Wysłany: 2009-04-07, 09:10 Zakochałem się w przyjaciółce ...
Co robić jeśli się zakochałem w przyjaciółce która zraziła się do związków? Jak działać?
Spotykamy się od jakiegoś i za każdym razem co spacerujemy zachowujemy się jakbyśmy byli razem .. trzymamy się za ręce itd. a na pożegnanie całujemy. Ją ciągnie do mnie, a mnie do niej. Mówiła, że nie chce mieć chłopaka, że nie chcę się zakochać a też mówiła, że wie, że jak będziemy się spotykać, to się zakocha ale będzie próbować nad sobą zapanować. Na początku spytałem czy mam jakieś szansę, to powiedziała, że tak, że jestem na pierwszym miejscu u niej i że, jestem idealnym kandydatem na jej chłopaka i że, taktuje mnie jak kogoś więcej niż przyjaciela ..
Przyjaźnimy się od 3-4 lat (ja ją w sumie od tamtej pory kocham...). Praktycznie od 2 klasy gimnazjum.. za każdym razem co miała nowego chłopaka, to ja czekałem aż z nim zerwie i będę mógł działać. Niestety nie mogłem, bo byłem nieśmiały baaardzo ...
Ostatnio zmieniony przez DawidKRK 2009-04-07, 09:21, w całości zmieniany 1 raz
Jak dla mnie to zachowuj się dalej tak jak do tej pory, a swojej przyjaciółce daj trochę czasu... bo jesteście na dobrej drodze, a jeśli się zraziła do związków to potrzebuje czasu.
Nie przestawaj przy tym dawać do zrozumienia, że Ci na niej zależy...
Trzymam za Was kciuki
_________________ Renesans znał przedziwne sposoby trucia: hełmem lub płonącą pochodnią, haftowaną rękawiczką lub klejnotami wysadzanym wachlarzem, złotym puzderkiem lub łańcuchem z bursztynów. Dorian Gray został zatruty książką.
No niby mi kilka osób też tak powiedziało, żebym jej dał trochę czasu .. dobrze, ona w sumie sama powiedziała, że potrzebuję czasu, bo ją się o to pytałem. Niedawno spytałem czy ona coś do mnie czuję, to nie chciała powiedzieć i spytała czy może, to pozostać w tajemnicy. Ja się zgodziłem. Zależy mi na niej bardzo ..
Myślałem też nad tym, żeby porozmawiać z jej siostrą ale jednocześnie nie chcę nic robić za jej plecami ..
Wczoraj szliśmy za ręce i akurat jej rodzice chyba jechali, bo oni wiedzą, że się z nią przyjaźnie i od razu musieliśmy się schować heh .. Wczoraj znów się żegnaliśmy tak jak zawsze, coś mówiła, że znów się zachowujemy jak nie przyjaciele tylko jak ktoś inny .. zapytałem "jak kto?", to powiedziała, że mi dziś na gg napiszę, bo się chyba wstydziła prosto w oczy powiedzieć. Rozmawialiśmy troszkę o związkach, to doszliśmy do tego, że oboje ze stron w związku powinny się różnić. Różnimy się trochę, ale ona sobie zażartowała "No widzisz, a my musimy się różnić " - czyli tak jakby chciała być ze mną .. dobrze zrozumiałem?
Hmm czy ja wiem ? może chce być w wolnym związku :) tz. zachowywać się jakbyście byli razem a nie byli... może obawia się tego,że jak bedziecie razem to sie zmieni to co jest teraz ? nie wiem... ale myśle,że będziecie razem, wszystko na to wskazuje :) Powodzenia !!
_________________ I Live For Weekend, I Live For HardStyle, I Live For HardStyle Baby
No trochę się obawia, że nie będziemy przyjaciółmi ..
Ja jej mówiłem, że jak nie wyjdzie, to i tak nimi pozostaniemy bo od tak przyjaźni NAGLE nie da się zerwać. A tego, że zerwalibyśmy nasze przyjacielskie stosunki, to byśmy sobie tego nie wybaczyli ..
Imię: Gosia
Dołączyła: 15 Mar 2009 Skąd: Daaleko xD
Wysłany: 2009-04-07, 12:01
Przypuszczam, iż nie trzeba w tej sprawie dużo pomagać;)
Wszystko z dnia na dzień się ułoży, tylko włóż w to trochę serca^.
Jeżeli ci na niej bardzo zależy, to stań na wysokości zadania
i zrób dla niej coś `szalonego`, nie wstydź się!
Podejdź do spray na luzie! ;P
_________________ `- A to dopiero - mruknął Edward. - Lew zakochał się w jagnięciu.
- Biedne głupie jagnię - westchnęłam.
- Chory na umyśle, lew masochista.`
Sprawa układa Wam się idealnie, więc nie wiem w czym problem.
Zachowujcie się, jak do tej pory, a może za kilka tygodni zapytaj się jej, czy nie moglibyście stać się parą na oficjalnym widowisku, bo teraz macie przedsmak tego co Was czeka, więc nie powinna mieć żadnych oporów.
I tak zrobię. Niedawno była u mnie, leżeliśmy sobie na łóżku i rozmawialiśmy. Pamiętam, że wtedy coś się pytałem o to, czy mam szanse i tak dalej ... Powiedziała między innymi, że do wakacji nie planuję być sama i się uśmiechała do mnie gdy to mówiła czyli kolejny raz mi coś chciała dać do zrozumienia, tak?
Aż tak bardzo zależy Ci na tej oficjalności? Skoro spędzacie ze sobą czas, spotykacie się, chodzicie na spacery, są również pocałunki i trzymanie za rękę - bo sam tak napisałeś - to do oficjalnie okrzykniętego związku niedaleka droga, a czego można chcieć więcej? Moim zdaniem to już jest prawie związek. Poczekaj do tych wakacji, będziecie mieć jeszcze więcej wolnego, a do tego czasu Wasza więź dodatkowo się umocni, a ona będzie pewna, że nie straci przyjaciela. Przecież widzisz, że wszystko wskazuje na to, że ona jednak tego chce. :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum