów, po prostu widzialam, że ich zawiodłam i to była ogromna kara.
_________________ To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
Ja już nie pamiętam, wg mnie cały życie to zabawa.. Pierwszy raz się nabiłem przy rodzicach, jakieś 3 lata temu, miałem wtedy 12 lat, ledwo po 2 piwach, a rzucałem się w tę i we w tą. W tym roku, na zabawach to z kolegami mieliśmy JAZDĘ, wracaliśmy przez to bardzo późno do domu by mieć tylko kacaa. Rodzice mi powiedzieli, że mam pić jedynie przy nich, jeżeli miałbym tarzać się po podłodze. Bliżej będę miał do łóżka, niż gdziekolwiek indziej.. No ale uznałem, że już kończę z tym, zawsze lepiej mieć głowę, przy ludziach lub pić z umiarem..
Ja zawsze jak wracałam do domu pijana to nie było rodziców :) jedynie na sylwestrze ale to oni też trochę byli wcięci wiec nie zauważyli nawet ... ale tak pierwszy raz to chyba dwa lata temu jak miałam 14 lat :)
Hmm, jeżeli wiedziałem że będę pić to z reguły komunikowałem to rodzicom (czy to były jakieś urodziny, czy sylwester itp.), ale nigdy nie doprowadziłem się do stanu urwany film czy "zeszmacenia" wiec nigdy nie mieli do mnie o to pretensji.
_________________ "Urodziłem się w rodzinie żydowskiej, ale z czasem przeszedłem na narcyzm."
tylko raz zdarzyło mi się wrócić do domu pijana. Nie byłam w jakimś super ciężkim stanie, no ale ponoć kiepsko wyglądałam :) Na szczęście moi rodzice uznali to jako młodzieńczy wybryk Pomogli mi nawet ogarnąć, tylko następnego dnia oczywiście czekały mnie ich "żarciki"
Imię: Radek
Wiek: 23 Dołączył: 19 Sie 2010 Skąd: z nikąd
Wysłany: 2010-08-19, 20:45
Pierwszy raz to był czerwiec tego roku. Niestety było to na wyczciece klasowej. Cały dzień jechaliśmy w Sudety i na każdej stacji szliśmy po butelke ( jechaliśmy do Czech i mieliśmy dowody tymaczasowe xD ). Ale jeśli masz pobudke o 6 rano nastepnego dnia to momentalnie otrzezwiejesz :). W sumie na czarnej liście było nas 12 (12 apostołów xD) a znalazli 9 butelek (oczywiscie piło o wiele wiecej osób).
PS. Jedna butelke pewnie jeszcze leży gdzies w rurze od kibla :)
Dwa razy zdarzyło mi się przyjść do domu na WIELKIEJ bani. Pierwszy raz to festyn w mieście, na którym wypiłem 7 piw, każde innej marki a że mi 3 piwa wystarczą to siedem sztuk dobrze mi nie zrobiło to czułem się nie najlepiej. Gdy wróciłem mamusia podstawiła mi miseczkę i poszedłem spać. Wielkiego gadania nie było. Sytuacja ta miała miejsce w 3 klasie gimnazjum.
Druga historia jest całkiem świeża. 18 kumpla, picie na pusty żołądek, znowu piwa. Tym razem niestety solenizant musiał odprowadzić mnie do domu. W nocy dokładnie taka sama sytuacja z tym, że miseczkę wziąłem sam Z uwagi na mój wiek rodzice nic nie powiedzieli, ba raczej nic nie zauwazyli bo rano poszli już do pracy.
Nudności mam jedynie po piwie, wódkę mogę chlać do zgonu.
Jak na razie tylko na sylwetrze czy na urodzinach ale to było w domu u kolezanki i jje mama mniej więcej musiała to oglądać, ale tylko się zataczałam (xD) pamiętam to wszystko i te nudności ale to po szampanie, wino piwo przyjmuję; wódkę tylko łyk wzięłam i nic nie poczułam xD. Ale czas chyba jeszcze pokaże
_________________ "[...] miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka."
raz, mając lat piętnaście, czyli całkiem niedawno
cóż mi matka mogła zrobić? nic, nie zabije przecież. Ilości promili we krwi mi nie udowodniła, alkomatu jeszcze w domu nie posiadamy.
Wysłany: 2010-11-16, 20:16 Re: W jakim wieku oraz co na to rodzice wam zrobili ?
Snuffer napisał/a:
W jakim wieku pierwszy raz przyszliscie do domu pijani ? Co wam zrobili rodzice? :D jesli wykryli ?
3 gimnazjum. Od początku przesadzałem z alkoholem. Reakcji babci nie pamiętam bo kolega przyniósł mnie na rękach z tego co się dowiedziałem a obudziłem się rano. I w sumie wtedy pytała mnie jedynie jak się czuję i czy mi proszki przynieść czy coś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum