Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

noircat

User


Dołączył: 17 Kwi 2017

   

Wysłany: 2017-04-17, 13:02   zazdrość

Tydzień temu chłopak rozstał się ze mną, bo nagle zaczęłam być zazdrosna o jedną z jego przyjaciółek. Nie wiem dlaczego, po prostu potrzebowałam w tym czasie więcej miłości i było mi przykro, że ją też przytula. (Ona ma sporo problemów i on próbuje ją pocieszać, nie są absolutnie w sobie zakochani ani nic z tych rzeczy, jestem tego pewna, już to z nimi wyjaśniłam, są jak rodzeństwo). Pokłóciłam się z nim o to, że poświęca jej za dużo uwagi, że przesadza trochę. Wtedy stwierdził, że nie chce się ze mną kłócić o takie rzeczy,że ranimy siebie nawzajem, że w takiej sytuacji on wybierze przyjaciół a nie dziewczynę. Zaczął się wahać czy to jeszcze miłość czy już przyzwyczajenie, bo codziennie się widujemy w szkole (jednak kończymy ją już za kilka dni) i jesteśmy razem od 3 lat. Jego najlepszy przyjaciel powiedział, że on żałuje tego rozstania, cierpi, ale nie chce takiego związku, z takimi głupimi kłótniami. Wiem, że nie powinnam być zazdrosna, bo tak na prawdę nie ma o co. Miałam wahania nastroju, nie wiedziałam co mówię. Napisałam mu wiadomość z przeprosinami, jednak odpisał tylko dobranoc i od tej pory cisza. Co mogę zrobić aby uratować ten związek?
 

Different  

Pogromca postów



Wiek: 22

Dołączył: 31 Paź 2012

   

Wysłany: 2017-04-17, 13:09   

ile macie lat?

Wy to zawsze takie zazdrosne, nie rzadko wręcz macie bzika na pkt jednej koleżanki chłopaka
 

DeVaneio  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 27 Lip 2014

   

Wysłany: 2017-04-17, 13:22   

Po mojemu jesteś jakaś przewrażliwiona.
Czy on był twoim pierwszym ?
_________________
Człowiek, który coś znaczy, żyje w taki sposób, że jego życie jest poświęceniem dla jego idei.

O. Spengler
 

noircat

User


Dołączył: 17 Kwi 2017

   

Wysłany: 2017-04-17, 13:54   

Cytat:


Mamy oboje po 18 lat, jesteśmy swoimi pierwszymi miłościami, ale nigdy nie mieliśmy ze sobą większych kłopotów. Wcześniejsze kłótnie były spowodowane jedynie szkołą lub wyładowywaniem na siebie problemów z domu. Teraz tylko coś mi odbiło i zaczęłam być zazdrosna. Może dlatego że nie poświęca mi aż tak dużo uwagi jak kiedyś, ale to chyba normalne po takim czasie. Dzień po rozstaniu w szkole cały czas do mnie zagadywał, uśmiechał się, ale nie wiem co mam myśleć. Mowił, że nie chce tracić ze mną kontaktu, bo jestem dla niego ważna. Czuje jednak, że żadne z nas się nie odezwie poza szkołą. Chciałabym jakoś go odzyskać, bo to naprawdę głupie nieporozumienie i zależy mi na nim.
 

Different  

Pogromca postów



Wiek: 22

Dołączył: 31 Paź 2012

   

Wysłany: 2017-04-17, 13:57   

Nie zdziwie się jak on się rozstanie z Tobą i będzie ją bolcować xd
 

noircat

User


Dołączył: 17 Kwi 2017

   

Wysłany: 2017-04-17, 14:23   

Cytat:


Hah, na pewno tak nie będzie. Z resztą ona jest innej orientacji, podoba jej się ktoś. A jak kiedyś mojego spytałam, czy mu się podoba, to tylko zaczął się śmiać i dodał "nigdy w życiu".
 

DeVaneio  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 27 Lip 2014

   

Wysłany: 2017-04-17, 15:00   

noircat, Może do niego zadzwoń ?
_________________
Człowiek, który coś znaczy, żyje w taki sposób, że jego życie jest poświęceniem dla jego idei.

O. Spengler
 

Niels

Stały User



Dołączył: 07 Maj 2016

   

Wysłany: 2017-04-17, 15:07   

noircat napisał/a:

A jak kiedyś mojego spytałam, czy mu się podoba, to tylko zaczął się śmiać i dodał "nigdy w życiu".


No bo co miał powiedzieć? Gdyby moja dziewczyna przytulała innego faceta, nawet geja, to mielibyśmy poważną rozmowę. Niech sobie ofiara znajdzie kogoś wolnego a nie się przystawia do zajętej bazy.
_________________

 

noircat

User


Dołączył: 17 Kwi 2017

   

Wysłany: 2017-04-17, 15:21   

Myślałam, żeby przez najbliższe 2 dni szkolne pokazać się mu z tej strony, która mu się zawsze podobała. Uśmiechać się, żartować z nim itd. W końcu był moim najlepszym przyjacielem i chłopakiem. I podczas szkolnego wyjazdu w sobotę porozmawiać z nim raz jeszcze, wszystko wyjaśnić. Czy może lepiej jak będę go delikatnie unikać i porozmawiam z nim po zakończeniu szkoły?
 

DeVaneio  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 27 Lip 2014

   

Wysłany: 2017-04-17, 17:29   

noircat, Może spróbuj z tą drugą opcją ;) .
_________________
Człowiek, który coś znaczy, żyje w taki sposób, że jego życie jest poświęceniem dla jego idei.

O. Spengler
 

noircat

User


Dołączył: 17 Kwi 2017

   

Wysłany: 2017-04-17, 19:30   

Cytat:

DeSade napisał/a:

Żeby nie było, ja także mam przyjaciół płci męskiej, ale jakoś się z nimi nie przytulam. No chyba, że chodzi tu o przyjaciela-geja. Wtedy sprawa jest jasna.


ona woli dziewczyny, wiec tutaj też nie ma obaw. Jeśli chodzi o nas, to jeszcze 2-3 tygodnie temu wszystko było idealnie, troszczył się o mnie, było to wielkie "boom", do czasu kiedy miał przykrą sytuację w domu przez co zaczął mnie odrzucać, potem przeprosił i znów było dobrze. Teraz doszła ta kłótnia i nie wytrzymał. Nagle zmienił zdanie. Niestety zawsze taki był, że wolał rzucić wszystko i zapomnieć zamiast się trochę postarać i naprawić błędy.
 

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 25

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2017-04-18, 12:28   

Jeśli mi facet powiedziałby, że woli "przyjaciół" i to po trzech latach związku, to kazałabym mu spier dalać.
Nie wierzę w koleżeństwo ani przyjaźń kobiety i mężczyzny. Szczególnie tak zaawansowane.
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

noircat

User


Dołączył: 17 Kwi 2017

   

Wysłany: 2017-04-18, 12:48   

metalmummy napisał/a:

Nie wierzę w koleżeństwo ani przyjaźń kobiety i mężczyzny. Szczególnie tak zaawansowane.


On ma przyjaciółkę, którą przytula, ja mam takiego samego przyjaciela. Żadne z nas nigdy sobie nic nie wypominało i nikomu to nie przeszkadzało. Nagle mi coś odbiło, chciałam mieć go tylko i wyłącznie dla siebie, więc pokłóciliśmy się... Już mi przeszło, wiem że nic ich nie łączy, ani łączyć nie będzie.
 

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 25

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2017-04-18, 13:38   

Jakbym ja miała przyjaciela, który mnie przytula to długo nie stąpałby po tym padole.
No ale co kraj to obyczaj.
I tak źle i tak niedobrze.
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

Brushyy  

User


Wiek: 30

Dołączył: 07 Cze 2017

   

Wysłany: 2017-06-07, 14:22   

Zazdrość i nie pewność jest zawsze i tego nie zmienisz, ale nie można nikogo na smyczy trzymać bo to źle wpływa na związek.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com