Otóż to:
Dokładnie rok temu byłam w związku z W. Zaczynały się wakacje, które mieliśmy spędzić razem. Niestety tak nie było, ponieważ W. pracował więc cały sierpień mieliśmy spędzić razem, ale też tak nie było bo W. wybrał dodatkową pracę. Niestety miałam też powody do zazdrości więc z nim zerwałam.
Trochę później bo w grudniu bardzo żałowałam, że z nim zerwałam.
Brakowało mi go bardzo i nadal go kochałam.
Byliśmy znów razem, ale krótko, ponieważ W. stwierdził, że "to nie było to co kiedyś" i ze mną zerwał. Postanowiłam o niego walczyć, ale on tylko powiedział, że mam wybić go sobie z głowy...
I tak zrobiłam, starałam się o nim zapomnieć.
Od 6 czerwca tego roku jestem z A.
Na początku układało się nam dość dobrze, ale ostatnio nie mam ochoty na spotkania z nim i nie wiem czemu...
A. powiedział, że mnie kocha. Odpowiedziałam mu tym samym, czego bardzo żałuję.
Dziś po długim czasie odezwał się W. Bardzo przyjemnie nam się rozmawiało.
Powiedział mi, że żałuje wszelkich złych słów, że tylko ze mną był szczęśliwy i że tęskni.
W domu o tym myślałam bardzo długo i tak naprawdę to go wciąż kocham.
I tu jest problem, bo przecież jestem z A.
Nie wiem co mam zrobić. Mam straszne zamieszanie w głowie. Nie chciałabym skrzywdzić A. chociaż i tak już to robię jeśli się dowie jak naprawdę jest.
Więc proszę pomóżcie mi :(
Czy zostawić A. i zacząć nowe życie z W.?
Czy wybić sobie z głowy W. i oszukiwać siebie i A. będąc z nim?
Sorki za rozpisanie.
_________________ Kochaj Mnie...
Możesz wziąć mnie za rękę...
Możesz tez śmiać się ze mnie...
Kochaj Mnie...
Myślę, że musisz na spokojnie porozmawiać ze swoim aktualnym chłopakiem, przedstawić całą sytuacje i się rozejść. Zastanawiam się tylko czy jak wrócisz do W. to sytuacja z przed paru miesięcy nie będzie się powtarzała... Wydaje mi się że jest to najlepsze rozwiązanie, bo jeżeli nie kochasz A. to nie ma sensu dalej go okłamywać.
_________________ Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
A ja uważam, że W. miał swoje dwie szanse, i nie wykorzystał żadnej.
Jak napisałaś za pierwszym razem, posądzałaś go o zdradę, wiec pytanie brzmi, czy znów go o to nie posądzisz ? Drugą szansę to on zawalił. Rozstaliście się.
On pewnie próbował sobie z kimś 'żyć', ale nie było mu tak jak u Ciebie.
Wyszalał się i teraz pewnie chce wrócić, ale Ty przecież teraz jesteś z A.
Z jakiegoś powodu jesteś z A., pewnie znalazłaś u jego boku ciepło, zaufanie.
Sądzę, że powinnaś porozmawiać z A. na poważnie, że czujesz coś do W., ale nie przekreślasz A. i dajesz mu szansę ...
Znalazłam ciepło i zaufanie przy A., ale ciągle myślę o W.
Wspominam te miłe z nim chwile bo takie też niektóre były.
Natomiast jak już napisałam wcześniej nie mam ochoty na spotkania z A.
Często z nim się widywałam, teraz troszkę rzadziej i jakoś w ogóle za nim nie tęsknie.
_________________ Kochaj Mnie...
Możesz wziąć mnie za rękę...
Możesz tez śmiać się ze mnie...
Kochaj Mnie...
skoro nie masz ochoty na spotkania z A., to nie oszukuj chłopaka i z nim zerwij. mówisz, że coś do W. czujesz. ja bym miała lekkie opory przed ponownym wchodzeniem w związek, który był taki chwiejny i przyniósł tyle rozczarowań, ale to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa, co zrobisz. ale A. nie oszukuj...
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Znalazłam ciepło i zaufanie przy A., ale ciągle myślę o W.
Moim zdaniem nie ma na co czekać. Ludzie się zmieniają a skoro kochasz W. to przedstaw sytuację obecnemu chłopakowi, nie ma co robić mu nadziei. Ja bym Ci radziła wrócić do W. (miłość w końcu najważniejsza) a jeśli zmarnuje po raz kolejny swą szansę to zrób sobie chwilowy odpoczynek i na pewno znajdziesz odpowiednią osobę :)
Na Twoim miejscu skończyłabym z A. bo szkoda chłopaka. Do W. bym nie wróciła, miał już swoją szansę. Wydaje mi się, że takie związki które się kilka razy zaczyna i kończy nie są trwałe i prędzej czy później się skończą.
_________________ If you have to go don't say goodbye
If you have to go don't you cry
If you have to go I will get by
Someday I'll follow you and see you on the other side...
A ja uważam, że W. miał swoje dwie szanse, i nie wykorzystał żadnej.
.
Dokładnie. Nie możesz pokazać chłopakowi, że jesteś na jego zawołanie. Przypomniał sobie po długim czasie o Tobie i nagle chce wrócić. Nie, nie, nie.. Takie jest moje zdanie. A jeśli Nie czujesz się dobrze z A. to porozmawiajcie razem o tym szczerze. Moze wyjaśnicie sobie pare rzeczy, dzieki którym bedziecie na prawde szcześliwi.. Zawsze jest warto spróbować.
Trzymam kciuki :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum