Trudno mi wierzyć w symbolikę snów, skoro nigdy żaden mi się nie spełnił, nawet w najmniejszym stopniu. A może to i dobrze, ze względu na to, że zazwyczaj śnią się straszliwe głupoty.
_________________ Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.
Śniąc prorocze sny zazwyczaj w naszym umyśle przeczuwamy jakieś zdarzenie. To kłębek naszych lęków-pragnień.
Jeśli coś się spełniało, to były to negatywne sytuacje.
Zazwyczaj śnie sytuacje w wersji bardziej pesymistycznej.
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-08-13, 18:46
Justencja napisał/a:
Jeśli coś się spełniało, to były to negatywne sytuacje.
Zazwyczaj śnie sytuacje w wersji bardziej pesymistycznej.
Też tak mam. Rzadko kiedy wyśni, a później spełni mi się coś miłego. Bardziej już wierze w symbolikę, ale tylko niektórych rzeczy.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Gdyby moje sny się spełniły, to po mieście biegałyby dinozaury i parę innych ciekawostek.
_________________ [..]
My blackened soul's lit by your fuel
Implode your moral
And drains your pride
Too late for debate or run and hide
Time to take your life tolls the bell
To your hell I'd like to welcome you
To po prostu chciał się z Twoją mamą pożegnać ...zwykle tak jest a co do moich snów są czasem fajne ale nie wierze w nie za bardzo bo sny się raczej nie spełniają
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-08-14, 13:15
Moje sny się nie spełniają, ale co ma tu się w sumie spełniać, kiedy śnią mi się same głupoty.
Opowiem Wam za to historię mojego przyjaciela.
Pewnej nocy na początku 2008 roku miał zły sen ze swoją dziewczyną (a moją przyjaciółką) w roli głównej. Śniło mu się, że Klaudia stoi zapłakana i macha mu, jakby chciała się pożegnać. Facet rano opowiedział mi ten sen, a jego dziewczyna nie pojawiła się w szkole. Za to późnym popołudniem w szkole pojawiła się wiadomość, że dziewczyna zmarła...
Nie wiem, co o tym sądzić, może to była jakaś "przepowiednia", czy coś?
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Z tego co pamiętam, żaden z moich snów się nie spełnił. Śnią mi się głupoty, najczęściej coś związanego z tym, o czym myślałam przed zaśnięciem. Bez składu i ładu, choć często dość realistyczne. W mojej rodzinie znajdzie się kilka osób, których sny się faktycznie spełniają. Nie wiem ile w tym prawy, ile głupoty. Być może to zwykłe zbiegi okoliczności.
_________________ 'kontrasty są potrzebne, by czuć smak życia'
Rzadko zdarzają mi się bezsenne noce.Niekiedy staje się to wyjątkowo męczące i uciążliwe,ponieważ zwykle sny mam chaotyczne i w pewien sposób przerażające,albo zbyt wspaniałe.Jednak wolę to niż pustkę i dziwną otępiałość,która była wynikiem tabletek nasennych.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum