Hej! "Nikt mnie nie lubi, jestem gruba i brzydka. Jak schudnę to mnie polubią" To są w uproszczeniu moje myśli. Zawsze sobie to wmawiam. Jest prawdą ze jestem gruba i może rzeczywiście niektórzy mnie przez to nie lubią, ale jeśli tak sobie pomyślę kto serio mnie nie lubi, kto serio mnie lubi to tych 2 jest więcej.. Przez jakieś 6lat kieruje mną myśl "Chudzi są lubiani, fajni itp" zawsze jak jadę autobusem i mi się nudzi patrze na ludzi i myślę: "o Boże ale ona ma obciachowe buty; a ta fryzura; ale ona gruba; itd" po chwili: "Dobra sama nie jestem lepsza, ale jak schudnę to na pewno będę się lepiej ubierać, lepiej uczyć idt"... Bardzo mnie to denerwuje i chciałabym zmienić mój tok myślenia..
Jak to zrobić? Co mam zrobić żeby zmienić pogląd na świat, pozbyć się kompleksów?
Nie wiem czy to coś da że tu napisałam i nawet nei wiem do końca czego mogę sie spodziewać ale prosze o pomoc...
myślę, że powinnaś się postarać zaakceptować siebie taką jaką jesteś, też jakoś nie jestem zbytnip iekna ale ajkiś znajomych mam, choc może nie mam tak dużo przyjaciół takich od serca ale jakiś lepsi znajomi są.Akceptacja samego siebie jest bardzo ważna.Mi osobiście też kilka rzeczy się we mnie nie podoba ale cóż jakoś juz nie przejmuje się tym tak mocno i jakoś staram się zrzucić z siebie jakieś zbeden kilogramy.
_________________ Uszy ani oczy nie dostrzegają promyka serca.
Po pierwsze- czy aby na pewno masz problemy z nadwagą? Cy tylko patrząc na siebie uzmysławiasz sobie swój problem. Po pierwsze: nie oceniaj ludzi po tym jaki mają kolor butów czy fryzurę- Ty też nie chciałabyś się by Ciebie tak oceniano. Po drugie: zaakceptuj siebie taką jaką jesteś- każdy człowiek jest inny i dlatego świat jakoś funkcjonuje :) To nie Sparta- pamiętaj!
"Dobra sama nie jestem lepsza, ale jak schudnę to na pewno będę się lepiej ubierać, lepiej uczyć idt"
Dziewczyno jak tak będziesz gadała i myślała cały czas to napewno popadniesz w jakąś depresję. Otwórz się, zmien tok myślenia i nie wmawiaj sobie, że jak schudniesz to inni Cię będą lubili. Bo jeżeli bedziesz miała mieć przyjaciół, znajomych to bedziesz ich miała bez względu na to jak wyglądasz. I nie zamykaj się w sobie. Zagadaj z uśmiechem!! do innych, do osób z klasy.
Shogun, nie wiem czy wiesz ale nie idzie tak szybko zrzucić tych zbędnych kilogramów to zajmuje najmniej miesiąc bo trzeba dobrać odpowiedznią dietę i ćwiczenia.
a wracając do sprawy najlepiej zapisz się na siłownie albo na basen a jak nie chcesz ćwiczyć w miejscach publicznych jeździj często rowerem i ćwicz w domu a jak sie pojawią pierwsze rezultaty to od razu poprawi ci się humor ;]
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-06-08, 20:55
no cóz prawda jest okrutna, grubi mają gorzej. Wiadomo że przeciętny chłopak będzie wolał znaleźć sobie dziewczynę ładną i szczupłą niż brzydką czy otyłą. Taki jest świat, wszyscy idą na łatwizne.
Ja pod tym względem zawsze miałam łatwo, Bóg dał mi bardzo dużo, ale w innej sferze pojawił sie pewnien ubytek, wiec nie przejmuj się. Każdy ma swój krzyż na plecach. Z tym że jeden jest bardziej widoczny, a drugi mniej widoczny:).
Nie wiem jak inni uważają, ale ja mam wrażenie że ludzie otyli nie dbają o siebie. prznyjamniej ja bardzo rzadko spotykam otyłą dziewczynę z makijażem czy w fajnych ciuchach. A przeciez to wszystko jest dla nich.
Zresztą można zrzucić każdą wagę. Miałam w klasie bardzo otyłą dziewczynę. W klasie pierwszej byla dwa razy szersza ode mnie, teraz jest taka sama. Wróciła po wakacjach po klasie II jak szczypiorek. Schudła bo była w pracy w niemczech przy owocach, wiec wysilek fizyczny byl plus cale wakacje jadla praktycznie same owoce, warzywka i chude mięso:).
Teraz idą wakacje więc warto odrzucic wszelkie fast foody itp i wziąć się porządnie za siebie. Nie będę Ci mówić, żebyś zmienila tok myslenia o sobie, bo sama tego nie potrafilam zrobic. Trzeba się pozbyc problemu zeby go nie bylo. Wbre pozorom schudnięcie jeszcze nie jest aż takie trudne;)
Akcei, myślę ,że przede wszystkim powinnaś zaakceptować samą siebie.
Oczywiście pewnie zabrzmiało to jak gadanie z pierwszej lepszej młodzieżowej gazety ,ale to niestety jest prawda.
Pamiętaj tylko ,że akceptacja własnej osoby nie wiąże się z porzuceniem różnych działań ,które mogą Cię zmienić.
Ale musisz sobie uświadomić ,że nic Ci nie da lustrowanie innych ludzi, stare jak świat ,ale nadal aktualne : nie tylko zgrabny tyłek się liczy. To ,że nie jesteś szczupła nie wyklucza Cię w żadnych stopniu z 'życia'. Zadbaj o siebie, ciesz się każdym dniem, jeśli chcesz schudnąć , rób to z rozwagą, maleńkimi kroczkami, napewno nic zrobione chaotycznie Ci nie pomoże. Zacznij siebie akceptować i cóż..w pewnym sensie cieszyć się życiem, spróbuj wyzbyć się myślenia " jeśli schudnę to dopiero będę mogła zrobić to i to". Sylwetka nie powinna być dla Ciebie żadnym ograniczeniem.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Imię: Anita
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Cze 2009 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-06-10, 14:03
Tak jak radziły osoby wyżej- przede wszystkim uwierz w siebie. Nie zawsze jest łatwo, ale naprawdę wato lubić i szanować siebie. Jeśli twoja waga Ci przeszkadza-zrób coś z nią. Ciężko jest zrzucać wagę, ale jeżeli ma się silną motywację to wszystko jest możliwe.
Shogun, nie wiem czy wiesz ale nie idzie tak szybko zrzucić tych zbędnych kilogramów to zajmuje najmniej miesiąc bo trzeba dobrać odpowiedznią dietę i ćwiczenia.
A czy ktoś powiedział, że szybko się zrzuca zbędne kg? Nie! Więc jak jej to przeszkadza to niech się weźmie za to.
_________________ "Dla całego świata możesz być nikim, ale dla kogoś możesz być całym światem"
masz 16 lat wiec chyba po wakacjach idziesz do liceum wiec moze sprobuj troche schudnac przez wakacje, zarob troche kasy podczas wakacji kup sobie jakies fajne ciuchy, i pamietaj nie ma ludzi brytkich tylko sa niezadbani... jak pujdziesz do liceum to pewnie bedziesz miala nowe osoby w klasie sprubuj sie jakos zakolegowac z kims nie trzymaj sie na uboczu nie chowaj sie w kat badz aktywna napewno bedziesz miala przyjaciól....
_________________ Slipping down a slide
I did enjoy the ride
Don't know what to decide
You lied to me
You looked me in the eye
It took me by surprise
Now are you gratified
You cried to me
Jak to zrobić? Co mam zrobić żeby zmienić pogląd na świat, pozbyć się kompleksów?
Moim zdaniem powinnaś polubić siebie taką jaka jesteś. Możesz się odchudzać, ale pomyśl logicznie: czemu gdy będziesz chuda to będziesz się lepiej uczyć? Czy to że jesteś gruba przeszkadza ci w nauce.
Czemu niby masz się lepiej ubierać... przecież teraz tez możesz...
Jeśli chcesz to możesz się odchudzać, ale najpierw zaakceptuj siebie i swój wygląd
_________________ "Carpe diem. [...] Napisał tak, ponieważ jesteśmy tylko pokarmem dla robactwa. Ponieważ jest nam dane ujrzeć tylko kilka wiosen i kilka jesieni."
zobacz do lustra i znajdz jakies zalety twojego wygladu. mOZe masz swietne włocy. Pogadaj z mamą moze jakąś diete ale bron boze nie głodz ssie. to chyba tykle co mozesz zrobic.. Ale to nieprawda ze jak bedziesz szczuplejsza to wszyscy beda cie lubic. Znam wiele osób lekko przy sobie i są naprawde niezastąpieni. Bo liczy sie charakter a nie wyglą. MOZe nie wszyscy o tym wiedza ale uwierz w to
:P trzymaj sie
_________________ "Codziennie patrz na świta, jakbyś widział go po raz pierwszy"
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-06-10, 20:28
Hannah1912 napisał/a:
Moim zdaniem powinnaś polubić siebie taką jaka jesteś. Możesz się odchudzać, ale pomyśl logicznie: czemu gdy będziesz chuda to będziesz się lepiej uczyć? Czy to że jesteś gruba przeszkadza ci w nauce.
Czemu niby masz się lepiej ubierać... przecież teraz tez możesz...
Jeśli chcesz to możesz się odchudzać, ale najpierw zaakceptuj siebie i swój wygląd
A ja Ci tego odradzam. Nie musisz tego akceptowac, jeśli możesz to zmienić. Przecież na prawdę wystarczy zacząć cos robić dla siebie. Powiedz czy próbowałaś keidyś jakiejś diety, ćwiczeń? Tylko nie raz na ruski rok, ale chodzi mi o zmianę trybu życia np. na miesiąc czy dwa? To na prawdę przynosi duże skutki..
Zresztą wg mnie łatwiej będzie pozbyć sie problemu, zabić go i zakopać głeoko w ziemi niż pokochać go. Bo jak pokochać zapach śmierdzącego gówna? Moze głupie porównanie, ale ja do tego porównuje wszystkie nasze kompleksy. Ich się nie na pokochać. Trzeba sie ich pozbyć i to jak najszybciej żeby nie tracić kolejnych lat życia i w końcu zyskać wiarę w siebie.
Życzę wytrwalości w kuracji, już pierwsze efekty sprawia że poczujesz sie pełna sił i zupełnmie innym człowiekiem. Poza tym oczyszczenie organizmu dzięki piciu dużej ilości wody i ćwiczeniom, które dotlenią Cię, sprawią, że będziesz jak nowonarodzona. trzeba mieć tylko silną wolę i motyewacje, którą już masz - chcesz zmienić swoje życie i pozbyć się tych czarnych myśli. Dzięki temu pozbędziesz się ich, sama autosugestią cudów nie zdziałasz bo 'dołki' ciągle będą wracały i to z podwojoną siła. Ćwczienia i dieta przwrócą Ci wiarę w siebie.
skoro sobie tak wmawiasz ciągle, to dlaczego nie robisz nic, żeby spróbować, czy rzeczywiście jeśli będziesz mieć rozmiar 36, to będziesz szczęśliwa. ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum