Co byście zrobiły, jakbyście zaaragowały na sam fakt gdyby chłopak podczas sprzeczki, nie jakiejś potwornej ale kłótni gdy on podnosił glos wy krzyknęłyście " nie krzycz" on odpowiedział " zamknij mordę" potem jeszcze stal z 15 minut obrażony, potem przeprosił
Ja bym się na niego potwornie o to zdenerwowała, prawdopodobie bym wyszła i poczekała aż emocje opadną. A potem porozmawiałabym poważnie o tym z nim, bo w końcu takie coś nie może być na porządku dziennym.
Myślę, że słysząc "zamknij mordę" odpowiedziałabym "skoro tak bardzo Ci to przeszkadza mogę już nigdy się do Ciebie nie odezwać" (albo coś w tym stylu) i poszła jak najdalej od niego. Niech ma czas na pomyślenie nad tym, co mówi.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-06-25, 23:08
Najpierw by mnie zamurowało. Po czym pewnie zaczęłabym płakać, wybiegła, trzasnęła drzwiami i strzeliła śmiertelnego focha;]. Po czym nie wiem jak by musiał mnie przepraszać by to naprawić, oj nie wiem.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
widzę, że tekst skopiowany z innego forum... no ale niech Ci będzie...
więc najpierw bym mu dała po mordzie - zwykle działam impulsywnie. później bym wyszła.
nie odzywałabym się pewnie i musiałby sporo się natrudzić, żeby się wytłumaczyć.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Myślę ,że bardzo źle zniosłabym jakikolwiek przejaw agresji ze strony partnera..
Czy wiem jakbym postąpiła ?
Wiem ,że napewno nie zdołałabym dalej kontynuować kłótni,nie uderzyłabym go , nie powiedziałabym nic,zupełnie nic , po prostu bym pewnie wyszła,chyba ,że byłabym tym tak zszokowana ,że nie byłabym w stanie zupełnie nic zrobić.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2009-06-27, 18:14
Kometa napisał/a:
Myślę ,że bardzo źle zniosłabym jakikolwiek przejaw agresji ze strony partnera..
Czy wiem jakbym postąpiła ?
Wiem ,że napewno nie zdołałabym dalej kontynuować kłótni,nie uderzyłabym go , nie powiedziałabym nic,zupełnie nic , po prostu bym pewnie wyszła,chyba ,że byłabym tym tak zszokowana ,że nie byłabym w stanie zupełnie nic zrobić.
Ja jak się WKURZĘ stosuję przemoc psychiczną. :D
//Ale proszę zważać na słownictwo.
Ostrzeżenie słowne
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Imię: Faris al-Farik
Wiek: 23 Dołączył: 28 Cze 2009
Wysłany: 2009-06-28, 21:25
dziewczyna_1985 napisał/a:
gdy on podnosił glos wy krzyknęłyście " nie krzycz" on odpowiedział " zamknij mordę" potem jeszcze stal z 15 minut obrażony, potem przeprosił
Swoją drogą to niezły gość jak tak się zwraca do Ciebie. Może i nie byłem nigdy w takiej sytuacji ale nigdy nie powiedział bym tak do żadnej dziewczyny tym bardziej jeśli bym z nią był. Moim zdaniem to brak szacunku.
_________________ LUDZIE! DOSTAJECIE CZĘSTO ZA DARMO SYSTEM A Z NIM WIELE DODATKÓW I JESZCZE NARZEKACIE? STUKNIJCIE SIĘ W CZOŁO I STĄD IDZCIE!!! ZABIJACIE TYLKO ENTUZJAZM I CHĘĆ DO ŻYCIA W LUDZIACH, KTÓRZY NIE MAJĄ ZWYCZAJU NARZEKAĆ I CZEKAĆ, AŻ COŚ SIĘ ZROBI SAMO
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum