Ciri, rozumiemy Naturalnie, jeśli jest ci tak wygodniej, to przecież nikt nie wsadzi cię w dłoń na siłę pędzelka do cieni :)
Sama jestem jednak okularnikiem, maluję się spokojnie na różne sposoby i nie widzę tu braku wygody - ale każdy ma swoje osobiste preferencje, spokojnie :)
_________________ Ooh, ooh, pain is so close to pleasure.
Imię: Marta
Wiek: 22 Dołączyła: 06 Sty 2012 Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-10, 11:53
Ostia napisał/a:
Sama jestem jednak okularnikiem, maluję się spokojnie na różne sposoby i nie widzę tu braku wygody - ale każdy ma swoje osobiste preferencje, spokojnie :)
Mhm, widziałam Cię właśnie w Twoim temacie, b. ładnie to wygląda :).
Jeśli chodzi o niewygodę - mam długie rzęsy, które po umalowaniu robią się sztywniejsze (logiczne). Zawsze bardzo irytowało mnie, że haczą mi o szkła okularów, co wiązało się z tym, że z czasem brudziły mi je trochę (nawet suchy tusz zostawiał delikatne ślady, po kilku godzinach była różnica). No i choćbym nie wiem jak się starała podkręcić je zalotką i starannie wytuszować, wystarczyło, że zahaczy o szkła i całe moje starania po nic :/.
No i nie bez znaczenia jest fakt, że mam b. głęboką wadę, przez co moje oczy w okularach wydają się znacząco mniejsze. Bez szkieł mogę robić cieńsze kreski bez obaw, że mi zginą za oprawkami.
_________________ A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
Wysłany: 2012-01-29, 14:47 nie maluję się, bo nie lubię
Ja nie maluję się bo nie lubię. Jedynie jak gdzieś wychodzę to lekko podkreślę rzęsy. A tak na co dzień stosuję krem przeciwbakteryjny np.( vitella ictamo z tlenkiem cynku) i to wszystko:) może jeszcze przekonam się do makijażu, ale jeszcze mam na to czas.
bez makijażu wychodzę tylko żeby wynieść śmieci=) uwielbiam się malować wiec wole spóźnić się na spotkanie parę minut jak wyjść z domu bez odpowiednio podkreślonych oczu=p
_________________
If you end up with a boring miserable life because you listened to your mom, your dad, your teacher, your priest, or some guy on television telling you how to do your shit, then you deserve it.
Bez chociaz delikatnego makijażu nie wyjde z domu... Na żadne spotkanie, do szkoly czy na zakupy... Na pewno nie... :)
_________________ Łapie chwile ulotne jak ulotka , chwile ulotne łapie jak fotka ... Dbam by chwile ulotne jak notka , nie uleciały jak ulotna plotka ...
Jeszcze z 4 miesiące temu zobaczenie mnie bez makijażu było prawie niemożliwe.
Aktualnie przechodzę makijażowy detoks.
Nadal jednak wyjście do szkoły, pracy, pizze jest dla mnie równoznaczne z nałożeniem pudru, wytuszowaniem rzęs i zrobieniem kresek czasem dochodzi bronzer.
Zakupy, wizyty u ciotek i spacery z psem--> zero makijażu, włosy spięte, leginsy i szeroka koszula.
_________________ Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać. Wynaturzona z natury.
ja bez makijażu wyjść z domu mogę, nie mam z tym problemu lecz teraz już rzadziej to robię.
Aczkolwiek lubię mieć lekki makijaż mam dość jasną karnacje, bladą twarz, przy mocniejszym makijażu wyglądam strasznie i dla tego stawiam tylko na w miarę lekko wytuszowanie rzęs, błyszczyk, tyle mi wystarczy
_________________ Powiem Ci...
Zmarnowaliśmy świt, a tego nie wybaczy nam żadne niebo.
Czasami się zdarza, ogólnie ujmując to nie maluje się mocno. Przeważnie tylko kredka i tusz, czasami jakiś podkład ale to od czasu do czasu. Raczej stawiam na naturalność, cerę mam w miarę fajną, więc nie ma po co tuszować jej zbędnymi kosmetykami.
do szkoły nie maluję się wcale, bo wolę chwilę dłużej pospać :D jak wychodzę to zależy od humoru i ochoty, lubię sobie czasem spektakularnie podkreślić oczęta (oczywiście wszystko z umiarem)
_________________ You motherf*ckas just leave me be,
Ya could never give me cure for the pain I feel inside.
A ja nie rozumiem jednego dziewczyny. Dlaczego jeśli któraś jest ładna i bez makijażu wygląda wspaniale to i tak się marze ? By nie odstawać od kobiecego społeczeństwa ?
_________________ "Kiedy byłem na wojnie, o 4 rano piłem popołudniową herbatę."
"Kiedy miałem 5 lat, miałem własny dom i pracę."
"Miłość to wojna, a może wojna to piekło, to chyba znaczy, że miłość jest piekłem."
- Andy Anderson
Ja zazwyczaj nakładam puder, i na powiece maluję czarną kreskę linerem ( ale nie grubą ) . Czasem tuszuje też same rzęsy . Co do wychodzenia bez makijażu hmm jak jestem w mieście to zawsze mam przynajmniej puder ( mam lekki trądzik i musze go maskować ), natomiast jak jestem u siebie czyli na wsi to staram sie nie malować :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum