Imię: Iza
Wiek: 21 Dołączyła: 26 Mar 2010 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2010-03-26, 10:51 Wartość życia
Tak się zastanawiam jaką wartość ma dla nas życie.Czy nasze życie wykorzystujemy w 100 % jak powinniśmy czy też nie Czym dla nas jest życie 2 człowieka .Czy oddał byś życie za 2 człowieka...
Dla mnie nie wykorzystujemy życia w 100%. Boimy się, czujemy w sobie blokadę, zadumę.(Te trzy cechy, napisałam z myślą o różnych sytuacjach).
Dopiero zmieniamy się, kiedy grozi nam utrata życia.Rozchodzi mi się, że np: mamy raka, i zostało nam kilka dni. To robimy to, czego do tej pory się baliśmy lub, nie widzieliśmy w tym potrzeby.
Dla ludzi w dzisiejszych czasach liczy się życie, ale ich własne..Egoizm, przerasta wszystko. Nie zdają sobie sprawy,że nie tylko żyjemy dla siebie, ale również dla innych, życie samo dla siebie jest puste,bezsensowne. Dla mnie życie ma wielką wartość.Dlatego staram się je dobrze przeżyć..I nie tylko moje życie, ale również drugiego człowieka, oraz nawet zwierząt.Każdy przychodzi na świat, by coś osiągnąć oraz zostawić po sobie ślad..To,że się urodził to juz jest wielki dar. W ogóle życie ludzkie jest cudem..Jego poczęcie, jak się rozwija od płodu, później jak się rodzi.. I żyje :)
_________________ "Nikt nie stoi wszyscy dobrze się bawią, a może właśnie teraz na pewno ktoś umiera i w czyiś ramionach wylewa łzy. Może on, może ona. Najważniejsze, ze nie Ty.
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-27, 14:45
cytrynka16 napisał/a:
Tak się zastanawiam jaką wartość ma dla nas życie.Czy nasze życie wykorzystujemy w 100 % jak powinniśmy czy też nie
Nie, dla mnie wykorzystywanie życia w 100% to jest próbowanie wszystkiego, do czego ma się dostęp, a nie znam człowieka, który by nie powiedział w pewnym momencie stop.
cytrynka16 napisał/a:
Czy oddał byś życie za 2 człowieka...
Obecnie, nie. W przyszłości, jeżeli miałabym dziecko, którego zdrowie/życie by od tego zależało - wydaje mi się, że tak.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Według mnie nikt nie wykorzystuje życia w 100%. Dla mnie wartość ma nikłą, nic dla mnie nie znaczy i jest bez sensu. Czy oddałabym za kogoś życie? Na pewno zalezy za kogo, nie jestem pewna czy potrafiłabym chociaż mam nadzieje, ze tak.
na ten temat pewnie każdy ma inny pogląd ale wydaje mi sie ze nawet w połowie ludzie nie biorą z niego wszystkiego co najlepsze, dużo zachowań, sytuacji robimy ze względu na opinie innych osób, chcemy tylko się włączyć w to społeczeństwo, nie wyróżniać się. i tu jest bład. trzeba spełniać swoje marzenia, nie patrzeć się na innych, nie robić tego czego oczekują... boimy sie zapomniec na chwile, poczuć tą wolnośćm swobode. jest tyle pięknych miejsc, rzeczy, czynności które warto spróbowac:) nie ma co słuchac innych, trzeba uczyć się na swoich błędach
co do drugiego pytania .. mogłabym oddać życie za osobę którą kocham, mam to szczęście i mam Tą osobę :)
_________________ Wciąż musimy wymyślać nowe sposoby na naprawienie siebie, więc zmieniamy się. Przystosowujemy się. Tworzymy nowe wersje siebie samych. Musimy być pewni, że ta nowa zmiana, jest ulepszeniem poprzedniej.
Imię: Mateusz
Wiek: 23 Dołączył: 29 Mar 2010 Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-04-01, 19:40 Re: Wartość życia
cytrynka16 napisał/a:
Tak się zastanawiam jaką wartość ma dla nas życie.Czy nasze życie wykorzystujemy w 100 % jak powinniśmy czy też nie Czym dla nas jest życie 2 człowieka .Czy oddał byś życie za 2 człowieka...
Wartość życia, wyznacza chyba instynkt samozachowawczy;-) A każdy ma tylko swój.
Tym samym nie oddałbym nikomu swego życia (czuję się z tym szlachetnie wobec samego siebie), ale też nie byłbym w stanie odebrać cudzego (i traktuję je z szacunkiem).
cytrynka16 napisał/a:
Dla mnie nie wykorzystujemy życia w 100%. Boimy się, czujemy w sobie blokadę, zadumę.(Te trzy cechy, napisałam z myślą o różnych sytuacjach).
Dopiero zmieniamy się, kiedy grozi nam utrata życia.Rozchodzi mi się, że np: mamy raka, i zostało nam kilka dni. To robimy to, czego do tej pory się baliśmy lub, nie widzieliśmy w tym potrzeby.
Strach, czy też konkretnie tchórzliwość, jest pewnego rodzaju patologią. Po prostu trzeba dotrzeć do jego źródła w głębi samego siebie, poobserbować je trochę i pokontemplować nad jego słusznością występowania, celem zredukowania go.
Anthony DeMello o strachu napisał/a:
Wyobraź sobie, że masz radio, które niezależnie od kręcenia gałkami odbiera tylko jedną stację. Nie masz wpływu na natężenie głosu. Czasami głos jest zaledwie słyszalny, kiedy indziej znowu jest tak głośny, że uszy ci pękają. Poza tym nie można go wyłączyć; bywa, że zachowuje się spokojnie; czasami jednak zaczyna huczeć i to w chwilach, gdy chcesz odpoczywać albo spać. Któż pogodziłby się z tak działającym radiem? A jednak kiedy twoje serce zachowuje się w tak idiotyczny sposób, ty nie tylko zgadzasz się na to, ale nazywasz ten stan normalnym i ludzkim.
cytrynka16 napisał/a:
Dla ludzi w dzisiejszych czasach liczy się życie, ale ich własne..Egoizm, przerasta wszystko. Nie zdają sobie sprawy,że nie tylko żyjemy dla siebie, ale również dla innych, życie samo dla siebie jest puste,bezsensowne. Dla mnie życie ma wielką wartość.Dlatego staram się je dobrze przeżyć..I nie tylko moje życie, ale również drugiego człowieka, oraz nawet zwierząt.Każdy przychodzi na świat, by coś osiągnąć oraz zostawić po sobie ślad..To,że się urodził to juz jest wielki dar. W ogóle życie ludzkie jest cudem..Jego poczęcie, jak się rozwija od płodu, później jak się rodzi.. I żyje :)
God bless you;-) Bardzo piękna teoria życia. Mam nadzieję że ma swoje odzwierciedlenie w praktyce. Niemniej jednak, mógłbym się pod tym podpisać.
Tu i teraz każdy może sobie napisać, ze bez zastanowienia, oddałby swoje życie za drugiego człowieka. Mało tego, niektórzy mogą być w 100% pewni, że gdyby nastała tak konieczność, naprawdę by się tak poświęcili. Ale oni są tu i teraz. Przykładów nie brakuje nawet w 10-minutowych wiadomościach w tv, gdy wali, czy tam pali się jakiś budynek. Czy ktoś przepuszcza małe dzieci, ciężarne, czy w ogóle ktoś kogoś przepuszcza? A to chyba jest poświęcenie życia.
shesatanek napisał/a:
Dlatego z wielką przyjemnością, bez zastanowienia oddałabym je komuś innemu.
Poświeć się dla kogoś, dla kogoś, kto dzięki Tobie mógłby przeżyć. Oddaj komuś swoje serce, komuś potrzebującemu nerek oddaj swoje. Więc jeżeli naprawdę bez zastanowienia chcesz oddać swoje życie, zrób to. Może Twoja wątroba trafi do człowieka, który potrafiłby docenić życie?
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
Na pewno wiem, że życia nie wykorzystuję w pełni, raczej je marnuję, bezsensownie przecieka mi między palcami. Jednak ma dla mnie ogromną wartość i staram się, aby go chociaż trochę wykorzystać. 13 lat życia było dla mnie codzienną szkołą przetrwania, chronienia mnie i paru bliskich mi osób, w tym czasie nauczyłam się nie tylko pewno rodzaju szacunku do życia, ale i swego rodzaju altruizmu, chronienia przede wszystkim osób mi bliskich, ja zawsze będę na tym drugim planie.
To czy wykorzystujemy nasze zycie w 100% jest prawie pewne ze nie. Jednak Wiele osób chciało by to zrobić. "Czerpać z życia pełnymi garściami." Jednak każdy wie ze jest to niemal nie mozliwe do wykonania. Każdy ma jakieś hamulce które go powstrzymują od pewnych rzeczy.
Podobny jest stosunek do życia drugiego człowieka. Jest to powiązane z pytaniem o Oddanie swojego (Najcenniejszej rzeczy jaką posiadamy) życia za drugiego człowieka. Większość ludzi pewnie sadzi ze nie zrobiła by tego, ze wolała by odejść i zyc niż ryzykować za kogoś innego. ( oczywiście mowa tu o ludziach zupełnie sobie obcych ) jednak nasza natura jest taka ze gdy spotykamy sie z realnym zagrożeniem mimo wszystko idziemy na ratunek człowiekowi którego nie znamy którego normalnie byśmy nie zauważyli mimo ze możne nas to kosztować zdrowie lub życie. Nie będę się tu rozpisywał teraz o tym że jest to kolejne potwierdzenie tezy że człowiek pochodzi od małpy ( bo jest to oczywiste...) tylko pokazuje ze porostu ludzie sa stworzeniami stadnymi które robią wszystko zęby to "stado" Przetrwało bez strat w populacji.
_________________ Warto pozostać soba w każdej sytuacji...
Nie wykorzystujemy.
I nie chodzi mi to o rzeczy, których nie możemy spróbować, czy nie chcemy.
Chodzi mi o to, że po pierwsze - brak nam odwagi. Brak nam odwagi by walczyć o swoje marzenia, ryzykować. Po latach zawsze okazuje się, że bardziej żałujemy tego, czego nie zrobiliśmy, niż tego co zrobiliśmy. Tak, gdybyśmy byli odważniejsi, wszyscy bylibyśmy spełnieni.
Oprócz tego brak nam pozytywnego myślenia. Dla mnie pełnią życia jest bycie szczęśliwym. A szczęśliwy jest człowiek, który czuje się szczęśliwy, bo szczęście to uczucie i tak naprawdę czynniki zewnętrzne nie mają na nie wpływu. A my marnujemy cenny czas na narzekanie, że tego nie mamy i tamtego.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Brak nam odwagi by walczyć o swoje marzenia, ryzykować. Po latach zawsze okazuje się, że bardziej żałujemy tego, czego nie zrobiliśmy, niż tego co zrobiliśmy. Tak, gdybyśmy byli odważniejsi, wszyscy bylibyśmy spełnieni.
Z tym się zgodzę. Ludzie nie są odważni. Boją się podejść do drugiego człowieka, zapytać, porozmawiać. Boją się podejmować ryzyko. Boją się, że źle wypadną na tle innych, że ktoś sobie o nich źle pomyśli (tak to wielki problem bardzo zważamy na to co mówią lub myślą o nas inni). Na razie nic nie wskazuje na poprawę. Raczej będzie z tym już tylko gorzej. To co myślą o nas inni weźmie górę nad tym czego my pragniemy.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
cieżko powiedzieć . Oczywiście jeśli bym miała oddać życie , to za kogoś kogo kocham. Ludzie kiedy grozi im śmierć , faktycznie zaczynają robić rzeczy których wcześniej się bali. Dlaczego? Bo nie maja nic do stracenia. Myślę że każdy pod pojęciem korzystać z życia rozumie co innego.
_________________ ` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
Dlatego z wielką przyjemnością, bez zastanowienia oddałabym je komuś innemu.
Poświeć się dla kogoś, dla kogoś, kto dzięki Tobie mógłby przeżyć. Oddaj komuś swoje serce, komuś potrzebującemu nerek oddaj swoje. Więc jeżeli naprawdę bez zastanowienia chcesz oddać swoje życie, zrób to. Może Twoja wątroba trafi do człowieka, który potrafiłby docenić życie?
Ale w jakim sensie? To już muszę się zabić? :D
Jeżeli o to chodzi, to noszę ze sobą oświadczenie woli :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum