Co mi wpadnie do ręki, a często wstaje wcześnie (niestety) i nie wiem jak wyglądam, ale dobrze się czuję. W mojej szafie najczęściej się znajdzie odzież w kolorze czerni i jej odcieni oraz zieleń, czerwień - to najczęściej. Nigdy nie byłam modną dziewczyną - wolę wygodę.
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-20, 14:00
Nie mam jakiegoś określonego stylu. Ale w sumie jak się tak na mnie patrzy... zazwyczaj spodnie jeansy albo fioletowe, bo wiele par nie mam, koszulki z dużym dekoltem, arafatka, którą bardzo lubię, czasem jakaś koszula, czasem też krawat. Czasem bluza z kapturem a czasem grzeczny sweterek czy golf. Trochę wyuzdana, trochę grzeczna, trochę nijaka i trochę elegancka. Już nawet czasem spódnicę założę albo obcasy. Ale trampki, spodnie fioletowe, koszulka z flagą angielską i moja arafatka to ulubiony przeze mnie zestaw
To zależy od nastroju.Bywają dni,w które chwytam pierwsze z brzegu wygodne ubrania nie zwracając uwagę na to jak się w nich prezentuję.Najczęściej jest to sweterek,dżinsy,trampki.A także dni,w których przywiązuje większą uwagę do stroju.
Preferuję ciemne kolory,szczególnie czerń,dżinsy w zwykle wybieram gładkie,proste rurki w jaśniejszych odcieniach,chociaż mam także kilka par bojówek.Jestem fanką różnego rodzaju delikatnych sweterków (zwłaszcza w odcieniach szarości oraz czerni) ,dużych torebek w stonowanych kolorach.Jeśli zaś chodzi o buty to mam ich naprawdę dużo od niezliczonej ilości part trampek,butów na obcasach bądź koturnie po glany.Cenię proste fasony,delikatne materiały.Nie ukrywam często ubieram się po prostu modnie,lecz przede wszystkim liczy się dla mnie wygoda.Niemniej myślę,że wyglądam jak tysiące dziewcząt w moim wieku,nie podejmuję jakichkolwiek działań,by wyróżniać się z tłumu.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ja zwykle wygodnie się ubieram.
Rozciągnięta bluza, wygodne dżinsy i trampki do kostek<3
Ale ostatnio stwierdziłam, że to jednak zbyt niechlujnie wygląda, więc staram się ten swój "styl" jakoś zmodyfikować;p
no ja podobnie jak koleżanka wyżej, dotego ostatnio w mojej szafie pojawiło sie więcej czarnych rzeczy i koszul. Nie uważam zeby wszystko co markowe było najfajniejsze, a mama choc nie zawsze pochwala mój styl, wie ze i tak nie ma nic do gadania co ubieram:)
Imię: Adam
Wiek: 20 Dołączył: 31 Paź 2009 Skąd: B.S.T.O.K
Wysłany: 2010-08-20, 12:08
Szerokie spodnie bluzy z kapturem koszulki zazwyczaj luźne
_________________ Nie pozwól żeby ktoś za ciebie rzucał kości
Rządził twoim życiem i sterował ciągle tobą
Rządził twoim życiem jesteś wolna osoba I choć świat jest zepsuty a ludzie ze sobą walczą
Ty broń miłości z mocno uniesiona tarcza
Ubieram się myślę "normalnie". Mawiają, że mam dość fajny i wyróżniający się styl.
Przeważnie jakiś t-shirt z ciekawym, rzadko spotykanym motywem, włosy zawsze (od ponad 2 lat) na irokeza, spodnie to albo dżinsy albo bojówki, buty przeważnie w kolorze białym (czarne mnie nie kręcą), czasami jakaś koszula ze śliskiego materiału, na szyi słuchafony.
Imię: Maleńka
Wiek: 18 Dołączyła: 05 Mar 2009 Skąd: KOszalin
Wysłany: 2010-08-20, 16:29
spodnie to tylko dżinsy ;]
najlepiej koszulka z dekoltem, ale nie za dużym...
buty to na obcasie, koturnie, albo jakieś adidasy ^^
no i ja np nie noszę bluz z kapturem chyba że na rower ;]
_________________ "Ludzie się żrą i pieprzą, a i tak sobie nie smakują ..."
Normalnie, bez wymyślnych kompozycji, ale raczej elegancko niż sportowo [choć i tak się zdarza]. Zawsze jednak wygodnie. Lubię czasem założyć szpilki, czasem tenisówki, a czasem sandałki. Zależy od tego gdzie idę, z kim, co będziemy robić i jak jest pogoda. Moda to sprawa drugorzędna, nie uważam się za szczególnie glamour.
Po pierwsze, zacznijmy od butów. Nigdy nie założyłem na stopę butów typowo sportowych typu nowe fasony Nike/Adidas/Puma itp. i nie założę. Są dla mnie po prostu brzydkie. Po drugie - nie założę buta jasnego a tym bardziej białego ! Ostatnią moją ulubioną parą (dopóki się nie rozleciały) były ciemnobrązowe pełne buty na grubej podeszwie. Przechodziłem w nich całe lato, od pewnej osoby dowiedziałem się że fajne są i kupi takie albo podobne na zimę.
Glany zamówione, przyjdą... za jakiś czas, Poczta nie spieszy się.
Spodnie - mam dwie pary ulubionych bojówek, w miarę jasnych. Dżinsy kochałbym, gdyby nie fakt że w obecnych fasonach nie podoba mi się ani krój ani materiał. A kilkunastoletnie pary które mam nie nadają się już do normalnej eksploatacji, tzn chodzę w nich do roboty.
Góra - koszulki, najczęściej w ciemnych kolorach. Jak robi się chłodniej - sweter na to. Nie pogardzę koszulami.
Dodatki - łańcuszek dobra rzecz na szyję, ale po pierwsze srebrny nie złoty, po drugie cienki splot, po trzecie wisior bądź krzyż. Złoty, gruby i bez niczego budzi we mnie wstręt i obrzydzenie.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Imię: Karolina
Wiek: 16 Dołączyła: 13 Sie 2010 Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-08-20, 17:06
To i ja się pochwalę ,,moim stylem''.
Zaczynając od głowy i szyi to żadnych czapek, ewentualnie kaptur w zimę ale to jak jest bardzo bardzooo zimno. Żadnych arafatek,chustek ani innych szmat. Nigdy.
Ewentualnie jakiś łańcuszek. Srebrny z zawieszką serce/Krzyż/pajacyk.
Następnie tułów. Tutaj są dwie konfiguracje.
Zwykła bluzka + rozpięty sweterek potocznie nazywany kardiganem [?] lub tunika.
Kolory to jakie matka natura stworzyła. Chociaż nie. Często jest to czarna,różowa,szara lub kremowa bluzka do szarego sweterka. Natomiast tuniki mam trzy. W kolorze fuksji,niebieska w kratkę, oraz różowo- szaro-zielona [kolor ciężki do identyfikacji] no i również w kratkę. Okazyjnie ubieram koszule. Biała lub fioletowo szara w białe cieniutkie paski. Od czasu do czasu w lato również zawita sukienka ale to bardzo rzadko.
Spodnie. Tylko jeansy. Zawsze mam jedne w których chodzę dopóki nie przetrą się w kroku. Oczywiście często prane, żeby zaraz komentarze negatywne się nie pojawiły :D
Spódnica NIGDY. Nie noszę bo nie umiem ich łączyć z górą, tyle.
Buty to najczęściej balerinki łamane przez kozaki ,a okazjonalnie adidasy.
Na wierzch w niepogodę ubieram błękitny płaszczyk który bardzo się wyróżnia na ulicy no i poprawia mi humor . Natomiast w zimę jest to długi do kolan płaszcz.
Co do marek moich ubrań to kupuję ,,firmówki'' o ile sklep H&M można tak nazwać.
Tunika kupiona za 129zł służy mi już 3 rok bez żadnych usterek...
Poza tym ja jakoś nie lubię mieć dylematu typu ,,mam tyle fajnych ciuszków ,że nie wiem w co się ubrać''. Wolę mieć kilka, lecz dobrych jakościowo, wygodnych i takich w których będę czuła się dobrze.
I pamiętajcie
Moda przemija, a styl pozostaje
Imię: Arek
Wiek: 20 Dołączył: 18 Sie 2010 Skąd: WLKP
Wysłany: 2010-08-20, 19:21
Zdecydowanie nie ubieram się tak jak nakazuje moda. Wkurza mnie jak wszyscy ubierają się podobnie, np. połowa znajomych nosi bluzy w paski. Najlepsze kolory to czerń i czerwień i kiedyś często w takie barwy starałem się ubierać. Teraz trochę mniejszą uwagę przybieram do tego. Ważne by nie być ubranym jak wszyscy. Chociaż nie ma co przeginać z tą odmiennością by się nie zbłaźnić ^^
_________________ "Jak to jest, że nieoczekiwanie, centralne ogrzewanie tak splata mi się z przemijaniem?"
Mam swój styl, ubieram to co mi się podoba, a nie to co jest modne. Nie zwracam uwagi na komentujących mój wygląd.
Do niedawna w mojej szafie były tylko rurki, pumpy/baggy, T-shirt'y i bluzy z kapturem do tego dunki i tak wciąż.
Ostatnio zaczęłam zmieniać nieco styl. Sweterki, koszule, tuniki, baleriny.
Rzeczy głównie koloru czarnego, szarego i fioletowego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum