Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Hella  

Pogromca postów



Dołączyła: 03 Sie 2014

Skąd: Warszawa

   

Wysłany: 2015-07-05, 21:36   

Jestem zazdrosna. Staram się jednak tego nie okazywać, z dwóch powodów. Po pierwsze nadmiar zazdrości nie pomaga w budowaniu relacji, tylko ją niszczy. Po drugie nierzadko zdarza mi się wpadać w paranoję, nie bardzo wiedząc gdzie kończy się rzeczywistość, a gdzie zaczynają się moje urojenia. Jeszcze tego brakuje, żeby obwiniać kogoś o coś, co nawet nie jest prawdziwe. Więc czasem wolę ugryźć się w język. Moja zazdrość wynika to jednak nie z tego, że chcę mieć monopol na przyjaciela, a z tego że po prostu bardzo cenię przyjaźń i nie chcę jej stracić. A lęk przed stratą jest ogromny.
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-08-08, 10:05   

Tak!
Ostatnio się dowiedziałam, że mój przyjaciel ma dziewczynę. A obiecaliśmy sobie,że będziemy siebie informować o tych sprawach. Ja do końca nie mówiłam mu o wszystkich moich, ale uwaga, ostatnio do niego dzwonię, bo mieliśmy w końcu zamieszkać razem.
A on mi mówi o tym mieszkaniu, a nagle: no, mnie i tak tam za często nie będzie.
Myślałam, że wyrwę sobie włosy, kiedy usłyszałam prawdziwy powód i pobyt.
A sobie myślałam, że w końcu na luzie, będziemy sobie mogli jeść chipsy, pić wino i oglądać filmy, i nie będę musiała wracać w nocy późno do domu.
_________________
W miękkim futrze kota
 

roberti  

User

roberti


Imię: roberti

Wiek: 21

Dołączył: 12 Paź 2017

   

Wysłany: 2017-10-12, 21:32   

Teraz już nie wierze w przyjaźnie więc trudno mi sobie przypomnieć :D
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-10-12, 22:15   

Eh wycofuję te słowa. Teraz się ćwoka nie mogę pozbyć z pokoju.
Ciągle (szczególnie upodobał sobie godziny poranne) siedzi u mnie. Czasami mam ręcznik na głowie, jestem w koszulce nocnej, obnażającej wszystko, zwykle bez majtek, a ten każe mi wychodzić z nim na balkon, żeby palić papierosy. Zwykle jego kurtkę biorę, to fakt.
Obecnie sobie myślę - żeby sobie wyszedł i już nie wracał.
Bo jak już jest, to mi puka do drzwi w łazience, żebym wychodziła, i za każdym razem informuje mnie o swoich potrzebach tak zwanych fizjologicznych.
Ale dobrze go mieć, bo mi zakupy nosi.
Raz nie chciał przyjąć moich ciężkich rzeczy, to sobie do oczu wpuściłam dwie krople nawilżające, które spłynęły mi po policzkach,
Wychodzę i mówię - doprowadzasz mnie do łez.
Krople utrzymały mi się dobre dwie minuty (totalnie o nich zapomniałam) Bo potem koleżanka zapytała - a czemu ty płaczesz na litość boską!
_________________
W miękkim futrze kota
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com