Dla ludzi w dzisiejszych czasach liczy się życie, ale ich własne..Egoizm, przerasta wszystko. Nie zdają sobie sprawy,że nie tylko żyjemy dla siebie, ale również dla innych, życie samo dla siebie jest puste,bezsensowne.
Jeśli muszą się borykać i mają problemy ze swoim własnym, to co ma obchodzić ich inne ?
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Myślę, że nikt nie wykorzystuje życia w 100%. Może i oddałabym życie za kogoś, ale zależy za kogo. Jeśli bym kogoś bardzo kochała to napewno tak. Ale nie oddałabym życia za obcą osobę.
_________________ "Carpe diem. [...] Napisał tak, ponieważ jesteśmy tylko pokarmem dla robactwa. Ponieważ jest nam dane ujrzeć tylko kilka wiosen i kilka jesieni."
Oczywiście,że życie jest niezwykle warte.Tyle,że ludzie traktuję możliwość życia jako coś oczywistego.
Nie doceniamy jego wartości w obliczu codzienności.Czy wykorzystuję je w pełni ? Możliwe,że w odczuciu postronnych osób nie robię tego.Niemniej uważam,że doceniam jego wartość.Czy oddałabym życie za inną osobę ? Szczerze przyznam,że to zależy,póki nie znajdę się w takiej sytuacji ,nie będę potrafiła odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Życie oczywiście powinno być najważniejsze, ale tak naprawdę nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak się zachowamy dopóki nie znajdziemy się w krytycznej sytuacji. Przykład? Proszę bardzo. Literatura wojenna z okresu II wojny światowej. Łagry i obozy koncentracyjne. Ci ludzie też kiedyś wierzyli w siłę życia, a później donosili na siebie i mordowali wzajemnie. Bo prawda jest taka - niewielu z nas jest w stanie przełożyć życie innych nad swoje.
_________________ Bo prywatne słonko świeci najmocniej...
A po co znać wartość życia?
Jeszce się okaże, że nie jest to dla nas tak samo ważne, jak dla innych; że w naszych oczach ta wartość nie jest właściwie wartością.
Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć.
_________________ jestem powątpiewaniem w sens i formą ponad treść'
Imię: Adam
Wiek: 20 Dołączył: 31 Paź 2009 Skąd: B.S.T.O.K
Wysłany: 2010-05-22, 08:31
Ja podchodzę do tego tak. Każe życie to dar od Jah jak się skończy to co ci zostanie? Nic. Uważam że każde życie jest tak samo ważne i nie można patrzeć na to kim kto jest ile ma tego nie zabierze się dalej.
_________________ Nie pozwól żeby ktoś za ciebie rzucał kości
Rządził twoim życiem i sterował ciągle tobą
Rządził twoim życiem jesteś wolna osoba I choć świat jest zepsuty a ludzie ze sobą walczą
Ty broń miłości z mocno uniesiona tarcza
życie, no przecież to oczywiste , że za nie dziękuje, nie zobaczyłabym tylu rzeczy, nie poznałabym tylu ludzi. Chcę z niego wyciągnąć jak najwięcej, ,,chwytam chwilę" i pamiętam, że nie dostanę drugiej szansy. Na pewno nie wykorzystuję życia na 100% i nie znam człowieka , który by naprawdę wykorzystał wszystko. Życie drugiego człowieka? Oczywiście, że jest dla mnie ważne, szczególnie osoby mi bliskiej. Życie oddałabym pewnie za kogoś, żeby poczuć się jak bohaterka? Nie wiem, ale pewnie tłumaczyłabym to sobie tak, że to było moje przeznaczenie.
_________________ To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
Ja swoje życie... ech... wykorzystuję je może na 15? 20% nic w nim nie osiągnęłam, nic nie zrobiłam, nic nie mam...
bez wahania oddała bym życie za życie drugiego, wartościowego człowieka z perspektywami... Miałam kiedyś sytuację, w której myślałam nawet o tym ale to niestety jest nierealne.
No cóż, o życie trzeba dbać.
_________________
"Piękne kobiety wierzą w swoją inteligencję; kobiety inteligentne nie wierzą w swoją urodę."
Tak się zastanawiam jaką wartość ma dla nas życie.Czy nasze życie wykorzystujemy w 100 % jak powinniśmy czy też nie Czym dla nas jest życie 2 człowieka .Czy oddał byś życie za 2 człowieka...
Bezwzględną wobec innych wartości.
Co do drugiego pytania: nie.
_________________ Jeżeli twoja głowa jest dla ciebie przyczyną grzechu, obetnij ją sobie i wyrzuć, bowiem lepiej wejść bezgłowym do królestwa Niebieskiego niż z głową tkwić wśród ognia piekielnego.
Nie wiem jak zacząć mój post, bo chciałbym napisać tu o wielu rzeczach i spróbuje to zrobić, mam nadzieję że ktoś to doceni i poświęci chwilę na przeczytanie go.
Więc zaczynam. Moim zdaniem życie jest piękne ale bywa też okropne i najważniejsze jest to aby je mądrze przeżyć. Lecz trzeba zauważyć parę rzeczy.
Jest taka piosenka mojego ulubionego zespołu Queen- Hammer to Fall.
Kto ma trochę rozumu zakuma słuchając jej o co w niej chodzi i o czym ona opowiada,
a mówi ona że każdy człowiek, biedny czy bogaty sławny czy nie kiedyś umrze, wybije jego godzina i uderzy jego młot.
Odwołałem się do tej piosenki ponieważ ma ona też pewien morał, z którym ja się zgadzam.
Więc mówi ona że należy czerpać z życia pełną piersią i nie oglądać się za siebie, i rzeczywiście coś w tym jest.
Według mnie człowiek który pije, pali, ćpa, uprawia namiętny seks, i to z wieloma partnerami (nie koniecznie na raz) przeżyje swoje życie lepiej i barwniej niż człowiek który wstaje codziennie o wyznaczonej godzinie i kładzie się spać, ma żonę , i jest przysłowiowym "niedzielniakiem"
Oczywiście nie można zostać degeneratem ale nie skłaniam się ku temu aby niczego w życiu nie próbować tylko dla tego że jest to złe, załóżmy że człowiek 76 letni przeżył tyle lat jako ten "niedzielniak" i nie wie nic kompletnie o życiu bo ciągle wykonywał określone czynności w swoim cyklu życiowym. powtarzał bez końca te same czynności i nie odważył się nigdy na żadne szaleństwo albo używki argumentując to rzekomym grzechem lub strachem, umiera w pewien sposób ubogi. Ale dożył 76 ątki.
A gość który nigdy sobie niczego nie żałował, był hedonistą i spróbował nie mal wszystkiego co "zakazane" i nie dozwolone "dzikie" nieprzyzwoite i niebezpieczne, umiera na skutek stylu swojego życia jako 46 letni "młodzieniec".
Ale mimo że umarł młodo jest o wiele bardziej bogaty w życiowe doświadczenia od wydawało by się bardziej obeznanego z życiem 76 latka.
Taki paradoks, najważniejsze jest w życiu to aby przeżyć je na 200 a nie 100%
Robić to co każdy normalny człowiek nie odważył by się zrobić, wtedy przeżyjemy swoje życie "bogato" i być może umrzemy młodo ale umrzemy i nie będziemy niczego żałowali bo zrobiliśmy i spróbowaliśmy w życiu wszystkiego.
Dziękuje tym którym chciało się przeczytać mój post.
_________________ Życie jest po to żeby świętować każdą sekundę
Ja staram się wykorzystywać życie jak najlepiej potrafię: przede wszystkim nie boję się żyć, nie boję się marzyć i nie boję się dążyc do tych największych pragnień (celów). Jeżeli uda mi się kiedyś osiągnąć te moje najwieksze pragnienie będę szczęśliwszy, jeżeli nie wyjdzie to nie będę żałował, bo chociaz będę wiedział, że próbowałem.
Jeżeli miałbym uratować jednego zupełnie obcego mi czlowieka kosztem swojego życia to zrobiłbym to bez wachania, bo śmierć za kogoś jest najwspanialszą śmiercią ze wszystkich i gdybym tego nie zrobił to żałowałbym.
_________________ Moja ukochana MARIHUANA
Palimy od rana głowa zajarana
Jeżeli miałbym uratować jednego zupełnie obcego mi czlowieka kosztem swojego życia to zrobiłbym to bez wachania
A ja bym nie zrobił. Nie oddam swojego życia za życie kogoś innego. Każdy ma swoją szansę, może nie każdy miał "równy start" no ale, jak to mówią, peszek.
_________________ "Nic nie robisz, nie masz nic i nie zmieniasz niczego" |Eldo|
"Trzeba to gówniane życie popchnąć dalej" |Jotuze|
Nie mogę się pogodzić z tym zaburzeniem wartości, że mamy wymiar władzy zamiast wymiaru sprawiedliwości.
A ja bym nie zrobił. Nie oddam swojego życia za życie kogoś innego. Każdy ma swoją szansę, może nie każdy miał "równy start" no ale, jak to mówią, peszek
No to twoja decyzja i masz prawo zrobić co chcesz, a w takiej sutuacji ma się zapewne dylemat, ale człowiek działa pod wpływem impulsu i myślę, że dla normalnego człowieka, który nie pakował się w karierę związaną z ratowaniem ludzi to postąpienie egoistycznie jest naturalną opcją (chociaż nie nazwałbym to egoizmem).
_________________ Moja ukochana MARIHUANA
Palimy od rana głowa zajarana
Nyksus, nie mam nic do egoizmu, ale do niewydolności umysłowej owszem.
Weź się chłopie zastanów nad sobą, ale bez oszukiwania.
Jeśli chodzi o drugiego człowieka, zależy od sytuacji. Ale byłabym w stanie oddać.
I nie wiem, co jest złego w zadumie.
_________________ Zacznę od tego, czego nie ma. Nie ma wspólnego dyskursu.
Potem pomyślałem 'pier****!" i przeleżałem cały miesiąc...ćpałem, oglądałem telewizję, lizałem rany. Było fajnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum