Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 25

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2017-11-30, 07:43   

Wiecie co, nam na wykładach doktorzy powtarzali zawsze, że człowiek w kontakcie ze zwierzęciem jest ważniejszy. Najpierw zapewniamy sobie bezpieczeństwo pracy, i wtedy działamy. Jeżeli pojawia się zagrożenie, wybieramy siebie.

To chyba oczywiste gdyż jesteśmy wstanie jako człowiek pomóc wielu zwierzętom. Jeżeli nas któreś skrzywdzi, nie zdołamy pomóc już żadnemu.

Zawód ten świadczy o miłości do zwierzęcia. Jednak żaden z wykładowców, a wszyscy byli lekarzami bądź doktorami vet, nie wyrzekli się mięsa.
Z tymi co mam teraz styczność, również nie.
Ba! Śmieją się z tego nawet.
Gdyż mają po prostu wiedzę i pojęcie, jak to wszystko wygląda od środka.

Nie możemy jednak odjąć zwierzętom uczuć. Wystarczy kilka neuronów by móc powiedzieć, że "coś już coś czuje", a sama mucha owocowka ma ich 250 tysiecy.

I oczywiście mając wybór, uratowałabym psa. Pedofila sama zatłukła.
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-11-30, 09:24   

Metal, wszystko się zgadza. Tyle tylko, że podobne rozważania nie należą do kompetencji weterynarzy, oczywiście nie urażając żadnego weterynarza, bo to porządni ludzie, i pewnie także lecząc zwierzęta kierują się współczuciem.
Nie wiem, jak wyglądają podobne studia, ale nasuwa mi się kilka pytań:
- czy na takich studiach rozważa się kwestie etyczne, z odpowiednich uzasadnieniem postępowań, dylematami moralnymi, a także wszelkimi różnorodnymi stanowiskami wobec zwierząt? Czy nawet jeśli tak, to czy mówi się przy tym także o statusie człowieka?
W dużej mierze podobnymi sprawami zajmuje się etyka, która nie ukrywając jest jedną z dziedzin filozofii. Prawnicy filozofujący, i tak dalej.
Nikomu nie odmawiam przy tym wiedzy na temat anatomii zwierząt, znajomości badań z zakresu psychologii zwierząt, i tak dalej.
Pytanie - czy towarzyszy temu pogłębiona refleksja filozoficzna?

Filozofujący zajmujący siętymi kwestiami z reguły mięsa nie jedzą. Chyba, że mowa o metafizykach...
_________________
W miękkim futrze kota
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2017-11-30, 16:08   

Już wiem co sobie myślał człowiek, który ustalał skład komisji etycznej do spraw badań z udziałem zwierząt. Dla niewtajemniczonych w skład takiej komisji wchodzi: 3 zielonych, 3 biologów i 3 humanistów. No i w tym momencie sytuacja w większości przypadków wygląda tak, że zieloni są na nie, biologowie są na tak, jeden humanista jest na tak, drugi na nie i dochodzimy do sytuacji kiedy wszystko zależy od tego ile zajęć z zakresu dylematów moralnych miał ten jeden humanista. :wstyd:

U mnie na wydziale (wydział nauk o zwierzętach) w ten sposób zablokowano bardzo wiele badań i projektów i każdy kto ma podstawową wiedzę z zakresu behawioru, dobrostanu czy jakkolwiek inaczej nazwanej wiedzy z zakresu funkcjonowania świata zwierząt, widzą bezsens i bezpodstawność argumentów, z powodu których blokowane są projekty.
- bo kury nie mają miejsca do "grzebania"
- bo myszy czy szynszyle są przetrzymywane w odosobnionych klatkach
- bo szczury się stresują
I nie ma znaczenia, że przy danym gatunku pracują najlepsi specjaliści, którzy często kilka - kilkanaście lat poświecili na poznawanie jego środowiska, genetyki, zasad żywienia, fizjologii, że lekarz weterynarii nie stwierdza nieprawidłowości. Pojawia się "specjalista" z zakresu etyki, filozofii czy innego (bez urazy, ale w tym wypadku "pierdu"), który widzi np. szynszyla makabrycznie wyciąganego z klatki za ogon i jeszcze potrząsanego, albo ptaka z przyciętym dziobem i wszystko jest blokowane, bo zwierzęta przecież też mają uczucia.

Oczywiście mają, ale tu nie należy pogłębiać refleksji filozoficznych, a zająć się dobrostanem. Przedmiot, który jest prowadzony na pierwszym, albo drugim semestrze, wszystkich kierunków z tego wydziału. Zaczyna się od tego, co zrobić aby nie szkodzić, ani nie krzywdzić zwierzęcia. Szczegółowo omawia się wszystkie czynniki, które mogą wywołać bul, lęk lub stres. Czemu w niektórych przypadkach możemy ograniczyć wolność i zakres spełnianych potrzeb zwierzęcia, a w innych nie wolno nam tego zrobić.

Dlatego ja stanowczo mówię nie humanistom, filozofom, polonistom jeśli jednocześnie nie towarzyszy im wykształcenie z zakres nauk przyrodniczych. Amen

metalmummy napisał/a:

I oczywiście mając wybór, uratowałabym psa. Pedofila sama zatłukła.


a już się bałam że to ze mną jest coś nie tak :-)
 

  

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 25

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2017-11-30, 16:27   

Tak jak mówi Virgin, ważniejszy jest dobrostan, czyli to, co zwierzętom jest faktycznie potrzebne, by czuły się dobrze niż gdybanie o tym, czego prawdopodobnie w najbliższym czasie się i tak nie dowiemy.
To trochę szorskie stwierdzenie ale one potrzebują warunków a nie uczuć. Uczuciami się nie najedzą, nie zapewnią sobie nimi przetrwania. Jednak należy się im szacunek i właściwa opieka, to nie podlega dyskusji.

Cytat:

Pytanie - czy towarzyszy temu pogłębiona refleksja filozoficzna?



Na to nie ma czasu. Albo pierdu pierdu godzinami wpływając na temat rzekę albo szybka akcja ratowanie/ polepszanie/ przyjmowanie nowego życia by faktycznie mogło się dalej toczyć.
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-11-30, 19:28   

Ale pier****, virgin.
Filozofia zajmuje się tak naprawdę wszystkim. Nie można debatować nad czymś, na czym nie ma się zielonego pojęcia, stąd konieczne wydaje się uprzednie zaznajomienie z wynikami badań między innymi psychologii zwierząt czy ich behawioru.
Stąd uważam, Twoje osądy są totalnie pozbawione podstaw.
Rozumiem, że jest walka o poprawienie dobrostanu zwierząt. Zauważ przy tym, że ci, którzy w ogóle podejmują podobną problematykę są z wykształcenia zwykle jakimiś etnologami, czy kimś tam jeszcze.
To nie jest tak, że filozofowie sobie debatują tak bezprzedmiotowo, bo tego się nawet czynić nie da.
Więc może hamuj się z takimi poglądami. Zauważ, że ja zapytałam przed tym zanim dokonałam jakiejkolwiek oceny kompetencji uczonych z poniektórych dziedzin.
Weterynarz leczy - więc niech leczy, a jego praca niech ogranicza się właśnie do tego.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Rhagar14  

Pogromca postów



Wiek: 23

Dołączył: 07 Sty 2013

   

Wysłany: 2017-11-30, 19:59   

Cytat:

Ale pier****, virgin.
Filozofia zajmuje się tak naprawdę wszystkim. Nie można debatować nad czymś, na czym nie ma się zielonego pojęcia, stąd konieczne wydaje się uprzednie zaznajomienie z wynikami badań między innymi psychologii zwierząt czy ich behawioru.
Stąd uważam, Twoje osądy są totalnie pozbawione podstaw.
Rozumiem, że jest walka o poprawienie dobrostanu zwierząt. Zauważ przy tym, że ci, którzy w ogóle podejmują podobną problematykę są z wykształcenia zwykle jakimiś etnologami, czy kimś tam jeszcze.
To nie jest tak, że filozofowie sobie debatują tak bezprzedmiotowo, bo tego się nawet czynić nie da.
Więc może hamuj się z takimi poglądami. Zauważ, że ja zapytałam przed tym zanim dokonałam jakiejkolwiek oceny kompetencji uczonych z poniektórych dziedzin.
Weterynarz leczy - więc niech leczy, a jego praca niech ogranicza się właśnie do tego.


Ale zrozum, że to,że tobie szkoda jakiegoś włochatego śmierdziucha psa bo ci się podoba i wzbudza on w tobie empatię nie znaczy, że to samo dzieje się w umyśle reszty całego społeczeństwa. Mam gdzieś jakie w tobie emocje wzbudzają zwierzęta i to, że czujesz do nich empatię. Z punktu widzenia natury odczuwanie cierpienia nie jest cechą lepszą, niż rozmnażanie się na potęgę tak jak bakterię.Nie dorabiaj sobie do tego jakiejś filozofii, to jest tylko i wyłącznie twoje widzi mi się. W dodatku filozofia takich debilnych wegan jak ty jest gorsza niż Islam czy Chrześcijaństwo, które zapowiadają potępienie po śmierci za nie przestrzeganie zasad etycznych, a ty chcesz innym narzucić siłą swoje widzi mi się i swoje uczucia, najgorsze co może być w człowieku to właśnie takie zachowanie.

Cytat:

I oczywiście mając wybór, uratowałabym psa. Pedofila sama zatłukła.


Oczywiście to jest okurtne zachowanie bo, życie człowieka ma ogromną wartość a gwałt na dziecku jest czynem złym ale jednak nie kończy on czyjegoś życia. Kara śmierci jest zła bo jednostki powinno się naprawiać a nie mordować.No i oczywiscie pies jest nic nie warty
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 22

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2017-11-30, 21:11   

Rhagar14
Jeśli masz jakiś problem do DeSade to przejdźcie na wiadomości prywatne, bo czytanie tego na forum jest naprawdę żenujące.

DeSade
Nikt nie odbiera filozofii tytułu królowej nauk. Zluzuj majty, bo już nie wiem z czym masz problem.
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-11-30, 21:37   

Rha, jesteś na liście ignorowanych u mnie, tak więc następnym razem się nie fatyguj.
A powyższego komentarza nawet nie doczytałam do końca.
Także sorry i adieu.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Rhagar14  

Pogromca postów



Wiek: 23

Dołączył: 07 Sty 2013

   

Wysłany: 2017-11-30, 21:44   

Cytat:

Jeśli masz jakiś problem do DeSade to przejdźcie na wiadomości prywatne, bo czytanie tego na forum jest naprawdę żenujące.


Czy słowo debilnych wegan jest aż tak przykre, że nie możesz na to patrzec?Nic takiego nie powiedziałem
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-11-30, 23:00   

Jeszcze trzy słowa na to, co metal napisała.
Uczuciami się zwierzęta nie najedzą, to prawda. Tyle tyko, że
- po pierwsze, o poprawę dobrostanu walczą głównie filozofowie , przykładowo Singer.
Przy okazji zdając sobie dobrze sprawę, że mamy do czynienia z pewnym konfliktem interesów pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Więc to jest poniekąd droga po środku.
- po drugie, uczucia , które ktoś żywi wobec innych stanowią motyw jedynie, powodujący między innymi - brak spożywania mięsa, co, zmniejsza popyt. Angażowanie się w ruchy na rzecz zwierząt, wszystko stopniowo póki co.
- po trzecie trudno realizuje się zarówno postulat poprawienia warunków życia zwierząt, choć zdecydowane jest on bardziej namacalny , niż w przypadku prób tłumaczenia wszystkiego od podstaw, i uświadomienia ludziom , że zwierzęta głupie nie są, ani też nie są maszynami, jak to niegdyś myślano w czasach kartezjańskich.

To nie jest tak, że ci teoretyzujący są tylko teoretyzującymi myślicielami, oni żyją prawdą. Przeżywają ją. Cała ich filozofia ma tylko wówczas sens.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Szalonooki  

User


Dołączył: 31 Maj 2013

Skąd: Kurort Rolson

   

Wysłany: 2017-12-01, 05:34   

DeSade,
Peter Singer? Orędownik utylitaryzmu hedonistycznego? Twórca GAP Project? Bardziej od niego to już chyba płaskoziemców szanuję...
Chciałbym jeszcze coś odszczeknąć,bo mam taki humor ,ale nic nowego w sumie nie napisałaś.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com