Wracałam już pijana do domu, ale rodzice się nie zorientowali. Było to szczególnie po urodzinach koleżanek, ogniskach itp. Za to brat czuje, gdy coś wypiję.
16 lat mam prawie.
_________________ jedyne miejsce, w którym możesz wygrać mecz siatkówki to boisko, jedyne miejsce, gdzie możesz go przegrać, to swoje serce ..
15 lat, wakacje. Pamiętam to jak dziś.
Zawsze trzymałem się z kumplami z klasy/szkoły góra rok starsi. Ale w tamte wakacje bujałem się z troszkę starszymi 17-18 lat. I pewnego razu jeden z nich organizował domówkę na którą mnie zaprosił. No to poszedłem, czułem się ok, nie łamałem praw grawitacji i chodziłem prosto ale do czasu. Gdy wszedłem do domu to mnie dopiero siekło. Poszedłem się szybko umyć i spać. Ale gdy tak usypiałem to poczułem te słynne motylki w brzuchu i do łazienki - w wiadomym celu (haft). No i matka coś tam usłyszała i czekała pod drzwiami. No i nie było opcji żeby się nie skapnęła.
Kary nie było bo stwierdziła że to co przeżyłem następnego dnia to była wystarczająca nauczka (tzn. kac grzechotnik- obracasz głowe w lewo a móżg stoi prosto ). I miała rację. nigdy więcej się nie upiłem, czasem tylko jedno piwko góra dwa wypiję.
Z 15 lat miałem gdy przyszedłem do domu naprawdę pijany.
No cóż nie było przyjemnie, najgorsze było to, że nie dostałem jakiegoś opierdzielu ani nic w tym stylu. Rodzice po prostu przestali ze mną rozmawiać i taktowali mnie jak powietrze. Stwierdzam, że była to dobra metoda pedagogiczna, strasznie mnie to irytowało i zniechęcało do podobnych wyskoków.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Tak żeby wyczuli to w wakacje po drugiej klasie gimnazjum. Piliśmy ze znajomymi w parku, zrobiłam może z pięć łyków piwa, wróciłam do domu i ciocia powiedziała, że śmierdzę piwem i papierosami i kazała chuchnąć, to chuchnęłam. Pić piłam palić też. Powiedziała, że powie mamie, ale ją ubłagałam żeby nie mówiła. I tak powiedziała jak się na mnie kiedyś wkurzyła xd
Nigdy mi się film nie urwał. Później mnie matka wódką wyczuła w moje 17 urodziny jak do domu wróciłam xd spytała co piłam, powiedziałam że soczek, a ona mi że mam nie kłamać bo jedzie ode mnie wódką na kilometr xD
Pierwszy raz, 13 lat, siostry 18 :)
hmm..
Nie było nigdy tak źle żeby rodzice wyczuli, chociaż mam tak spoko rodziców że jak wypije piwo lub dwa to nic nie powiedzą :)
Sylwester tego roku . Nikogo w domu nie było miałem mega doła to zacząłem topić swoje smutki . Sam wmusiłem w siebie 1,5 l. wyborowej . Tak film mi się zerwał obudziłem się koło 3:45 i dobrze ze zdążyłem flaszki schować bo starsi wrócili . Na szczęście się nie kapnęli Heftać mi się chciało ale nie puściłem . Za to miałem efekt helikoptera i myślałem że łóżko mi s*******a jak na nim leże. Tydzień później dokończyłem tą połówkę mieszanką z pepsi w szkole . Na religii niezłe rzeczy odwaliłem . Nawet nie pamiętam do końca wszytkiego . Ale z tego co słyszałem to zapałki zapalone rzucałem i bawiłem się zapałkami i dezodorantem .
Imię: Magda
Wiek: 22 Dołączyła: 28 Cze 2009 Skąd: no to 'sRu'
Wysłany: 2010-02-07, 15:25
miałam 16 lat ale nie pamietam z jakej to okazji.. glupio wyszlo bo moja mama skapowala sie w jakim jestem stanie..ale nic mi nie zrobila
_________________ Mówia ze kiedy rodzi sie czlowiek z nieba spada dusza i rozpada sie na dwie czesci..jedna z nich trafia do kobiety, a druga do mezczyzny Natomiast cale zycie polega na odnalezieniu tej drugiej polowy..polowy swojej wlasnej duszy...polowy samego siebie.
Jakos 2 gimnazjum, mielismy Andrzejki w szkole i tylko nasza klasa byla w sali i jakos poszlo :P ale nie bylo tego duzo. A tak zeby sie ktos zczail porzadnie to poprawiny studniowki... nie opisze, bo nie pamietam..
jeden, jedyny raz matka się zorientowała. zresztą trudno było się nie zorientować. kompletnie nie ogarniałam i jakoś nie mogłam zdania sklecić w kółko powtarzając 'ale to tylko jedno piwo, jedno piwo' xD 15 lat, urodziny kolegi jakoś we wrześniu.
oczywiście kazanie musiało być. i niby kara na wychodzenie gdziekolwiek. niby, bo za tydzień poszłam na kolejna imprezę.
a tak to się nie orientuje jak wracam po czymkolwiek.
Imię: Adrian
Wiek: 24 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: getto rekordz!
Wysłany: 2010-03-07, 19:52
14 lat. Zgon. Spałem u kumpla.
_________________ 'Gdy wspaniale uformowana sieć kłamstw jest stopniowo wciskana masom przez pokolenia, to wtedy Prawda wydaje się zupełną niedorzecznością, a piewcy Prawdy uważani są za majaczących szaleńców.'
U mnie to Tak było ,ze jakas tam impreza w miescie no i Troszke sie wypiło.Chodziłem po mieście lekko szarpniety ,ale sie trzymalem.I wracam do Domu do Łazienki sie umyć i klade sie spac ,a tu mnie siekło no i niestety niezdązylem dobiec do Łazienki i na kafelki.Nastepnie idę do łazienki dokonczyć wiadomo co i Mamusia mnie (jeb) po plecach ."Ale ty Pijany takie tam ".A i jeszcze jak szedłem do Łazienki to od sian sie odbijałem.Miałem Początek 15.
A teraz to z Max 3 Piwka i Starczy ale to przyokazji.
Mogłam wrócić do domu nieźle podchmielona, ale rodzice nigdy się nie zorientowali, że piłam tego wieczoru. Raz tylko musiałam wyjątkowo się starać, żeby przypadkiem nie wyczuli - miałam 15 lat.
_________________ "Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem herbatę?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum