Od razu weszłam w ten temat i muszę powiedzieć, że zazdroszczę. Mam podobną sytuację, ale moja nie jest tak różowa. Właściwie mniejsza z tym, nie o mnie chodzi.
Wracając do Ciebie to jeśli oboje dobrze się ze sobą czujecie to ja nie widzę przeszkód. Wy chyba będziecie 4 pokoleniem czy jakoś tak, a to już można brać i cywilny i kościelny. Rodzina? Ciężka sprawa, a ludzie, którzy mówią żeby ją olać to chyba nie mają racji. Nie chcesz być chyba z nimi pokłócona przez resztę życia? Ja radzę jak na razie nic nie mówić do czas aż nie będziesz wiedziała na czym stoisz. Jeśli okaże się, że jednak to on jest Twoją drugą połową to wtedy możecie się zacząć martwić i obmyślać plany do co przekonania rodziców.
Aaaa tam to w zasadzie nie jest nawet twoja rodzina i chyba przeszkód nie ma ale z drugiej strony to jednak trochę głupio a tak poza tym to jeszcze młoda jesteś więc odpuścić możesz
_________________ Jeżeli zamkniesz oczy i wsłuchasz się w szum powietrza, będziesz w stanie wyobrazić sobie jak wygląda muzyka.
Wasi dziadkowie to bracia przyrodni. Więc nie ma pomiędzy wami żadnych więzów krwi . Ja nie widzę problemu. Napisz mu o tym i bądźcie szczęśliwą parą.
Są rodziną, ale daleką. Ich dziadkowie mieli tę samą matkę.
Myślę, że chyba możecie próbować "wpakować się" w ten związek, jeśli to miałoby oznaczać wasze szczęście. Rodzina faktycznie mogłaby być problemem, ale z drugiej strony nawet prawnie nie robilibyście niczego złego...
JejQ, ludzie ale wy tu krecicie.
Mowiąc ze nasi dziadkowie to rodzeństwo przyrodnie mam namyśli ze mieli tę samą matkę ale innych ojców....
Nie wierzycie to wpiszcie sobie w google i wam wyskoczy definicja...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum