Sądzę, że jeżeli ktoś zdradzi raz, a potem nie poniesie żadnych konsekwencji, (jeśli mu/jej się to spodobało) zrobi to kolejny raz.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
Zdradziłam chłopaka kilka razy... Nie czułam że to jest jak choroba tylko jak coś co pociąga coś co jest zakazane i smakuje o wiele lepiej, adrenalina...
_________________ Kocham jak patrzy chociaż nie robi wyznań
To trzyma za ręke jak prawdziwy mężczyzna
Ja jak mała dziewczynka sie poddaje posłusznie
Jak zawoła to przyjdę jak rozkaże to pójdę
choroba? skądże. zdrada czasem jest lekarstwem. pewnego rodzaju bodźcem, który powoduje, że nagle uświadamiamy sobie w jakiej sytuacji jesteśmy. wtedy człowiek staje przed wyborem. albo postanawia już skończyć i bardziej zaangażować się w związek, albo rezygnuje i bawi się w zdradzanie dalej.
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-01-14, 21:40
Dla mnie osobiście sprawa jest prosta.
Zdradził = nic do mnie nie czuje.
I choćby skały sra*y to nie wybaczę.
Jeżeli jesteśmy z kimś w związku, to bynajmniej dla mnie, darzymy kogoś uczuciem ale przede wszystkim zaufaniem.
Jeżeli kiedykolwiek chłopak bym mnie zdradził to nie interesowałoby mnie dlaczego to zrobił ani czy uważa, że już więcej się do tego nie posunie.
Przykro mi.
Zdrada może i nie jest choroba ale działa na podobnej zasadzie.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
Zdrady doświadczyłam, ale sama nigdy nie mam zamiaru zrobić komuś czegoś takiego... Jeśli zrobił to raz, zrobi kolejny. Mimo jego przeprosin i innych, ładnie się z nim pożegnałam. Nie potrafiłabym być z taką osobą i myśleć, że może znów to zrobi? Po prostu straciłam zaufanie, a bez tego - nie ma związku.
_________________ `I'll wrap you in my arms and I won't let go`
Skillet
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-01-23, 09:25
Możliwe, ze coś w tym jest. Łatwiej jest zrobic coś za drugim i kolejnym razem niż za pierwszym bo już ma się 'przetarty szlak' i wie jakie są konsekwencję.
Jednak z drugiej strony to wszystko zależy od człowiek i jego sumienia. Ja wiem, że gdybym zdradziła to moje sumienie żyć by mi nie dało. I nie zrobiłabym tego drugi raz.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Też tak kiedyś myślałam - że jak raz zdradzi, to już tak na zawsze zostanie. Bo się naczytałam Granicy Zofii Nałkowskiej. Bo mój kolega tak robił swojej dziewczynie. Ale reguły nie ma. Ze zdradą bywa bardzo różnie... Zresztą, rzućcie okiem, bo zdrada wcale nie musi boleć: http://partner.wsukience....brzmi_strasznie
Więc chyba nie ma zasady, tak dużo okoliczności na to wspływa
Nie ma rególy. Jeden zdradzi raz i bedzie tego tak bardzo zalowal ze wiecej tego nie zrobi, drugi stwierdzi, ze skoro zdradzil raz i zostalo mu to wybaczone to czemu nie mial by tego zrobic jeszcze raz. Jedno jest pewne na faceta, ktory juz raz zdradzil trzeba bardziej uwazaj i byc czujnym, ale regoly nie ma.
Myślę, że jak ktoś zdradzi, a ta druga osoba wybaczy, to zrobi to po raz kolejny gdy emocje opadną i zdobędzie Twoje zaufanie na nowo.. W końcu jak raz zostało wybaczone, to dlaczego drugi raz miałoby się nie udać...
_________________ 'Szczęścia nie trzeba szukać-spotyka się je przy okazji'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum